NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Duncan, Emily A. - "Bezlitośni bogowie"

Palmer, Ada - "Być może gwiazdy"

Ukazały się

Jankowski, Józef - "Historie niezwykłe"


 Derleth, August - "Tropem Cthulhu"

 Huysmans, Joris-Karl - "Tam. Là-Bas"

 Yu, Charles - "Ucieczka z Chinatown"

 Strugaccy, Arkadij i Borys - "Maszyna życzeń"

 Asimov, Isaac - "Koniec wieczności"

 Jordan, Robert - "Dech zimy" (nowa edycja)

 Rolska, Jagna - "SeeIT"

Linki

antologia - "Miłość, śmierć i roboty. Oficjalna antologia"
Wydawnictwo: Nowa Baśń
Tytuł oryginału: Love, Death + Robots. The Official Anthology
Tłumaczenie: Wojtek Cajgner
Data wydania: Czerwiec 2022
ISBN: 978-83-8203-154-6
Oprawa: miękka
Format: 135x200 mm
Liczba stron: ok. 450
Cena: 49,90 zł
Rok wydania oryginału: 2021
Tom cyklu: 1



antologia - "Miłość, śmierć i roboty. Oficjalna antologia"

Antologia „Miłość, Śmierć + Roboty” zawiera teksty, które stały się podstawą fabularną pierwszego sezonu serialu Netflixa pod tym samym tytułem. Zatem czytelnicy znający serial wiedzą, czego się spodziewać. Ale i oni mogą z przyjemnością ten zbiorek – tym razem – przeczytać.

Dla mnie było to dobre porównanie oryginalnego materiału z jego animacyjnym przetworzeniem. Zapewne nie będzie zaskoczeniem konkluzja, że niektóre fabuły wyglądały lepiej na ekranie, a część z nich (niewielka) w tym „starciu” wygrała jako tekst.

Z całą pewnością opowiadania Johna Scalziego lepiej prezentowały się na ekranie. Totalnie urocze „Trzy roboty” (które doczekały się kontynuacji w serialu) jako tekst prezentują się mizerniej, nie ma w nich uroku i dowcipu. Skoro jesteśmy już przy Scalzim, to również „Gdy jogurt przejął władzę” i „Historie alternatywne” są raczej niepozornymi szortami w książce, podczas gdy na ekranie zyskują więcej życia. To samo dotyczy „Wysypiska” Joe R. Lansdale’a, które kolorów nabiera dopiero w serialu. Przy okazji, ten bardzo płodny i wszechstronny pisarz znany jest u nas chyba tylko z nielicznych opowiadań, co jest wielką stratą. Zresztą jego drugi tekst w tej antologii „Rybia noc”, bardzo odmienny od „Wysypiska”, wręcz poetycki na ekranie, na papierze prezentuje się „tylko” przyzwoicie. Trudny w oderwaniu od obrazu staje się „Świadek” Alberta Mielgo. Ekranowa narracja jest szybka, rwana, celowo chaotyczna i spodziewałem się, że na papierze wypadnie to „normalniej”, spokojniej, tyle że tak się nie stało. Zresztą także jego literacka struktura bardziej przypomina scenariusz, tak jest zresztą napisana. Dotyczyło to także „Martwego punktu” Vitalija Shushko. To chyba najważniejsze opowiadania z tego zbioru, które wygrywają na ekranie.

Odnośnie kilku pozostałych nie mogę się zdecydować. „Sonnie ma przewagę” Petera F. Hamiltona ma ciekawy klimat i intryguje zarówno tekstem, jak i narracją filmową. „Mechy” Stevena Lewisa, „Wysysacz dusz” Kirsten Cross, „Udanych łowów” Kena Liu, „O wykorzystaniu zmiennokształtnych” i „Szczęśliwa Trzynastka” Marko Kloosa, „Pomocna dłoń” Claudine Griggs, „Epoka lodowcowa” Michaela Swanwicka mają fabuły, które bronią się samodzielnie jako literackie teksty i serial, moim zdaniem, ani ich nie ulepszył, ani ich nie odarł z niczego. Może broniły się dlatego, że w serialu, na ekranie nie udało się oddać za pośrednictwem animacji czegoś więcej poza akcją, wizualną pieszczotą oczu wykreowanym światem. Zabrakło na ekranie np. elementu grozy („Wysysacz dusz”) albo trudnością okazało się odzwierciedlenie struktury fabularnej, jak np. w „Szczęśliwej Trzynastce”, gdzie narratorka zarówno w tekście, jak i na ekranie opowiada historię pewnego statku kosmicznego i w opowiadaniu bardziej czuć sentyment i więź bohaterki ze statkiem, podczas gdy w serialowej adaptacji właśnie tej więzi chyba brakuje. Aczkolwiek tu wszystko może być względne, zwłaszcza że – na ile mogę się wypowiadać o twórczości Marko Kloosa po małej jej próbce – do stylistów on nie należy.

Ostatnia grupa to trzy opowiadania, co do których nie miałem wątpliwości, jeśli chodzi o rozstrzygnięcie konkurencji. „Sekretna wojna” Davida W. Amendoli, „Za Szczeliną Orła” i „Błękit Zimy” Alastaira Reynoldsa bronią się wobec ich serialowych wersji. O ile w przypadku „Sekretnej wojny” i „Błękitu Zimy” ich adaptacje są bardzo wierne, tak w przypadku „Za Szczeliną Orła” doszło do znaczących modyfikacji fabularnych na ekranie. Literacki „Błękit Zimy” podobał mi się bardziej mimo całej dosłowności adaptacji. Może dlatego, że Reynolds dał czas czytelnikowi, by zrozumieć drogę bohatera, tytułowego Zimy, tajemniczego artysty zmierzającego ku przeznaczeniu, ale po poznaniu smaku egzystencji. Również w „Za Szczeliną Orła” dramat głównego bohatera też ma większą moc oddziaływania niż kreacja w serialu; tam jest on rozciągnięty w czasie, czego nie czuć/nie widać na ekranie. Zaś w „Sekretnej wojnie” również wiele dobrego robi klimat opowiadania i mrok wynikający z okoliczności przyrody (Syberia, zima, krótkie dni, jednostajność otoczenia kontrastująca z prowadzoną tajną wojną).

Dla formalności należy dodać, że rozrzut gatunkowy utworów jest spory i nie ma sensu szukać jakichś wspólnych mianowników między nimi. Nawet tytułowe miłość, śmierć i roboty to w gruncie rzeczy zbyt ogólna i umowna „spinka” łącząca je ze sobą. Ostatecznie to mało istotne, przynajmniej dla mnie. Zarówno w serialu, jak i w tych opowiadaniach nie szukałem wspólnych mianowników. Głównym moim motywem była ciekawość, jak te teksty wypadają w porównaniu z adaptacjami. Nie ukrywam, że lektura sprawiła mi sporo przyjemności. Co chyba świadczy dobrze również o twórcach serialu, którzy umiejętnie dobrali materiał fabularny do pierwszego sezonu. W drodze na polski rynek jest druga część antologii, czyli opowiadania służące za podstawę drugiego i trzeciego sezonu. Chętnie sięgnę, zwłaszcza że te sezony wzbudziły już większe spory co do prezentowanej jakości. Jeśli chciałbym się czegoś przyczepić wobec polskiego wydania, to brakowało mi notek bibliograficznych o poszczególnych autorach. Mimo że większości z nich przedstawiać nie trzeba czytelnikom fantastyki, być może po tę antologię sięgną także ci, którzy fantastykę znają ledwie lub wcale. Zatem informacja, że mają do czynienia z autorami znanymi (także z przekładów na polski rynek) mogłaby okazać się pomocna w odbiorze.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2022-08-25 16:37:29
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Pasje mojej miłości


 Ekshumacja aniołka

 Śniadanie wdowy, opowiadanie ze zbioru "Upiory XX wieku"

 Wywiad z R.J. Barkerem

 "Kraina Lovecrafta" - książka a serial

Recenzje

Olde Heuvelt, Thomas - " Echo"


 Simak, Clifford D. - "Czas jest najprostszą rzeczą"

 LaValle, Victor - "Ballada o Czarnym Tomie"

 Pilipiuk, Andrzej - "Przetaina"

 antologia - "Miłość, śmierć i roboty. Oficjalna antologia"

 Vonnegut, Kurt - "Hokus-Pokus"

 Reynolds, Alastair - "Przestrzeń objawienia"

 Chakraborty, S.A. - "Imperium złota"

Fragmenty

 Asimov, Isaac - "Koniec wieczności"

 King, Stephen - "Baśniowa opowieść"

 Nowak, Jakub - "To przez ten wiatr"

 Clarke, Arthur C. - "Odyseja kosmiczna 2001"

 Holdstock, Robert - "Las ożywionego mitu"

 Miela, Agnieszka - "Grzechy ojców"

 Simak, Clifford D. - "Czas jest najprostszą rzeczą"

 Dick, Philip K. - "Radio Wolne Albemuth"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2022 nast.pl     RSS      RSS