NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Erikson, Steven - "Okaleczony bóg" (wyd.3)

Clarke, Arthur C. - "Odyseja kosmiczna 2001"

Ukazały się

Jankowski, Józef - "Historie niezwykłe"


 Derleth, August - "Tropem Cthulhu"

 Huysmans, Joris-Karl - "Tam. Là-Bas"

 Yu, Charles - "Ucieczka z Chinatown"

 Strugaccy, Arkadij i Borys - "Maszyna życzeń"

 Asimov, Isaac - "Koniec wieczności"

 Jordan, Robert - "Dech zimy" (nowa edycja)

 Rolska, Jagna - "SeeIT"

Linki

Reynolds, Alastair - "Przestrzeń objawienia" (wyd. 2)
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Przestrzeń objawienia
Tytuł oryginału: Revelation Space
Tłumaczenie: Piotr Staniewski, Grażyna Grygiel
Data wydania: Marzec 2022
Wydanie: II
ISBN: 978-83-67023-32-0
Oprawa: twarda
Liczba stron: 656
Cena: 49,00 zł
Rok wydania oryginału: 2000
Wydawca oryginału: Gollancz
Tom cyklu: 1



Reynolds, Alastair - "Przestrzeń objawienia"

Debiutancka powieść Alastaira Reynoldsa została wydana w 2000 r. i w zasadzie od razu usytuowała tego pisarza w gronie odnowicieli gatunku nazywanego space operą. Jej pierwsze wydanie w Polsce miało miejsce w 2002 r. i w tym samym roku miałem szczęście dostać je w ręce. Mimo wydania jeszcze kilku książek Reynoldsa, na naszym rynku nie odniósł on chyba komercyjnego sukcesu, co do dziś traktuję jako niezrozumiałą niesprawiedliwość. Jednak w dwadzieścia lat po pierwszym wydaniu do rąk polskich czytelników trafiła ponownie „Przestrzeń objawienia”. Ten sam wydawca, nowy, większy, „twardy” format i wyższa jakość edytorska. Z obawą wróciłem do lektury, ale był to strach nieuzasadniony. Nie zestarzała się ani trochę. Co więcej, nie mam wątpliwości, że nawet po dwóch dekadach niewielu jest pisarzy (wydawanych w Polsce), którzy mogą się z twórczością Reynoldsa równać.

W swoich powieściach pisarz ten często udowadniał, że lubi twórcze inspiracje mistrzami SF i nie tylko. To nie miejsce, aby opisywać każdą fabułę, ale warto wymienić dwóch skrajnych: Arthur C. Clarke (kilkukrotnie) i George Simenon („Century Rain”, który niestety do Polski nie zawitał). W „Przestrzeni objawienia” można znaleźć tropy prowadzące także do „Obcego”, ale nadal to przede wszystkim autorski, oryginalny projekt.

Fabuła osadzona jest w przyszłości, oddalonej o jakieś pół tysiąclecia. Ludzkość poszła do przodu i to dosłownie – udało jej się opuścić własny układ i zasiedlić trochę planet (bliżej o jednej z takich wypraw i jej skutkach można dowiedzieć się z „Migotliwej Wstęgi”, która również oczekuje na nieodległe drugie polskie wydanie). Jednak, w przeciwieństwie do mocno optymistycznej pod tym względem twórczości Petera F. Hamiltona, wizja przyszłości jest u Reynoldsa dosyć ponura. Nie ma tu żadnej planetarnej federacji, super napędów i wielkiego, galaktycznego ludzkiego imperium. Jest zimny, pusty, mroczny kosmos, w którym poruszają się nieliczne światłowce – ogromne statki, których załogi zajmują się głównie handlem. A oni sami są na ogół członkami dwóch z kilku odłamów ludzkości: Hybrydowcami lub Ultrasami. To nadal ludzie, ale zmodyfikowani, ulepszeni (głównie dotyczy to Hybrydowców), myślący innymi kategoriami niż zwykli śmiertelnicy. Podróże w kosmosie takie zmiany wręcz wymuszają. Nie tylko w związku z koniecznością przystosowania się do życia w próżni kosmicznej i na statku ze sztuczną grawitacją, ale i w związku z przedziałami czasowymi. Napędy statków nie sprawiają, że te przenoszą się w kosmosie między kolejnymi punktami z super prędkością. Fakt, osiągają ogromne przyspieszenia. Ale i tak podróż między planetami trwa dekady. Konieczny jest kosmiczny sen, aby podróż taką przeżyć. Niezbędne jest oderwanie się od zwykłego ludzkiego życia, bo czas – mierzony nie w dniach, lecz dekadach – uniemożliwia jakiekolwiek interakcje z ludźmi innymi niż pozostali załoganci czy członkowie danego odłamu.

Również nowe planety, które zasiedlają ludzie nie są krainami szczęśliwości. To raczej ponure miejsca, niegościnne, jak Resurgam, lub upadłe, jak Yellowstone, które nie może się podnieść po tajemniczej zarazie, czy zamienione w wielkie pole bitwy, jak Skraj Nieba. Powieść w zasadzie jest rozpięta między tymi dwiema pierwszymi planetami. Na pierwszej z nich jeden z bohaterów fabuły, Dan Sylveste prowadzi badania nad pozostałościami po jej pierwszych mieszkańcach, tajemniczej, obcej i wymarłej rasie Amarantinów. Dodać bowiem należy, że rozprzestrzeniając się po kosmosie, ludzkość natrafiła na szczątki obcych cywilizacji. Ale na żadną żywą. Mamy tu zatem próbę wyjaśnienia paradoksu Fermiego (wysokie oszacowanie prawdopodobieństwa istnienia innych cywilizacji w ogromie Wszechświata przy braku jakichkolwiek dowodów na ich istnienie), która staje się jednym z ważnych fabularnych składników powieści. Druga grupa bohaterów – to załoga światłowca „Nostalgia za Nieskończonością”, która poszukuje lekarstwa na chorobę trawiącą ich kapitana, a pomocy ma jej udzielić właśnie Dan Sylveste. I wreszcie jest Ana Khouri, która zostaje zwerbowana jako zbrojmistrz tejże załogi, ale ma własną misję do wykonania.

Rozpisałem się o fabule i świecie, ale tak naprawdę ledwie prześlizgnąłem się po ich powierzchni. Ponieważ tajemnic do poznania jest tu znacznie więcej. Począwszy od motywacji głównych bohaterów, po te większe i mroczniejsze. Reynolds jednak nie bazuje w ich konstruowaniu i wyjaśnianiu na chęci zaskoczenia czytelnika. Zapewne ci, którzy już są bardziej gatunkowo zaprawieni, a z twórczością tego pisarza nie mieli wcześniej do czynienia, nie będą mieli problemów, aby szybko dodać dwa do dwóch. Ale w mojej ocenie jest tego świadom również sam pisarz. Ponieważ powieść buduje nie na wspomnianych twistach i zaskoczeniach, ale na postaciach, motywacjach, wreszcie na nastroju. Zaś główna tajemnica nie jest najważniejsza. Właśnie to mnie w jego powieściach zawsze uwodziło: zimny, mroczny i przerażający swoją pustką kosmos, a nie jacyś „źli” Obcy, skala czasowa i konstruowanie powieści rozpiętej na dekady fabularnego czasu. W „Przestrzeni objawienia” cała akcja toczy się na przestrzeni ponad czterdziestu lat. Najwsześniejszy znacznik czasowy wskazuje na 2524 rok, najpóźniejszy na 2567. A chodzi tu tylko o wydarzenia, które bezpośrednio rozgrywają się na kartach powieści. Uwzględniając istotną dla fabuły przeszłość bohaterów można zakładać czas dwa razy dłuższy. Przy tym o sile fabuły świadczy również to, że znacznie ciekawsze, intrygujące i pobudzające wyobraźnię są pytania, na które Reynolds nie udziela odpowiedzi. A bohaterami nie powodują wcale szlachetne motywacje. Nawet jeśli z ich działań wynika coś dobrego, co może zaważyć na przyszłości ludzkości, to nie jest to cel ich działań. Dobrym przykładem jest Dan Sylveste, motywowany niepowstrzymaną pasją i głodem odkrywania tajemnic, które napędzają jego ego. Ilya Volyova, członkini załogi „Nostalgii...” też działa z pobudek często irracjonalnych, z pewnością nie misyjnych. Zaś Ana Khouri ma motywację z nich wszystkich najprostszą. Oczywiście, wszystko do czasu, ale czas ten nastąpi w kolejnej powieści pt. „Arka Odkupienia”.

Fantastycznie było wrócić do tej powieści po latach. Czekam na dwie kolejne z trylogii. Drugą wspominam jako jeszcze lepszą, ale dopiero w trzeciej autor osiąga szczyt. Mogę tylko trzymać kciuki, aby tym razem „Przestrzeń objawienia” znalazła większe grono odbiorców. Zdecydowanie jest tego warta, bo to wysokojakościowa, gatunkowa uczta, przy której twórczość większości pisarzy, szczególnie space operowych, wygląda naprawdę mizernie.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2022-08-19 09:26:59
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Pasje mojej miłości


 Ekshumacja aniołka

 Śniadanie wdowy, opowiadanie ze zbioru "Upiory XX wieku"

 Wywiad z R.J. Barkerem

 "Kraina Lovecrafta" - książka a serial

Recenzje

Olde Heuvelt, Thomas - " Echo"


 Simak, Clifford D. - "Czas jest najprostszą rzeczą"

 LaValle, Victor - "Ballada o Czarnym Tomie"

 Pilipiuk, Andrzej - "Przetaina"

 antologia - "Miłość, śmierć i roboty. Oficjalna antologia"

 Vonnegut, Kurt - "Hokus-Pokus"

 Reynolds, Alastair - "Przestrzeń objawienia"

 Chakraborty, S.A. - "Imperium złota"

Fragmenty

 Asimov, Isaac - "Koniec wieczności"

 King, Stephen - "Baśniowa opowieść"

 Nowak, Jakub - "To przez ten wiatr"

 Clarke, Arthur C. - "Odyseja kosmiczna 2001"

 Holdstock, Robert - "Las ożywionego mitu"

 Miela, Agnieszka - "Grzechy ojców"

 Simak, Clifford D. - "Czas jest najprostszą rzeczą"

 Dick, Philip K. - "Radio Wolne Albemuth"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2022 nast.pl     RSS      RSS