NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kres, Feliks W. - "Żeglarze i jeźdźcy" (Fabryka Słów)

Masterton, Graham - "Ludzie cienia"

Ukazały się

Wolfe, Gene - "Urth Nowego Słońca" (Artefakty)


 Ryan, Anthony - "Czarna pieśń"

 Masterton, Graham - "Noc skorpiona"

 Clarke, Arthur C. - "Odyseja kosmiczna 2001"

 Asimov, Isaac - "Kamyk na niebie"

 Holdstock, Robert - "Las ożywionego mitu"

 King, Stephen - "Blaze" (2022)

 Ziętarska, Agnieszka - "Kitsune. Pradawna magia"

Linki

Kres, Feliks W. - "Żeglarze i jeźdźcy" (Fabryka Słów)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: Księga Całości
Data wydania: Maj 2022
ISBN: 978-83-7964-730-9
Oprawa: zintegrowana
Format: 125x195 mm
Liczba stron: 437
Cena: 54,90 zł
Tom cyklu: 8



Kres, Feliks W. - "Żeglarze i jeźdźcy"

„Żeglarze i jeźdźcy” Feliksa W. Kresa to drugi obok „Grombelardzkiej legendy” zbiór opowiadań osadzony w realiach Szereru. Tym razem autor na dobre opuszcza deszczowe pasma górskie i opowiada historie z równin Armektu i Dartanu oraz zamorskiej Garry. W ręce czytelnika trafiają teksty znane od lat, choć nieco zapomniane, oraz zupełnie nowe.

Zbiór otwiera „Miód dla Emiry” utwór, który mało pasuje do twórczości Kresa. Zamiast pełnej krwi i przemocy historii, dostajemy piękny, wręcz refleksyjny utwór o związku człowieka i kota. Niby nic wielkiego, ale jak opowiedziane.

O sile ludzkich namiętności opowiadają „Jeźdźcy Równin”, tym razem jednak czytelnik dostaje „danie” zawierające wszystkie charakterystyczne dla twórcy „Księgi Całości” elementy. Cała paleta uczuć od miłości do nienawiści, zdrada, fatalizm i wyraziste postaci mocno zakorzenione w kulturze swojego kraju. Jest krwawo i bezlitośnie; może nazbyt przewidywalnie, ale całość pozostawia po sobie dobre wrażenie.

„Armektańska nienawiść” to premierowy utwór, w którym znajdujemy zakończenie wątków z wcześniejszych opowiadań. Początkowo autor nieco zwodzi czytelnika, rzuca pewne tropy, sugeruje inne rozwiązanie fabularne. Pod wieloma względami jest klasycznie – brudno, krwawo, a do tego dochodzi naturalistyczna scena seksu – jeśli ktoś zastanawiał się kiedyś, jak bardzo proza Kresa różni się od tej Andrzeja Sapkowskiego, to chyba lepszego materiału porównawczego nie znajdzie. Bardzo dobrze wybrzmiewają w tym opowiadaniu uwarunkowania i różnice kulturowe Armektu i Dartanu. Najciekawsze jest to, że chyba po raz pierwszy w „Księgach Całości” wygrywa miłość, a zakończenie przynosi nadzieję na lepsze jutro.

„Gówno” a.k.a. „Piratka i żołnierz” zabiera nas na wyspę Garrę, gdzie jedna niefortunna decyzja powoduje, że główny bohater zostaje wrzucony w środek wiru wydarzeń. Czy uda mu się, wraz z rodziną, ujść z życiem, kiedy zadarło się z agentami Trybunału, zgrają piratów, a na dodatek z samą Ślepą Ridaretą? Na jego szczęście twórca opowiadania postanowił tym razem nieco zmniejszyć ilość mroku i uczucia wszechogarniającej beznadziei na rzecz sporej dawki czarnego humoru. Stąd też mocno zaskakująca scena napadu na dom rodzinny Małego czy nieoczekiwany finał w kajucie kapitany.

„Siedmiu najemników” to najobszerniejszy, liczący ponad dwieście stron, utwór. Punkt wyjścia, zgodnie z tytułem, jest klasyczny – nękana pirackimi napadami wioska rybacka chce wynająć grupę obrońców. Kres otwarcie (sam zaznacza to w przypisie do opowiadania) nawiązuje tutaj do klasycznych dzieł filmowych „Siedmiu samurajów” i „Siedmiu wspaniałych”. Wielbiciele Akiro Kurosawy i Johna Sturgesa bez trudno odnajdą większe i mniejsze „cytaty” – pojedynek, rąbanie drewna, motywacje poszczególnych bohaterów. Na szczęście nie mamy do czynienia z odwzorowaniem jeden do jednego. W grupie najemników znajdzie się miejsce dla kota, rybacy nie okażą się do końca „czyści”, a walka o wioskę będzie miała własną specyfikę. „Siedmiu najemników” to dla mnie Kres w najlepszym wydaniu: bohaterowie to ludzie z krwi i kości posiadający zalety i wady, sceny batalistyczne zapierają dech, zwroty akcji uatrakcyjniają lekturę. Krew płynie strumieniami, przemoc ukazuje najgorsze oblicze, a żaden z bohaterów nie jest nieśmiertelny. Jedyny minus to dialogi; zbyt długie, brakuje im lekkości i ciętości tak charakterystycznej na przykład dla prozy Sapkowskiego.

„Żeglarze i jeźdźcy” to przede wszystkim książka dla wielbicieli „Księgi Całości”, którzy znajdą tu wszystkie elementy, za które zdążyli pokochać cykl Kresa. Równocześnie jest to świetna okazja dla nowych czytelników, którzy mają okazję sprawdzić z czym to się je”. Próg wejścia jest bardzo niski, a i spoilerów nie ma wielu (mówią one jedynie o nowej sytuacji geopolitycznej Szereru). W końcu „Żeglarze i jeźdźcy” to dobry prognostyk dla kolejnych, premierowych odsłon serii. Opowiadania „Armektańska nienawiść”, a przede wszystkim „Siedmiu najemników” dowodzą, że autor nie stracił nic z talentu i kontynuacja zapowiada się nadzwyczaj ciekawie.



Autor: Adam Szymonowicz


Dodano: 2022-06-28 09:38:20
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

historyk - 23:07 28-06-2022
A ja jednak twierdzę, że stare są lepsze. Tak od najlepszego do najsłabszego (moim zdaniem, naturalnie):

Gówno (z 2004 roku);
Miód dla Emiry (z 1991);
Jeźdźcy równin (z 2001);
Armektańska nienawiść (nowość);
Siedmiu najemników (nowość).

A tu coś wiecej:
https://seczytam.blogspot.com/2022/06/feliks-w-kres-zeglarze-i-jezdzcy.html

Shadowmage - 16:58 29-06-2022
Mnie się "Siedmiu... " podobało, ale ja mam ogromną słabość do "Siedmiu wspaniałych" :P Trochę bym twoją listę powywracał, generalnie nie mogę powiedzieć, że nowsze przebijają starsze czy też na odwrót.

historyk - 14:21 30-06-2022
Shadowmage pisze:ja mam ogromną słabość do "Siedmiu wspaniałych" :P

A ja nie :D Do tego jakoś ta powieść straciła dla mnie na wiarygodności przez przeniesienie zbójów z lądu na morze. A Gówno, obok Północnej granicy, to najlepszy dla mnie kawałek Kresa. I pacz, pan, ongiś czytałem niemal wszystko Kresa, a akurat to jedno Gówno przegapiłem... Normalnie, zjadł ciasto, zostawił rodzynki :D

W ogóle nie mam pojęcia jak i czemu przegapiłem ten jeden numer Science Fiction, bo tam obok Kresa byli jeszcze Piskorski, Kochański, Oszubski... To pewnie jeden z lepszych numerów w dziejach tego pisma.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Tigana - 19:23 03-07-2022
Aktar z ostatniego opowiadania to raczej brat Ayany - Wenewet. Chyba gdzieś była wzmianka, ze ma siostrę w Armekcie.

Komentuj


Artykuły

Pasje mojej miłości


 Ekshumacja aniołka

 Śniadanie wdowy, opowiadanie ze zbioru "Upiory XX wieku"

 Wywiad z R.J. Barkerem

 "Kraina Lovecrafta" - książka a serial

Recenzje

Chakraborty, S.A. - "Imperium złota"


 Holdstock, Robert - "Las ożywionego mitu"

 Dick, Philip K. - "Radio Wolne Albemuth"

 LaValle, Victor - "Odmieniec"

 Maszczyszyn, Jan - "Broilia"

 Jimenez, Simon - "Ptaki, które zniknęły"

 Hawkins, Scott - "Biblioteka na górze Opiec"

 Cummings, Sean - "Cowboy Bebop. Requiem dla Czerwonej Planety"

Fragmenty

 Holdstock, Robert - "Las ożywionego mitu"

 Miela, Agnieszka - "Grzechy ojców"

 Simak, Clifford D. - "Czas jest najprostszą rzeczą"

 Dick, Philip K. - "Radio Wolne Albemuth"

 Masterton, Graham - "Manitou"

 Heuvelt, Thomas Olde - " Echo"

 Asimov, Isaac - "Prądy przestrzeni"

 Crichton, Michael - "Park Jurajski"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2022 nast.pl     RSS      RSS