NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Ford, John M. - "Czekanie na smoka"

Masterton, Graham - "Ludzie cienia"

Ukazały się

Wolfe, Gene - "Urth Nowego Słońca" (Artefakty)


 Ryan, Anthony - "Czarna pieśń"

 Masterton, Graham - "Noc skorpiona"

 Clarke, Arthur C. - "Odyseja kosmiczna 2001"

 Asimov, Isaac - "Kamyk na niebie"

 Holdstock, Robert - "Las ożywionego mitu"

 King, Stephen - "Blaze" (2022)

 Ziętarska, Agnieszka - "Kitsune. Pradawna magia"

Linki

Herbert, Brian & Anderson, Kevin J. - "Książę Kaladanu"
Wydawnictwo: Rebis
Cykl: Trylogia Kaladanu
Tytuł oryginału: The Duke of Caladan
Tłumaczenie: Andrzej Jankowski
Data wydania: Styczeń 2022
ISBN: 978-83-8188-356-6
Oprawa: twarda z obwolutą
Format: 150x225
Liczba stron: 440
Cena: 59,90 zł
Rok wydania oryginału: 2020
Tom cyklu: 1



Herbert, Brian & Anderson, Kevin J. - "Książę Kaladanu"

„Książę Kaladanu” to bezpośredni prequel do „Diuny”. Prequel, co należy zaznaczyć na wstępie, całkowicie zbędny.

Nie znałem głębiej twórczości tego duetu pisarskiego. Próbowałem, jednak bezskutecznie i ostatecznie nie widziałem sensu w zgłębianiu tego świata. Teraz wydaje mi się, że była to kwestia wykonania. Styl pisania nie przypadł mi do gustu. Był drewniany, a fabuła wymęczona i naciągana. Nie inaczej jest z „Księciem Kaladanu”.

Bohaterem powieści jest książę Leto Atryda, ojciec Paula. Poznajemy go na samym początku książki i słowo „poznajemy” jest kluczowe. Po jego przedstawieniu od razu wiadomo, że niczego więcej już się o nim nie dowiemy. Że to już wszystko. Postać od początku dla czytelnika przejrzysta, zdefiniowana. Zastygła w formie szlachetności, mądrości, szacunku, honoru. Dodam, dla uczciwości, że na koniec postać może czytelnika zaskoczyć. Niemniej dzieje się to wbrew intencjom autorów, jak przypuszczam. Z Leto wychodzi wówczas buc, choćby w czasie pożegnania z Jessicą. Po drodze pokaże mimo to kilka razy swoją bezwzględność i stanowczość. Wszystko jednak w granicach jego honoru i szlachetności. Mógłby to być świetny przykład dramatu jednostki – zamkniętej w skorupie wychowania, narzuconych/przyjętych zasad moralnych, ale widzącej, że zasady te nie przystają do świata, w którym funkcjonuje. Gdzie inni przedstawiciele wysokich rodów nie mają oporów w łamaniu tych wszystkich odrealnionych kodeksów i obyczajów. Wszystko, aby zrealizować własne cele. Jednak autorom brakuje umiejętności i ambicji, aby pójść w tego typu głębię i dramat. George R. R. Martin w „Pieśni Lodu i Ognia” pokazał, jak to zrobić dobrze.

Choć na pierwszym planie są Leto i jego zmagania ze spiskami, intrygami, zabójcami, przetykane troską o planetę i poddanych (ten człowiek nie potrafi się zrelaksować i, na przykład, podczas lotu na spotkanie z cesarzem pilnie studiuje nudne raporty), to autorzy nie oszczędzają kluczowych postaci z samej „Diuny”. Paul ma w tej powieści czternaście lat, ale już jest mądry, przenikliwy i odważny. Do tego stopnia, że jego zalety wywołują u Duncana Idaho rumieńce wstydu. Najciekawszą postacią pozostaje lady Jessica, która ma w tej powieści najbardziej dramatyczne decyzje do podjęcia. Ale nie ma też co przesadzać z przypisywaniem jej zbyt wielu zalet.

Głównym problemem powieści jest to, że jest bezpośrednim prequelem „Diuny”. W zasadzie to powinno zakończyć pisanie recenzji. Definiuje „Księcia Kaladanu” tak totalnie, że nie ma sensu pisać więcej. Cokolwiek przydarzy się bohaterom w tej i kolejnych dwóch zaplanowanych książkach – nie ma znaczenia. Na koniec i tak wsiądą na statki i polecą na Arrakis. Wszyscy cali i zdrowi. Autorów to w żaden sposób nie zmotywowało do napisania czegoś interesującego. Albo przejścia po prostu nad tym faktem do porządku dziennego i zaproponowanie czegoś nowego (jak wspomniane postawienie na dramat/dylematy Leto). Poszli najprostszą drogą. Skupili się na pomyśle fanfikowej historii wcześniejszych losów bohaterów. Przy tym żaden z nich, czego jestem pewien po lekturze, nie rozwinie się już w jakikolwiek sposób. Nie może. Gdyby Paula przedstawiono jako ciapciakowatego nastolatka, który się dopiero uczy – może byłaby to jakaś wartość. Ale równie dobrze już z pierwszego rozdziału „Księcia Kaldanu”, w którym się pojawia Paul, mógłby przeskoczyć do pierwszego rozdziału „Diuny”. To samo dotyczy wszystkich pozostałych. To kręcenie nimi i rzucanie po różnych lokacjach i przygodach jest całkowicie bezproduktywne, bo postaci te nie są już w stanie zdobyć żadnych umiejętności, zmienić się, dojrzeć. Jedyne co się zmieni to miłość między Leto i Jessicą, która przejdzie kolejne próby. Ale skutek ich jest już wiadomy. Mimo to widać w tej powieści potencjał – spiski na dworze, zakulisowe gry, do tego mamy jakąś intrygę kryminalną związaną z przemytem narkotyków na samym Kaladanie. Przestrzeni dla kogoś z wyobraźnią naprawdę nie brakowało.

Nie mam, co do zasady, żadnych pretensji do autorów, szczególnie do Briana Herberta, że monetyzują popularność twórczości Franka Herberta. Szczególnie teraz, kiedy ekranizacja „Diuny” w reżyserii Dennisa Villeneuve święci triumfy a druga część filmu jest już skazana na sukces. Szkoda tylko, że jest to monetyzacja przeprowadzona tak słabo. Nieoferująca czytelnikowi niczego poza rozszerzeniem świata skrótowo przedstawionego w „Diunie” (Kaladan i Imperium). Być może to wystarczy innym czytelnikom. Być może także inni znajdą w tych zastygłych bohaterach idealnych towarzyszy na godziny czytania. Mnie wydaje się, że nie było warto wypełniać pustych kart po Franku Herbercie w tak mało satysfakcjonujący sposób.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2022-06-27 09:18:37
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Pasje mojej miłości


 Ekshumacja aniołka

 Śniadanie wdowy, opowiadanie ze zbioru "Upiory XX wieku"

 Wywiad z R.J. Barkerem

 "Kraina Lovecrafta" - książka a serial

Recenzje

Chakraborty, S.A. - "Imperium złota"


 Holdstock, Robert - "Las ożywionego mitu"

 Dick, Philip K. - "Radio Wolne Albemuth"

 LaValle, Victor - "Odmieniec"

 Maszczyszyn, Jan - "Broilia"

 Jimenez, Simon - "Ptaki, które zniknęły"

 Hawkins, Scott - "Biblioteka na górze Opiec"

 Cummings, Sean - "Cowboy Bebop. Requiem dla Czerwonej Planety"

Fragmenty

 Holdstock, Robert - "Las ożywionego mitu"

 Miela, Agnieszka - "Grzechy ojców"

 Simak, Clifford D. - "Czas jest najprostszą rzeczą"

 Dick, Philip K. - "Radio Wolne Albemuth"

 Masterton, Graham - "Manitou"

 Heuvelt, Thomas Olde - " Echo"

 Asimov, Isaac - "Prądy przestrzeni"

 Crichton, Michael - "Park Jurajski"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2022 nast.pl     RSS      RSS