NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

LaValle, Victor - "Ballada o Czarnym Tomie"

Masterton, Graham - "Ludzie cienia"

Ukazały się

Galina, Maria - "Przesilenie"


 Jefremow, Iwan - "Gwiezdne okręty"

 Flannery, Peter A. - "Decimus Fate i talizman marzeń"

 Szostak, Wit - "Szczelinami"

 Mammay, Michael - "Kolonia"

 Insole, Colin - "Epifanie"

 antologia - "Opowieści niesamowite z Hispanoameryki"

 antologia - "Gdy Ziemia miała nas dość"

Linki

Buehlman, Christopher - "Czarny Język"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Czarny Język
Tytuł oryginału: The Blacktongue Thief
Data wydania: Styczeń 2022
ISBN: 978-83-67023-18-4
Oprawa: twarda
Liczba stron: 448
Cena: 45,00 zł
Rok wydania oryginału: 2021
Tom cyklu: 1



Buehlman, Christopher - "Czarny Język"

„Czarny Język” to powieściowy debiut Christophera Buehlmana na polskim rynku. W moim przypadku to kolejna książka fantasy, wobec której nie miałem żadnych oczekiwań, jak również nie znałem innej twórczości autora. Jeszcze nie wiem, czy po tej powieści będę czekał na kolejne tytuły lub „tylko” na kontynuację.

Fabularnie jest to fantasy łotrzykowsko-heroiczna. Główny bohater, Kinch, jest nieco oślizgłym złodziejem, którego Gildia wysyła (on sam wielkiego wyboru nie ma) na misję. Ma towarzyszyć tajemniczej wojowniczce, którą próbował obrabować już na początku powieści (zanim misję otrzymał). Wojowniczka ma własne cele, ale przyda się jej przewodnik/towarzysz. Misja Kincha jest tylko przykrywką. Z czasem ich drużyna powiększy się (już na początku o kota), a sprawy – jak to mają w zwyczaju – mocno się skomplikują.

Powieść bez wątpienia jest bardzo dynamiczna. Aczkolwiek dynamika wynika głównie z tego, że fabuła zamiast dziać się, jest opowiadana. Przez to wydarzenia następują po sobie szybko i sprawnie. Powodowało to u mnie trudności w zaangażowaniu się w historię. Lektura była dosyć bezrefleksyjna; ale była także przyjemna. Sprawności pisarskiej Buehlmanowi odmówić nie można. Wydarzenia mimo pewnego „dystansu” stwarzanego przybraną formą (czasami, nie cały czas) do pewnego stopnia potrafią zaangażować. Być może, mimo tego zastrzeżenia, powieść oceniłbym niżej (w Goodreads dałem 3 gwiazdki na 5, ale średnia to 4,25, przy 7415 ocenach na dzień pisania recenzji), gdyż fantasy łotrzykowska czy heroiczna nie plasuje się wysoko w moich rankingach.

Jednak język (a zatem i przekład) powieści sprawiły, że powieść czyta się dosyć dobrze. Mała próbka (z początku ebooka):

„Można zorientować się jak duże jest miasto, po tym, ilu bogów ma w nim świątynie i jakich są one rozmiarów. Na przykład, w wiosce z jedną tawerną, która tak naprawdę jest zapleczem domu jakiegoś tłuściocha, oraz jednym zdychającym wołem, którego wszyscy pożyczają sobie do orki, zapewne znajdziemy kościół Wszechboga. Bez dachu, z belkami do siedzenia, łojowymi świecami na ołtarzu i wnęką, w której ustawia się posągi rozmaitych bogów, zależnie od święta. Posągi będą wyrzeźbione z jesionu albo orzesznika, boginie będą miały obfite biusty, a bogowie niewielkie przyrodzenia, nie licząc Harosa, który ma postać jelenia i odpowiednio okazałego fiuta, ponieważ wszyscy wiedzą, że każdego wieczora tak mocno rżnie księżyc, że ten musi schować się za wzgórza i odpocząć.
W nieco większym miasteczku, gdzie mieszka pełnoetatowa dziwka, która nie zajmuje się na boku warzeniem piwa ani cerowaniem koszul, znajdziemy kościół Wszechboga, kryty strzechą i ozdobiony dyskiem z brązu wpisanym w kwadrat z ołowiu albo żelaza, a także porządną świątynię poświęconą jakiemuś miejscowemu bóstwu, które według ludzi jest najmniej skłonne nasrać im na pokornie pochylone głowy.”

Ten fragment daje przedsmak nie tylko ontologii świata przedstawionego, ale przede wszystkim stylu autora (ewidentnie świadomego i poruszającego się w konwencji ze swobodą zawodowca, któremu pisanie sprawia frajdę) i – mniej więcej – tonu, w jakim cała opowieść jest utrzymana. Bohaterowie nie są sztywniakami, ale mają charaktery (szczególnie Kinch, który jest inteligentny, oślizgły, wzbudza sympatię lub nie wzbudza zaufania, w zależności od punktu fabuły). Trochę przeszkadzała mi menażeria fantasy, ale autor zasadniczo nie przesadzał w jej udziwnianiu (choć krakena mógł sobie darować, moim zdaniem). Biorąc pod uwagę dystans i w miarę lekki ton opowieści, nie gryzło to bardzo w oczy.
Reasumując, „Czarny język” jest – nie lubię tego słowa, ale wydaje mi się oddawać istotę – czytadłem, przy którym czas szybko mija. Sprawną przygodówką, nieźle napisaną, z umiarkowaną dawką ironii i humoru. Na jej mankamenty można przymknąć oko, jeśli szuka się „tylko” jakiegoś umilacza czasu. Ciąg dalszy zapewne nastąpi.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2022-05-11 12:40:38
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Whoresbane - 15:40 11-05-2022
Zgadzam się z recenzją. Lektura dobrze siadła, wciągała i dostarczała pozytywnych emocji.
Z początku irytowały "mini spojlery" typu "tego dnia odnalazłem również Galvę". No zero niespodzianki, że ją odnajdzie, żadnego suspensu. Po prostu ją znajdzie :/
Poza tym bardzo fajne fantasy, czekam na kolejne tomy

Luc du Lac - 01:11 12-05-2022
IMO dzięki stylowi jednak wybija się ponad przeciętność "czytadła"

El Lagarto - 19:06 12-05-2022
Luc du Lac pisze:IMO dzięki stylowi jednak wybija się ponad przeciętność "czytadła"


Wychodzi na to, że atutem "Czarnego Języka" jest język?

romulus - 06:35 13-05-2022
Tak. To istotny atut. Aczkolwiek nie przeceniałbym. :)

Fidel-F2 - 13:06 13-05-2022
Jak dzieci

Luc du Lac - 22:57 13-05-2022
romulus pisze:Tak. To istotny atut. Aczkolwiek nie przeceniałbym. :)


podobnie, ciekawy język, czy raczej - sposób prowadzenia narracji.

Komentuj


Artykuły

Pasje mojej miłości


 Ekshumacja aniołka

 Śniadanie wdowy, opowiadanie ze zbioru "Upiory XX wieku"

 Wywiad z R.J. Barkerem

 "Kraina Lovecrafta" - książka a serial

Recenzje

Szostak, Wit - "Szczelinami"


 Buehlman, Christopher - "Czarny Język"

 Abercrombie, Joe - "Mądrość tłumu"

 Kristoff, Jay - "Wampirze cesarstwo"

 Ciszewski, Marcin - "Most we mgle"

 Maas, Sarah J. - "Dwór Srebrnych Płomieni"

 Czarnecki, Piotr - "Reder '44"

 Pynchon, Thomas - "V"

Fragmenty

 King, Stephen & Chizmar, Richard - "Ostatnia misja Gwendy"

 Chakraborty, S.A. - "Imperium złota"

 Maszczyszyn, Jan - "Broilia"

 Clift, Bethany - "Ostatnia na imprezie"

 Novik, Naomi - "Ostatni absolwent"

 Asimov, Isaac - "Gwiazdy jak pył"

 Masterton, Graham - "Ludzie cienia"

 Shusterman, Jarrod & Neal - "Roxy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2022 nast.pl     RSS      RSS