NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Orwell, George - "Rok 1984" (Wehikuł czasu)

Erikson, Steven - "Myto ogarów" (wyd. 3)

Ukazały się

Galina, Maria - "Przesilenie"


 Jefremow, Iwan - "Gwiezdne okręty"

 Flannery, Peter A. - "Decimus Fate i talizman marzeń"

 Szostak, Wit - "Szczelinami"

 Mammay, Michael - "Kolonia"

 Insole, Colin - "Epifanie"

 antologia - "Opowieści niesamowite z Hispanoameryki"

 antologia - "Gdy Ziemia miała nas dość"

Linki

Pynchon, Thomas - "V"
Wydawnictwo: Mag
Tytuł oryginału: V
Tłumaczenie: Małgorzata Szypuła
Data wydania: Luty 2022
ISBN: 978-83-67023-63-4
Oprawa: twarda
Liczba stron: 592
Cena: 59,90 zł
Rok wydania oryginału: 1961



Pynchon, Thomas - "V"

Obsesja o Vielu obliczach


Debiutancka powieść Thomasa Pynchona, opublikowana w 1963 roku „V”, na wydanie w Polsce czekała prawie sześćdziesiąt lat. Często traktuje się ją jako swoisty wstęp do najsłynniejszej książki Amerykanina, „Tęczy grawitacji”, ale oczywiście można „V” czytać także jako tekst samodzielny – a może nawet jako wiele w dużym stopniu niezależnych, choć powiązanych ze sobą historii.

Początek powieści wprowadza czytelników do świata amerykańskich marynarzy. Jeden z nich, zwolniony ze służby wojskowej dziesięć lat po zakończeniu II wojny światowej Benny Profane spędza czas w Wirginii, w barze Sailor’s Grave, pijąc i bawiąc się z przyjaciółmi, wśród których kluczową rolę odgrywa Prosiak Bodine. Nazywający się szlemielem (to pochodzące z jidysz słowo oznacza pechowca i nieudacznika) Profane trafia szybko na Wschodnie Wybrzeże, gdzie wraz z częściowo znaną już sobie wcześniej, a częściowo poznaną na miejscu ekipą Pomyleńców przeżywa kolejne przygody, od funkcjonowania jako odbijające się od krańcowych stacji metra ludzkie jo-jo, przez polowanie na aligatory w nowojorskiej kanalizacji, do pracy w Anthroresearch Associates, firmie korzystającej z antropomorficznych manekinów do badania konsekwencji wypadków drogowych czy efektów promieniowania.

Do ekipy Pomyleńców należy też mówiący o sobie w trzeciej osobie Herbert Stencil, szukający śladów ojca (Sidneya Stencila), a przede wszystkim starający się zrozumieć czy też odtworzyć obsesję Sidneya związaną z V. Tytułowa litera kryje w sobie przeróżne wyjaśnienia. Może być maltańską Valettą, może być kobietą Victorią (czy szczurzycą Veroniką), może być Venezuelą albo mityczną krainą Vheissu. Rozdziały opowiadające o Pomyleńcach mieszają się z fragmentami toczącymi się w innym czasie i miejscu: we Florencji, w Afryce, na Malcie. Każdy z nich ma swoistą tematykę i atmosferę; czasem mamy do czynienia z powieścią szpiegowską kojarzącą się z książkami autorstwa Johna Le Carré, czasem z poszukiwaniami przyczyn i natury będącego pierwowzorem Zagłady niemieckiego prześladowania Herero i Hotentotów na początku XX wieku, czasem niemal z traktatem teologicznym związanym z rzeczywistością bombardowanej podczas II wojny światowej Malty.

Cała powieść (w odróżnieniu od późniejszej „Tęczy Grawitacji”) jest czysto realistyczna – jeśli przymkniemy oko na wspomniane wcześniej grasujące pod Manhattanem aligatory. Fantastyczne Vheissu pojawia się wyłącznie jako legenda i jedno z wyjaśnień obsesji Stencila. Tematyka obyczajowa związana z częścią nowojorską jest zaskakująco nowoczesna: czytamy i o chirurgii plastycznej, i o jazzie, i o często swobodnych relacjach seksualnych między Pomyleńcami i ich znajomymi. W powieści występuje wiele funkcjonującego na różnych poziomach humoru, od błyskotliwych, erudycyjnych skojarzeń, do prostych żartów typu pary rubasznych kochanek o imionach Fiku i Miku (czy Flip i Flop). Odwołania do V. mają też charakter graficzny: kształt tej litery przybierają choćby tytuły kolejnych rozdziałów.

Próby szukania jednoznacznej interpretacji meandrującej historii obu Stencilów i jej związków z przygodami Profane’a zdają się skazane na niepowodzenie. Sam autor wolał, by znaczenie V. pozostało tajemnicą, a kluczowe było samo poszukiwanie sensu tytułowej litery. I tak najpewniej trzeba powieść Pynchona traktować: ciesząc się po prostu kolejnymi historiami i godząc się z mglistością występujących między nimi połączeń.



Autor: Adam Skalski
Dodano: 2022-04-14 09:14:46
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Shedao Shai - 09:30 14-04-2022
Zamierzałem (z pewnymi obawami) wziąć tę książkę na wyjazd świąteczny, po lekturze recenzji zmieniłem zdanie; baa - nie wiem kiedy się za nią zabiorę :D

ASX76 - 09:33 14-04-2022
Zatem trawienie powinno przebiegać bez większych zakłóceń ;)

romulus - 14:49 14-04-2022
Dla mnie to też była taka pre-"Tęcza Grawitacji". Nie pod względem fabularnym tylko formalnym.

Komentuj


Artykuły

Pasje mojej miłości


 Ekshumacja aniołka

 Śniadanie wdowy, opowiadanie ze zbioru "Upiory XX wieku"

 Wywiad z R.J. Barkerem

 "Kraina Lovecrafta" - książka a serial

Recenzje

Szostak, Wit - "Szczelinami"


 Buehlman, Christopher - "Czarny Język"

 Abercrombie, Joe - "Mądrość tłumu"

 Kristoff, Jay - "Wampirze cesarstwo"

 Ciszewski, Marcin - "Most we mgle"

 Maas, Sarah J. - "Dwór Srebrnych Płomieni"

 Czarnecki, Piotr - "Reder '44"

 Pynchon, Thomas - "V"

Fragmenty

 King, Stephen & Chizmar, Richard - "Ostatnia misja Gwendy"

 Chakraborty, S.A. - "Imperium złota"

 Maszczyszyn, Jan - "Broilia"

 Clift, Bethany - "Ostatnia na imprezie"

 Novik, Naomi - "Ostatni absolwent"

 Asimov, Isaac - "Gwiazdy jak pył"

 Masterton, Graham - "Ludzie cienia"

 Shusterman, Jarrod & Neal - "Roxy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2022 nast.pl     RSS      RSS