NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Erikson, Steven - "Opowieści o Bauchelainie i Korbalu Broachu", tom 2

Erikson, Steven - "Opowieści o Bauchelainie i Korbalu Broachu", tom 1

Ukazały się

Haladyn, Krzysztof - "Horda"


 Douglas, Ian - "Star Carrier. Gwiezdni bogowie"

 Larson, B.V. - "Świat Ludzi"

 Gunia, Wojciech - "Złe wszechświaty"

 Merritt, Abraham - "Stalowe monstrum"

 Kres, Feliks W. - "Pani Dobrego Znaku. Wieczny pokój" (Fabryka Słów)

 antologia - "Szaleństwo Cthulhu"

 Kristoff, Jay - "Wampirze cesarstwo"

Linki

Brown, Liam - "Skóra"
Wydawnictwo: Relacja
Tytuł oryginału: Skin
Tłumaczenie: Joanna Dżdża
Data wydania: Lipiec 2021
ISBN: 978-83-66750-92-0
Oprawa: miękka
Format: 140 x 205
Liczba stron: 276
Cena: 39,90 zł
Rok wydania oryginału: 2019



Brown, Liam - "Skóra"

Wydawca zaznaczył na okładce powieści, że powstała w 2019 r. Nie jest to przypadkowe, ponieważ autorowi udało się (nieumyślnie) „wstrzelić” z fabułą w rzeczywistą epidemię, która zaktualizowała jego wizję, uczyniła bliższą.

Akcja „Skóry” toczy się współcześnie, w świecie, w którym również zapanowała epidemia zmuszająca ludzi do izolacji społecznej i to totalnej. Bowiem każdy kontakt fizyczny z uwagi na wirusa, kończy się śmiercią. Można napisać wręcz, że ludzkość nabrała uczulenia na kontakt fizyczny. Zatem zakazane jest jakiekolwiek wychodzenie na zewnątrz, chyba że w skafandrach ochronnych. Nawet wspólne kontakty w domach rodzinnych musiały zostać ograniczone wyłącznie do formy wirtualnej – rodziny spotykają się przy wspólnych posiłkach spożywanych na wspólnym czacie, każdy mieszka w oddzielnym pomieszczeniu domu itd. A życie coraz bardziej przenosi się do sfery wirtualnej. Co ma swoją cenę – w przypadku rodziny głównej bohaterki (ale zapewne i w przypadku pozostałych) jest to samotność i rozluźnianie więzów rodzinnych. Punktem zwrotnym w tym trwaniu w cichej desperacji („Hanging on in the quiet desperation is the English way” jak śpiewał zespół Pink Floyd w genialnej piosence „Time”) jest moment, kiedy główna bohaterka powieści w trakcie patrolu „straży sąsiedzkiej” spotyka na swej drodze mężczyznę bez kombinezonu, który wydaje się być odporny na wirusa.

Powieść nie jest obszerna, co sprawia, że w zasadzie „na upartego” można ją przeczytać w jeden dzień. Zwłaszcza że nie jest również skomplikowana. Nie dzieje się w niej dużo na pierwszym planie czasowym (współczesnym), więcej akcji jest w planie rozgrywającym się w przeszłości, na początku epidemii, kiedy nie wiadomo jeszcze co się wydarzyło, trwa szum informacyjny, niepewność i walka o przetrwanie. Choć ten plan służy przede wszystkim przedstawieniu tego, jak wyglądała rodzina bohaterki Przed i – częściowo – co ją doprowadziło do tego stanu, w którym ją poznajemy. Niemniej, nawet wtedy fabuła jest ograniczona do tej rodziny i nie prezentuje szerszego planu opisującego zmianę w rzeczywistości mającą wpływ na całe społeczeństwa, czy ludzkość w ogólności. Częściowo to determinuje pewne nieścisłości fabularne lub po prostu wady powieści.

Skoro ludzkość tkwi w zamknięciu i wychodzić można na zewnątrz rzadko i w kombinezonach, to zdziwienie musi budzić fakt, że bohaterka wychodzi w kombinezonie na ulicę i nie panuje tam ruch. Paradoksalnie, musi on się odbywać, bo inaczej społeczeństwo by upadło. Ludziom zamkniętym w domach trzeba dowozić jedzenie, wywozić śmieci, zapewniać inne usługi. Zatem ulice nie mogą być do końca wyludnione – musi się na nich odbywać ruch pojazdów dostawczych, czy służb porządkowych (policji, straży, przedsiębiorstw oczyszczania miasta itp.). I to nawet przyjmując, że na wczesnym etapie rozwoju epidemii mnóstwo ludzi umarło. Bo przecież nie umarli wszyscy, skoro mąż bohaterki pracuje, jej dzieci uczą się w wirtualnej szkole, jedzenie ktoś im dostarcza, środki utrzymania również, funkcjonuje Internet, w którym tętni wirtualne życie. Generalnie, żyją przecież w relatywnie bezpiecznej strefie, kontrolowanej przez rząd i wojsko. Toteż sytuacja, w której samotna na ulicy bohaterka spotyka mężczyznę bez kombinezonu, wydaje się nawet w tej postapokaliptycznej rzeczywistości mało realna. Podobnie jak późniejsze wydarzenia z tym związane.

Te luki widać również w skali mikro. Rodzina bohaterki siedzi zamknięta w oddzielnych pokojach, ale przecież po założeniu kombinezonu mogliby się spotykać i wchodzić ze sobą w interakcje inne niż wirtualne. Zwłaszcza że potęgujące się wyobcowanie i skazanie tylko na kontakt wirtualny może prowadzić w konsekwencji do niestabilności psychicznych – cóż za problem wówczas dla takiego zaburzonego człowieka wyjść z pokoju i doprowadzić do kontaktu fizycznego z członkami rodziny i spowodować „rozszerzone samobójstwo”.

Ta niekonsekwencja świata przedstawionego rzuca się w oczy dosyć szybko i w mojej ocenie wizja stworzona przez autora, choć atrakcyjna i „na czasie”, to jednak wymaga od czytelnika zawieszenia niewiary bardzo wysoko. Liam Brown skupił się na opowieści o rozpadzie więzów rodzinnych, wyobcowaniu, samotności, potrzebie kontaktu z drugim człowiekiem. Trochę o tęsknocie za światem rzeczywistych interakcji międzyludzkich, za światem wspólnot (od rodzinnych po społeczne). Niestety, autor zapomniał o umieszczeniu tej opowieści w jakimś realistycznym, przekonującym kontekście, w rzeczywistości, która te wszystkie uczucia, emocje uzasadnia zasadami swojego funkcjonowania, która je rezonuje, podkreślając dramat jednostek. Trochę żal, ponieważ powieść jest nieźle napisana i dobrze się ją czyta. Być może nie wymagałoby to jakiegoś drastycznego zwiększania objętości. Dosyć szybko czytelnik zorientuje się, że nie chodzi w tej fabule o akcję i epatowanie pandemią, czy apokalipsą, ani też o ratowanie ludzkości. To opowieść w gruncie rzeczy kameralna, zatem być może inni czytelnicy wybaczą jej to, co wytknięto w recenzji.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2021-10-25 12:01:02
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Śniadanie wdowy, opowiadanie ze zbioru "Upiory XX wieku"


 Wywiad z R.J. Barkerem

 "Kraina Lovecrafta" - książka a serial

 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

Recenzje

Tidhar, Lavie - "Ziemia nieświęta"


 Phillips, Helen - "Wizyta"

 Kiernan, Caitlín R. - "Czerwone drzewo"

 Majka, Paweł - "Familia"

 Stewart, George R. - "Ziemia trwa"

 Wierkin, Eduard - "Wyspa Sachalin"

 Brown, Liam - "Skóra"

 Maszczyszyn, Jan - "Chronometrus"

Fragmenty

 Chakraborty, S.A. - "Królestwo miedzi"

 Zhang, C Pam - "Ile z gór tych złota"

 Jabłoński, Witold - "Wanda"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i babskie sprawy"

 Dick, Philip K. - "Opowiadania najlepsze"

 Cetnarowski, Michał - "Gnoza"

 Wierkin, Eduard - "Wyspa Sachalin"

 Sykes, Sam - "Dziesięć Żelaznych Strzał"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2021 nast.pl     RSS      RSS