NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Barker, Clive - "Księgi krwi. I-III"

Flint, Eric & Weber, David - "1634: Wojna bałtycka"

Ukazały się

Gray, Claudia - "Star Wars: Wielka Republika. W ciemność"


 Lafferty, Mur - "Han Solo. Gwiezdne wojny – opowieść filmowa"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Chwała Imperium"

 Sablik, Tomasz - "Lęk"

 Hill, Joe - "Upiory XX wieku" (2021)

 Małecki, Jakub - "Święto ognia"

 Grubich, Bartłomiej - "Koniec. Baśń o mieście, w którym zawsze pada deszcz i skończył się świat"

 Masterton, Graham - "Dom stu szeptów"

Linki

Vinge, Vernor - "Ogień nad otchłanią"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Queng Ho
Kolekcja: Artefakty
Tytuł oryginału: A Fire upon the Deep
Tłumaczenie: Marek Pawelec
Data wydania: Marzec 2021
ISBN: 978-83-66712-24-9
Oprawa: twarda
Liczba stron: 640
Cena: 49,00 zł
Rok wydania oryginału: 1992
Tom cyklu: 1



Vinge, Vernor - "Ogień nad otchłanią"

I kto zdradzi lepiej?


Większość kosmicznych opowieści SF opierających się na konflikcie politycznym czy militarnym między różnymi cywilizacjami zakłada z konieczności, że rywalizujące ze sobą kultury znajdują się na podobnym poziomie rozwoju. Odwołując się do uproszczonych analogii, trudno się na przykład spodziewać powieści opisujących zmagania Stanów Zjednoczonych z gromadą winniczków, podejmujących próbę wkroczenia na ziemie amerykańskie. Konflikt byłby niezbyt ciekawy i bardzo krótki, ale przede wszystkim nie widać żadnego powodu, dla którego dojrzała organizacja państwowa miałaby w ogóle dostrzec podobną inwazję i uznać ją za istotną. „Ogień nad otchłanią”, wznowiona ostatnio w Magowych Artefaktach powieść Vernora Vinge’a, odnotowuje wspomniane wyżej fakty i opiera się na obserwacji, że w przypadku, gdy jakaś z kosmicznych cywilizacji doświadcza skoku technologiczno/ontologicznego, stając się Transcendencją, zagrożenie dla innych, stojących niżej ras czy kultur jest poważne, ale ma ograniczony zakres czasowy: w dłuższej perspektywie Transcendencja osiągnie poziom, z którego inni gracze przyjmą pozycję winniczków i nie będą już budzić żadnego zainteresowania. Fascynujące jest więc to, co dzieje się w chwili „pomiędzy”.

Punktem wyjścia akcji „Ognia nad otchłanią” jest uwolnienie przez przedstawicieli Królestwa Straumli podczas badania porzuconego pod powierzchnią opustoszałej planety Archiwum czegoś, co w błyskawicznym tempie przejmuje kontrolę nad laboratorium i podejmuje próbę likwidacji grupy naukowców. Ucieczka udaje się tylko jednemu statkowi, kierowanemu przez rodzinę Olsndotów. Lądowanie uszkodzonym sprzętem na bliżej nieznanej planecie kończy się w miarę szczęśliwie, ale wkrótce okazuje się, że zamieszkują ją Szpony, podobne do psów istoty funkcjonujące jako zbiorowe, zebrane w łączące kilkoro osobników umysły, zwane sforami. I nie mają w stosunku do gości – ani wobec siebie nawzajem - pokojowych zamiarów.

Fabuła toczy się dwutorowo. W szerszej skali obserwujemy globalne wydarzenia związane z uwolnionym z Archiwum nowym graczem (zapewne Transcendencją?), który zyskuje miano Plagi. Poznajemy je z perspektywy Ravny Bergsndot, młodej bibliotekarki z Sjandra Kei odbywającej staż w archiwum Organizacji Vrinimi przy Przekaźniku, idealnym miejscu do odczytywania przekazywanych sobie przez rozmaite kosmiczne grupy dyskusyjne mniej lub bardziej wiarygodnych wiadomości. Opisy Przekaźnika i późniejszych podróży Ravny przypominają rozmachem i atmosferą klasyczne space opery. Z drugiej strony akcja na planecie Szponów, związana z losami pozostałych przy życiu Olsndotów, toczy się na tle rzeczywistości zasadniczo średniowiecznej. Oczywiście w miarę lektury oba wątki splatają się coraz ściślej.

Sam bieg wydarzeń jest ciekawy i często zaskakujący, ale powieść Vinge’a zdaje też egzamin na wielu innych poziomach. Oryginalne książkowe uniwersum to przestrzeń kosmiczna podzielona na Strefy, w których nowoczesne technologie, takie jak choćby umożliwiający podróże z nadświetlnymi prędkościami ultranapęd, działają w różnym tempie i z różną skutecznością. Zamieszkują je rozmaite cywilizacje, ale też przeliczne rasy – od ludzi, przez wspomnianych Szponów, aż do Skrodników, przypominających ułożone na wózkach doniczki i odgrywających w fabule bardzo istotną rolę. Autor świetnie radzi sobie z opisaniem w przekonujący, fascynujący sposób zbiorowych umysłów sfor i mechanizmów rządzących ich funkcjonowaniem. Wiarygodnie przedstawia też dylematy wymienione na początku recenzji. Transcendencje, Potęgi czy „zwykłe” cywilizacje z Poza toczą ze sobą gry, których znaczenie umyka kulturom z innego poziomu, ale które nadal wydają się ciekawe i prawdopodobne. Obok fizycznych czy technologicznych aspektów powieściowego świata na pierwszy plan wysuwają się rozważania dotyczące zdrady i lojalności, oraz samego znaczenia tych pojęć. Na ile można pogodzić wierność własnej rasie czy cywilizacji z solidarnością z przyjaciółmi? Gdzie jeszcze mogą się kryć zdrajcy? I co z nimi zrobić, kiedy zostaną już wykryci?

Szkoda tylko, że tym razem nie udało się utrzymać wysokiego poziomu przekładu i redakcji, do których Artefakty zdążyły już nas przyzwyczaić. Nierzadkie literówki bywają nawet zabawne (patrz „stan nieważności”), ale nie brakuje też poważniejszych niezręczności typu „wiedział już, że zapłaci za to cenę” czy „od pułapki minęły dwie godziny”. Miejmy nadzieję, że to tylko jednorazowy wypadek przy pracy. I czekajmy na pojawienie się w Artefaktach kolejnych dwóch powieści Vinge’a ze świata Stref (najnowsza, „Children of the Sky”, nie była jeszcze publikowana w Polsce, wcześniejszą, „Otchłań w niebie” wydał już w 2003 roku Prószyński i Spółka).


Autor: Adam Skalski
Dodano: 2021-08-28 10:31:39
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Wywiad z R.J. Barkerem


 "Kraina Lovecrafta" - książka a serial

 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

Recenzje

Salik, Magdalena - "Płomień"


 Flint, Eric & Weber, David - "1634: Wojna bałtycka"

 Vinge, Vernor - "Ogień nad otchłanią"

 Masterton, Graham - "Susza"

 Miller, Madeline - "Pieśń o Achillesie"

 Szmidt, Robert J. - "Ostateczne rozwiązanie"

 Chakraborty, S.A. - "Miasto Mosiądzu"

 Sturgeon, Theodore - "Więcej niż człowiek"

Fragmenty

 Salik, Magdalena - "Płomień"

 Maszczyszyn, Jan - "Chronometrus" #2

 Maszczyszyn, Jan - "Chronometrus" #1

 Barker, R.J. - "Czas skrytobójców"

 Masterton, Graham - "Susza"

 Maciewicz, Monika - "Wiedma"

 Shusterman, Neal & Shusterman, Jarrod - "Susza"

 Marillier, Juliet - "Syn cieni"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2021 nast.pl     RSS      RSS