NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Maguire, Gregory - "Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu" (Zysk i S-ka)

Blish, James - "Kwestia sumienia" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Waszewska, Sylwia - "Imiona śmierci"


 Jordan, Robert - "Ognie niebios" (2021)

 McFall, Claire - "Intruzi"

 Denton, Bradley - "Kolejny dzień bliżej śmierci"

 Castle, Mort - "Przeklęte bądź, dziecię" (2021)

 Karnicka, Anna - "Paradoks marionetki. Sprawa Króla Demonów"

 Lewandowska, Magdalena i Małgorzata - "Żmije"

 Tremblay, Paul - "Głowa pełna duchów"

Linki

Gaiman, Neil - "Wybór. Utwory wybrane"
Wydawnictwo: Mag
Tytuł oryginału: The Neil Gaiman Reader: Selected Fiction
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Data wydania: Listopad 2020
ISBN: 978-83-66712-08-9
Oprawa: twarda
Liczba stron: 720
Cena: 49,00 zł



Gaiman, Neil - "Wybór. Utwory wybrane"

Neil Gaiman jest jednym z nielicznym lub nawet jedynym pisarzem, którego opowiadania czytam. Za krótkimi formami literackimi nie przepadam. I jeśli już czytam, to rzadko lub w antologiach (na ogół do recenzji, nie dla czystej przyjemności). Gaiman jest pod tym względem wyjątkiem i nawet sprawdziłem na tę okoliczność biblioteczkę – mam wszystkie wydane w Polsce zbiory opowiadań tegoż. Choć nie ma ich dużo. Mimo to Gaiman jest dla mnie przede wszystkim twórcą „Sandmana” i „Amerykańskich bogów” oraz „Nigdziebądź” i „Gwiezdnego pyłu”.

Zbiór „Utwory wybrane” zawierać ma najlepsze opowiadania Neila Gaimana. Zostały one wybrane w internetowym plebiscycie. Jest to zatem selekcja przeprowadzona przez czytelników, którzy wzięli w nim udział. Już to mi kazało kręcić nosem nad tym, czy rzeczywiście są to najlepsze teksty. Lub, czy może chociaż są to te najbardziej popularne. Kryteria ich wyboru są siłą rzeczy nieweryfikowalne. Można zatem przyjąć, że jest to zbiór najlepszych opowiadań dla tych, którzy wzięli udział w głosowaniu. Warto wspomnieć, że wybór ten został opatrzony wstępem Marlona Jamesa, a polskie wydanie tłumaczyła Paulina Braiter. Trudno o lepszą gwarancję jakości.

Na szczęście w książce opowiadania (i fragmenty powieści) zostały ułożone w porządku chronologicznym, od najwcześniejszych po najnowsze. Tym samym nie wspiera sporu, czy rzeczywiście opowiadanie uznane za najlepsze jest tym najlepszym itd. Efektem czytania tych opowiadań była dla mnie (być może mało zaskakująca) konstatacja, że Neil Gaiman, od razu kiedy zaczął pisać, był Neilem Gaimanem – w pełni ukształtowanym pisarzem. Nie zgodziłbym się bowiem z twierdzeniem, że chronologiczne ułożenie tych tekstów pozwala czytelnikowi na prześledzenie rozwoju talentu. Ale może to kwestia mojego braku odpowiedniego aparatu pojęciowego i kompetencji w zakresie krytyki literackiej. W zasadzie od pierwszego do ostatniego tekstu miałem wrażenie, że obcuję cały czas z tym samym autorem. Ukształtowanym od samego początku. Co nie jest zarzutem. Opowiadania, które pisze, zawsze zachwycały mnie m.in. tym, jak ze zwyczajności potrafiły uczynić magię czy tchnąć w nią magię. I nawet nie trzeba było do tego wprowadzać magicznego anturażu. Przykładem niech będzie tekst „Złote rybki i inne historie” (1996 r.). Do Los Angeles przybywa pisarz, aby stworzyć scenariusz do wydanej przez siebie powieści, której prawa do sfilmowania kupiło wielkie studio. Od samego początku czytelnik, jak i bohater tekstu poznaje Los Angeles czy Hollywood jako iluzję, zmyślenie, gdzie nic nie jest pewne, a spotykani przez bohatera zwyczajni ludzie niosą ze sobą fascynujące historie, granica rzeczywistości gdzieś się powoli rozpływa. Wszystko w przyjemnym melancholijno-nostalgicznym nastroju. Z kolei w opowiadaniu „Rycerskość” (1992 r.) w bardzo prozaiczną rzeczywistość pewnej starszej pani żyjącej w otoczeniu bibelotów wkracza niepostrzeżenie magia arturiańskich legend za sprawą pewnego kielicha zakupionego w tanim sklepie. Nie ma żadnego wiru przygód, ani zwrotów akcji; ot, prosta historia, wręcz typowa dla Gaimana. Może najbardziej podobna do świetnych epizodów z „Sandmana”. Pełna uroku i niewymuszonej niesamowitości. Jest w tym zbiorze również Gaiman wkraczający w świat C.S. Lewisa, H.P. Lovecrafta czy Arthura Conan Doyle’a, a nawet Gaiman łączący te dwa światy. Wreszcie, jest także Gaiman w świecie „Doctora Who”; tego mającego telewizyjną twarz Matta Smitha i przeżywającego przygody wraz z Amy Pond. We wszystkich opowiadaniach, które pewnie mogą podobać się mniej lub bardziej, Gaiman jest moim zdaniem cały czas tym samym Gaimanem. Czarodziejem wyobraźni.

Warto wspomnieć także o fragmentach powieści opublikowanych w tym zbiorze. W zasadzie to najsłabsza część książki. Nie są one ani dla tych powieści reprezentatywne, ani jakoś szczególnie ujmujące. Zostały umieszczone po to, aby choćby fragmentarycznie przedstawić całą twórczość pisarza, czy jej zakres. Choć zawarte zostały także opowiadania, w których pojawia się Cień z „Amerykańskich bogów” i są to jedne z najlepszych tekstów w „Utworach wybranych”. Może dlatego, że ta powieść to moje ulubione, po „Sandmanie”, dzieło Gaimana. Cieszę się, że te teksty znalazły się w jednym wydaniu, zresztą to dotyczy kilku innych, które – jak mi się wydaje – były dotąd rozsiane po różnych antologiach.

Bez wątpienia poleciłbym ten zbiór może nie tylko jako „best of...”, ale i dobry wstęp do świata wyobraźni Neila Gaimana wszystkim tym, którzy dotąd nie mieli okazji poznać jego twórczości. Dzięki doskonałej szacie edytorskiej książka ma również szansę prezentować się elegancko na półce. Jeśli o mnie chodzi – zastąpi na półce wcześniejsze zbiory opowiadań pisarza. Choć do tych wcześniej wydanych nigdy nie zdarzyło mi się wrócić, to myślę, że kiedyś powrócę do tego zbioru. Jest bowiem niesamowicie relaksujący. Może to rzeczywiście najlepsze teksty napisane przez Neila Gaimana i tym razem „mądrości tłumu” nie ma sensu deprecjonować?



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2021-03-06 16:03:23
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Mortka, Marcin - "Nie ma tego Złego"


 Jadowska, Aneta - "Cud, miód, Malina"

 Komuda, Jacek - "Zawisza. Czarne krzyże"

 King, Stephen - "Później"

 Bazterrica, Agustina - "Wyborny trup"

 Swanwick, Michael - "Matka żelaznego smoka"

 Shute, Nevil - "Ostatni brzeg"

 Bardugo, Leigh - "Dziewiąty dom"

Fragmenty

 Kornew, Paweł - "Żniwiarz"

 Kornew, Paweł - "Przeklęty metal"

 Novik, Naomi - "Mroczna wiedza"

 Kubasiewicz, Magdalena - "Wszystko pochłonie morze"

 Karnicka, Anna - "Paradoks marionetki. Sprawa Króla Demonów"

 Miela, Agnieszka - "Śmiech diabła"

 Pypłacz, Joanna - "Dwór na Martwym Polu"

 Kaczmarek, Tomasz - "Przedsionek piekła"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2021 nast.pl     RSS      RSS