NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Maguire, Gregory - "Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu" (Zysk i S-ka)

Sanderson, Brandon - "Tancerka krawędzi"

Ukazały się

Waszewska, Sylwia - "Imiona śmierci"


 Jordan, Robert - "Ognie niebios" (2021)

 McFall, Claire - "Intruzi"

 Denton, Bradley - "Kolejny dzień bliżej śmierci"

 Castle, Mort - "Przeklęte bądź, dziecię" (2021)

 Karnicka, Anna - "Paradoks marionetki. Sprawa Króla Demonów"

 Lewandowska, Magdalena i Małgorzata - "Żmije"

 Tremblay, Paul - "Głowa pełna duchów"

Linki

Meyer, Marissa - "Winter"
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Cykl: Saga Księżycowa
Tytuł oryginału: Winter
Tłumaczenie: Ewelina Zarembska
Data wydania: Listopad 2020
ISBN: 978-83-65830-18-0
Oprawa: twarda
Liczba stron: 864
Cena: 54,90 zł
Rok wydania oryginału: 2015
Tom cyklu: 4



Meyer, Marissa - "Winter"

Ostatni tom "Sagi księżycowej" zabiera nas na Księżyc, gdzie swój los mają odnaleźć wszyscy dotychczas poznani bohaterowie – oraz kilku nowych.

Historia powoli dobiega końca, cykl otrzymuje ostatni tom, baśniowe postaci w statkach kosmicznych tworzą nową rzeczywistość. Czas zamykania wątków, ustanawiania nowego status quo, zakończenia walki Dobra ze Złem. Pożegnania czytelnika z podziękowaniami za wspólnie spędzony czas. Jednak kończąc lekturę „Winter”, odnosi się wrażenie, że coś poszło nie tak. Teoretycznie wszystko jest na miejscu, ale poczucie ugniatającej niedogodności nie mija. Jak wypada zakończenie „Sagi księżycowej” na tle pozostałych tomów?

„Winter” ma tak naprawdę dwa wątki, obydwa na równych prawach zajmujące przestrzeń powieści. Historia księżniczki Winter, której uroda wzbudza zazdrość, ale sama uznawana jest za wariatkę, wzorowana jest na motywach bajki o Śpiącej Królewnie. Przekształcenie wątków jest udane w przypadku pozostałych bohaterek, gdzie swobodna zabawa przekształcaniem znanych wydarzeń daje ciekawe efekty, tutaj jednak autorce zaszkodziło trzymanie się zbyt kurczowo oryginału. Scena z jabłkiem jest mniej przekonująca niż bunt uciskanych poddanych i chyba to jest największy problem tego tomu – wiele zachowań postaci nie przekonuje. Nagłe zwroty akcji, wynikające wyłącznie z niezwykle dogodnej zmiany lojalności poszczególnych osób, przestają nagle sprawiać wrażenie przypadkowych. I chociaż autorka przez 800 stron próbuje pokazać, jak wielkie przeszkody musi pokonać Cinder i jej drużyna, jak często powodzenie wyprawy wisi na włosku, tak naprawdę przy n-tej konfrontacji sił przestaje się w to wierzyć, bo kolejne elementy układanki pojawiają się w jeszcze dogodniejszych miejscach.

Marissa Meyer stworzyła prosty przepis na cykl – motywy z najpopularniejszych baśni przetworzone przez historię z popularnego anime i ustawione w dekoracjach mieszanki sf z elementami fantasy. Kopciuszek czy Czerwony Kapturek w tej wersji stają się ciekawymi bohaterkami. Kolejne tomy mają miejsce i czas na rozbudowanie historii każdej z nich, w dość oczywisty sposób popychając akcję do przodu. „Winter” ma jednak zadanie podwójne – to nie tylko tom poświęcony kolejnej bohaterce, ale ma też zamknąć całą historię. Na szczęście miejsce poświęcone nowej bohaterce nie ustępuje objętością pozostałym bohaterkom, jednak nieustannie walczy o uwagę ze scenami, które wiążą się z główną fabułą cyklu. Czytelnik z jednej strony dostaje pełnoprawną historię biednej księżniczki, której uroda jest przekleństwem, z drugiej nie ma jak pochylić się nad jej losem, bo już zaraz akcja rusza do przodu, bo prawowita władczyni musi wywołać powstanie i odzyskać tron. Ten tom nie jest tak do końca o Winter, bo chociaż jej wątek tu się zaczyna na dobre, jest współdzielony z wielkim finałem. Dołączenie nowej bohaterki w ostatnim tomie nie wyszło jej wątkowi na dobre.

Należy przy tym zaznaczyć, że „Winter” nie jest powieścią złą, chociaż można mieć zastrzeżenia do konstrukcji czy harmonii między wątkami. Jest wyraźnie słabsza od poprzednich tomów, bo to, co autorce wychodzi najlepiej, tutaj ma okazję wybrzmieć tylko podczas prowadzenia historii samej Winter. Kiedy trzeba stworzyć scenę kulminacyjną, brakuje emocji, jakie powinna powodować gra o wysoką stawkę, rozprasza się uwaga rozłożona na zbyt wiele postaci. Dlatego połowa książki jest całkiem niezłą powieścią YA, ale połowa należy do średniej tego gatunku, co zaniża ocenę całości.



Autor: Gabriela Nina Piasecka
Dodano: 2021-03-03 19:38:56
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Mortka, Marcin - "Nie ma tego Złego"


 Jadowska, Aneta - "Cud, miód, Malina"

 Komuda, Jacek - "Zawisza. Czarne krzyże"

 King, Stephen - "Później"

 Bazterrica, Agustina - "Wyborny trup"

 Swanwick, Michael - "Matka żelaznego smoka"

 Shute, Nevil - "Ostatni brzeg"

 Bardugo, Leigh - "Dziewiąty dom"

Fragmenty

 Kornew, Paweł - "Żniwiarz"

 Kornew, Paweł - "Przeklęty metal"

 Novik, Naomi - "Mroczna wiedza"

 Kubasiewicz, Magdalena - "Wszystko pochłonie morze"

 Karnicka, Anna - "Paradoks marionetki. Sprawa Króla Demonów"

 Miela, Agnieszka - "Śmiech diabła"

 Pypłacz, Joanna - "Dwór na Martwym Polu"

 Kaczmarek, Tomasz - "Przedsionek piekła"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2021 nast.pl     RSS      RSS