NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kres, Feliks, W. - "Grombelardzka legenda. Serce Gór" (Fabryka Słów)

Erikson, Steven - "Wspomnienie lodu" (wyd. 3)

Ukazały się

Abnett, Dan; Lee, Mike - "Żniwiarz dusz"


 McNeill, Graham - "Mściwy duch"

 Haley, Guy - "Perturabo. Młot Olympii"

 King, Stephen - "Podpalaczka" (2021)

 Marillier, Juliet - "Syn cieni"

 Tidhar, Lavie - "Ziemia nieświęta"

 Oszubski, Tadeusz - "Sfora"

 Szyda, Wojciech - "Sajens fikcje"

Linki

antologia - "Księga magii"
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Tytuł oryginału: The Book of Magic
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski, Mariusz Warda
Data wydania: Listopad 2020
Redaktor: Gardner Dozois
ISBN: 978-83-8202-011-3
Oprawa: twarda
Format: 140x205 mm
Liczba stron: 692
Cena: 59,90 zł
Rok wydania oryginału: 2018



antologia - "Księga magii"

Antologia pod redakcją Gardnera Dozois to zawsze obietnica co najmniej dobrej jakości zebranych w niej tekstów. Nie inaczej jest w tym przypadku. Po kobietach, wojownikach, łotrzykach, czarnoksiężnikach, tym razem Dozois proponuje skupić się na magii. Choć w efekcie otrzymujemy antologię zbliżoną do wydanych kilkanaście lat temu „Czarnoksiężników”. Nie jest to zarzut, ponieważ trudno oddzielić magię od jej użytkowników. Stąd w zbiorze tym większość bohaterów to magowie lub osoby magią się posługujące.

Na wstępie zaznaczyć należy, że nie wszystkie historie zamieszczone w antologii są premierowe. Kilka opowiadań ukazało się już w Polsce, w „Nowej Fantastyce”. Są to: „Czarnoksiężnik Loft” Eleanor Arnason („NF” 2/2020), „Krzemień i zwierciadło” Johna Crowleya („NF” 5/2020), „Pieśń Ognia” („NF – WS” 1/2019), „Przyjaciele Masquelayne'a Niezrównanego” Matthew Hughesa („NF” 11/2019), „Wilk i mantykora” Grega van Eekhouta („NF” 2/2019), „Wina i odkupienie domu czarnoksiężnika Malkurila” Scotta Lyncha („NF” 3/2020), „Wizyta komety” Liz Williams („NF” 6/2019). Wszystkie dane podaję za bazą Fantasta.pl.

Zebrane w „Księdze Magii” teksty gatunkowo przynależą oczywiście do fantasy, ale można je zaliczyć do kilku podgatunków: high fantasy (np. „Powrót świni” K.J. Parkera), fantasy historycznej („Krzemień i zwierciadło” Johna Crowleya), urban fantasy („Prace społeczne” Megan Lindholm a.k.a. Robin Hobb), kryminału fantasy z elementami science fiction („Wilk i mantykora” Grega van Eekhouta), „miszmaszu” fantasy (trochę oniryczny „Twórca wdów” Laviego Tindhara). To tylko przykładowe wyliczenie. W antologii Gardnera Dozois nie mogło zabraknąć opowiadania George'a R.R. Martina. Tym razem nie ma żadnego kronikarskiego tekstu z Westeros. Zamiast tego Martin napisał fabułę osadzoną w świecie „Umierającej Ziemi” Jacka Vance'a (nie jest to tekst premierowy: ukazał się już w Polsce w antologii „Pieśni Umierającej Ziemi” w 2011 r.). Zatrzymując się na chwilę przy tym tekście, napiszę, że początkowo liczyłem na coś w stylu „Hateful Eight” Quentina Tarantino osadzonym w fantasy. Ale ostatecznie nadzieje te okazały się płonne. Co również nie jest wielkim zarzutem, ponieważ – jak to u Martina – tekst stoi na wysokim poziomie. Jednocześnie (jeśli chodzi o fabułę) mieści się w pewnym „standardzie”, w którym lądują prawie wszystkie opowiadania fantasy, które czytam. Mianowicie: nie zapada długo w pamięć. Ale jako tymczasowa rozrywka, szczególnie dawkowana powoli, ten tekst, jak i cały zbiór, gwarantują dobrą rozrywkę.

Wstęp do antologii napisany przez Gardnera Dozois wprowadza w temat antologii i w zasadzie niejako zwalnia każdego recenzenta od rozpisywania się nad znaczeniem magii i jej użytkowników w literaturze fantasy. Przy tym Dozois odnosi się w nim także do postrzegania magii w rzeczywistości i w literaturze w ogólności. Jak zapewnia, starał się uwzględnić cały świat magii i mogę tylko napisać, że mu się to udało. Światy wykreowane przez autorów pozostają rozmaite i bogate. Przeskakiwanie między nimi sprawia dużo przyjemności, co zapewnia wspomniana wcześniej różnorodność (pod)gatunków. Gdybym miał wskazać faworytów to zapewne byłby to „Krzemień i zwierciadło” Johna Crowleya – historia fabularnie osadzona w Irlandii. Magii jest w niej niewiele, ale i tak stanowi istotny element historii i wykreowanego świata. To taki tekst, po którego przeczytaniu nabrałem ochoty na więcej i cieszę się już na nowe wydanie „Małe, duże” autora. A nawet nie wykluczam, że szybciej wrócę do tej powieści w wydaniu pierwszym. Drugim faworytem jest opowiadanie „Rozkwit” Kate Elliott, które jest „bliskie” naszej rzeczywistości, choć nieco zmienionej. Od razu przytyk do wydawcy antologii i Kate Elliott w Polsce: nie dokończenie wydawania w Polsce cyklu „Korona Gwiazd” tej autorki to zbrodnia na czytelnikach. Nawet mimo uwzględnienia faktu, że pięć z siedmiu tomów zapewne nie sprzedało się dobrze. Mimo to jej cykl to idealny kandydat do zastąpienia „Pieśni Lodu i Ognia” Martina. I trzeci tekst – ku memu zaskoczeniu to opowiadanie Scotta Lyncha (do którego twórczości z czasem się zniechęciłem, może zbyt pochopnie) pod tytułem „Wina i odkupienie domu czarnoksiężnika Malkurila”. Autor opowiada w nim historię domu pewnego maga, który zmarł, i to, co się po tej śmierci wydarzyło – zarówno z domem, jak i zamieszkującymi go istotami. Mimo humoru autor opowiada tu w pewien sposób poważną i epicką historię. Zaś takie czarujące zamknięcie epiki w ramach opowiadania zawsze zasługiwać będzie u mnie na wyróżnienie.

Liczba antologii zredagowanych przez Gardnera Dozois jest skończona, ale nadal brakuje polskiego wydania dwuczęściowego zbioru „The New Space Opera” (współredagowanego z Jonathanem Strahanem). Skoro jest miejsce na polskim rynku na tego typu antologie fantasy, to i space opera powinna się zmieścić. Problemem może być brak opowiadania Martina, aby podbić atrakcyjność sprzedażową. Ale chyba nie jest to problem nierozwiązywalny. Reasumując, „Księga Magii” pod redakcją Gardnera Dozois to gwarantowana jego nazwiskiem jakość. Nie powinna nikogo zawieść.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2021-02-02 12:41:30
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

historyk - 21:33 02-02-2021
pod redakcją Gardnera Dozois

Myślę - literówka, ale nie, bo po chwili znowu:
W antologii Gardnera Dozois

I jeszcze raz:
Wstęp do antologii napisany przez Gardnera Dozois

I jeszcze:
Liczba antologii zredagowanych przez Gardnera Dozois


W języku polskim odmieniamy WSZYSTKIE nazwiska, które da się odmienić. Czyli DozoisA.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Shadowmage - 22:56 02-02-2021
Akurat w wypadku niewymawianego "s" m.in. po "oi" mamy brak odmiany w piśmie.
https://sjp.pwn.pl/zasady/249-66-7-Nazw ... 29624.html

historyk - 00:36 03-02-2021
Shadowmage pisze:Akurat w wypadku niewymawianego "s" m.in. po "oi" mamy brak odmiany w piśmie.

To jak się czyta to Dozois? Bo nie wiem czemu, ale tak bez analizy, myślałem, że to greckie. Ale zdaje się, że jednak francuskie, a w każdym razie najczęściej występuje w kanadyjskim francuskojęzycznym Quebecu. To wychodziłoby, że masz rację.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Shadowmage - 09:18 03-02-2021
Ja bym obstawiał Dozua ;D W każdym razie zawsze traktowałem to jako nazwisko frankofońskie. Greckie w ogóle nie przyszło mi do głowy :D

Edytka: puściłem sobie jakieś filmiki z nim/o nim i mówią o nim circa Dozua. Prawdopodobnie już to kiedyś gdzieś usłyszałem i stąd moje przekonanie.

historyk - 11:01 03-02-2021
Shadowmage pisze:Greckie w ogóle nie przyszło mi do głowy :D

A mnie przyszło i wymawiałem tak, jak się pisze :D Zawsze problem z tymi francuskimi nazwiskami.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

jezzo - 12:03 03-02-2021
Ja też wymawiam po grecku, z prostej przyczyny. Po prostu nie lubię francuskiego i Francuzów.

Bronsiu - 12:28 03-02-2021
Mnie przekonałeś.
Zatem - Dozoisa.

Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Sturgeon, Theodore - "Więcej niż człowiek"


 Pettersen, Siri - "Żelazny wilk"

 Onyebuchi, Tochi - "Riot Baby"

 Maguire, Gregory - "Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu"

 Crowley, John - "Małe, duże"

 Novik, Naomi - "Mroczna wiedza"

 Haldeman, Joe - "Wieczna wolność"

 Cameron, Miles - "Upadek smoków"

Fragmenty

 Masterton, Graham - "Susza"

 Maciewicz, Monika - "Wiedma"

 Shusterman, Neal & Shusterman, Jarrod - "Susza"

 Marillier, Juliet - "Syn cieni"

 Marillier, Juliet - "Córka lasu"

 Liu, Cixin - "O mrówkach i dinozaurach"

 Sturgeon, Theodore - "Więcej niż człowiek"

 Enríquez, Mariana - "Nasza część nocy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2021 nast.pl     RSS      RSS