NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Bardugo, Leigh - "Dziewiąty dom"

Bester, Alfred - "Człowiek do przeróbki" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Kulikow, Roman - "Sztych"


 Fitas, Bartłomiej - "Umarli nie wracają"

 Lee, Edward - "Bighead"

 Roth, Veronica - "Wybrańcy"

 Lunde, Maja - "Ostatni"

 Cholewa, Michał - "Dzika Karta"

 Silvera, Adam - "Syn nieskończoności"

 Watts, Peter - "Wir" (audiobook)

Linki

Butcher, Jim - "Zimne dni"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Akta Harry'ego Dresdena
Tytuł oryginału: Cold Days
Data wydania: Luty 2020
ISBN: 978-83-66409-49-1
Oprawa: miękka
Liczba stron: 676
Cena: 39,00 zł
Rok wydania oryginału: 2012
Tom cyklu: 14



Butcher, Jim - "Zimne dni"

W służbie Zimy


Harry Dresden ma talent. I nie chodzi wcale o umiejętności magiczne. Ma niewiarygodną wręcz zdolność do wpadania z deszczu pod rynnę i z tomu na tom wkopuje się w coraz większe tarapaty.

Nie udał się nie tyle sprytny, co desperacki plan Harry’ego Dresdena, by wykpić się z umowy z królową Mab i poprzez własną śmierć uniknąć zostania Rycerzem Zimy. „Opowieść o duchach” była interesującym przerywnikiem w dotychczasowym cyklu, ale „Zimne dni” stanowią już powrót do normalnych perypetii chicagowskiego maga. Z grubsza normalnych, bo choć z powrotem ma ciało i talent magiczny, to jednak przychodzi mu się obracać w nieco innych realiach.

Jako świeżo mianowany Rycerz Zimy Dresden staje się poniekąd chłopcem na posyłki swej nowej władczyni. Nie dość, że musi meandrować w zawiłościach i spiskach dworu Mab, unikać pułapek zastawianych przez, wydawałoby się, sprzymierzeńców, to jeszcze okazuje się, że na Ziemi pojawili się nowi gracze. Dalej jest już klasycznie: trochę uporem, trochę siłą, a trochę przypadkiem udaje się naszemu bohaterowi dotrzeć po nitce do kłębka, a z pomocą przyjaciół raz jeszcze stawić czoła zagrożeniu.

Autor w każdym tomie stara się dodać nową cegiełkę do świata Dresdena, pokazać kolejną warstwę magicznego świata, rozbudować galerię postaci. Dzięki temu, gdy zachodzi pora na nowy wątek czy kolejne duże zagrożenie, grunt jest gotowy. Nie inaczej jest i w „Zimnych dniach”, gdzie dowiadujemy się całkiem sporo o kulisach świata fae, ale też o naturze tajemniczej wyspy na jeziorze Michigan Demonreach i jej potężnym duchu. Wszystko to prowadzi ku nowym wyzwaniom i zagrożeniom, a niektóre wydarzenia z przeszłości stawia w innym świetle. Ocenie czytelnika pozostawiam stwierdzenie czy amerykański pisarz planuje to wszystko z wyprzedzeniem, czy też sprytnie rozstawia pionki i tworzy punkty zaczepienia do przyszłego wykorzystania, ale jeszcze bez konkretnej wizji. Najważniejsze, że to działa i mimo powtarzalnego pojawiania się w serii nowych elementów, nie ma się wrażenia, że są one wyciągane z kapelusza.

Jim Butcher w „Zimnych dniach” stara się uwypuklić kusicielską, zdradziecką, przewrotną naturę Zimowego Dworu, mrocznych fae i innych istot magicznych uosobianych ze strachem i koszmarami. Jednym słowem zestawia Dresdena z tym wszystkim, co stanowi antytezę charakteru głównego bohatera. Można by się spodziewać, że nada to całości opowieści dynamiki, ale niestety otrzymujemy głównie znane już schematy zachowań głównego bohatera. Owszem, potrafi to rozbawić, pomaga nakręcać fabułę i podnosić ciśnienie narracji poprzez eskalację mniejszych i większych konfliktów, ale nie wydaje się, by autor wnosił na tym polu cokolwiek nowego. Nawet próba budzenia mrocznych pragnień w samym Dresdenie (m.in. tak działa narzucona mu rola Rycerza Zimy) nie jest niczym oryginalnym; tak jak i reakcje na to samego bohatera. Niby wiemy, że dusza maga jest zagrożona, ale ani przez chwilę nie wątpimy, że jego prawość zwycięży.

Czy „Zimne dni” są rozczarowaniem? Nie, to bardzo solidna opowieść dla fanów serii, plasująca się powyżej średniej. Po prostu trzeba zdawać sobie sprawę z pewnych ograniczeń tej historii… a może raczej konkretnej konwencji, w której porusza się autor i nie pozwala ani sobie, ani bohaterowi na wiele odstępstw od niej. Jeśli jednak dotarło się już do czternastego tomu i czyta się przygody Dresdena z przyjemnością, to przecież doskonale wiadomo, czego się spodziewać: sporej dawki akcji, humoru, popkulturowych nawiązań i przede wszystkim dobrej zabawy.



Autor: Tymoteusz Wronka


Dodano: 2021-01-07 21:01:11
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Pullman, Philip - "Tajemna wspólnota"


 Morgan, Richard - "Trzynastka"

 Butcher, Jim - "Zimne dni"

 antologia - "Cyberpunk Girls"

 Hibberd, James - "Ogień nie zabije smoka"

 antologia - "Wigilijne opowieści"

 Vonnegut, Kurt - "Sinobrody"

 Sanderson, Brandon - "Migawka"

Fragmenty

 Noni, Lynette - "Szept"

 Bishop, Anne - "Światło i Cienie"

 Hibberd, James - "Ogień nie zabije smoka"

 Bester, Alfred - "Człowiek do przeróbki

 Scalzi, John - "Ostatnia imperoks"

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2021 nast.pl     RSS      RSS