NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Tidhar, Lavie - "Ziemia nieświęta"

Szczubełek, Kamila - "Droga do Wyraju"

Ukazały się

Abnett, Dan; Lee, Mike - "Żniwiarz dusz"


 McNeill, Graham - "Mściwy duch"

 Haley, Guy - "Perturabo. Młot Olympii"

 King, Stephen - "Podpalaczka" (2021)

 Marillier, Juliet - "Syn cieni"

 Tidhar, Lavie - "Ziemia nieświęta"

 Oszubski, Tadeusz - "Sfora"

 Szyda, Wojciech - "Sajens fikcje"

Linki

antologia - "Wigilijne opowieści"
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: Listopad 2020
ISBN: 978-83-2808-346-2
Oprawa: miękka
Format: 135 x 200
Liczba stron: 432
Cena: 40,00 zł



antologia - "Wigilijne opowieści"

Zastanawiałem się przed przystąpieniem do pisania tej recenzji, od jak dawna w kulturze (bardzo szeroko rozumianej) święta Bożego Narodzenia przestały odgrywać swoją pierwotną, religijną rolę, a zaczęły znaczyć coś innego lub inaczej zaczęto kłaść akcenty, jeśli chodzi o oddawanie tych świąt w kinie czy literaturze. I zdałem sobie sprawę, że dzieje się to od tak dawna, że zdecydowałem nie marudzić na wstępie, że obecnie święto to jest oderwane od swoich religijnych korzeni. Zwyczaj gromadzenia się rodzin w oczekiwaniu na narodziny Jezusa jest tak stary, że ginie w mrokach dziejów. Współczesna kultura przedstawia łączenie się bliskich i rodzin przy wspólnym stole w Wigilię również od bardzo dawna.

Zapewne najważniejszym dziełem oddającymi tę istotę świąt byłaby „Opowieść wigilijna” Charlesa Dickensa, która wywarła tak wielki wpływ, że do dziś wątek Ebenezera Scrooge rezonuje nawet w „romantycznych” filmowych koszmarkach, które co roku w tym okresie zapełniają serwisy streamingowe i „ramówki” stacji telewizyjnych (przerażający sąsiad Kevina w Wiadomym Filmie). Drugim takim dziełem jest zapewne „To wspaniałe życie”, klasyczny film z 1946 r., które też przecież bazuje na „Opowieści wigilijnej” Dickensa (np. motyw alternatywnego życia głównych bohaterów). Po drugiej stronie tego świątecznego spektrum jest cała komercyjna otoczka, którą współczesny kapitalizm nieznośnie polukrował i zbanalizował, aby sprzedać jak najwięcej dóbr i nakręcić ludzi na szaleństwo wydawania pieniędzy, które przysłania to, co najważniejsze.

W takim mniej więcej kontekście świąt można umieścić dwanaście opowiadań składających się na antologię „Wigilijne opowieści”. Już w pierwszym opowiadaniu („Ostatnia gwiazdka”) pobrzmiewa motyw nadziei na to, że w święta może wszystko zmienić się na lepsze. Na ławce w parku siedzi mężczyzna, który stara się zapić i umrzeć (echa motywu z „To wspaniałe życie”), przysiada się do niego nieznajoma dziewczyna, a czytelnik w opowieści śledzi wydarzenia, które doprowadziły bohatera w to miejsce. Oczywiście, łatwo się zorientować, do czego to wszystko zmierza, ale ma to opowiadanie pewien urok pomimo banału. Chyba przy okazji Bożego Narodzenia najlepiej sprzedać tego typu historię, bo nawet banał wydaje się strawny wobec oczywistego symbolu nadziei i pokrzepienia. Inaczej sytuacja przedstawia się w tekście „Śledzie ze słoika” Mileny Wójtowicz, w którym bohaterka nie ma ochoty spędzać świąt z rodziną, wprawiać się w wymuszony nastrój i udawać, że to, co dzieliło rodzinę do tej pory, nie ma znaczenia w Tym Szczególnym Dniu. Sporo w tej historii gorzkiego realizmu, choć doprawionego szczyptą otuchy. I może dlatego że tekst ten jest mało świąteczny w oczywisty sposób – podobał mi się najbardziej. W inną, bardziej posępną, realistyczną nutę uderzył z kolei „Rachunek sumienia” Magdaleny Majcher, którego bohaterem jest emerytowany funkcjonariusz bezpieki użerający się ze znajomą sąsiadką. W antologii znajdują się również opowiadania z kryminalną fabułą („Sekretny składnik”, „Cytrusy i migdały”), które prezentują się na przeciwległych krańcach, jeśli chodzi o nastrój. „Cytrusy i migdały” z pewnością nie są opowieścią lekką, zaś „Sekretny składnik” podszyty jest czarnym humorem. Jak w filmie „Arszenik i stare koronki”; to kolejny trop wiodący ku klasykom kina. Część opowiadań, bardziej niż inne znajdujące się w tym zbiorze, dotyka okołoświątecznych relacji rodzinnych czy związków („Tajemnica na słodko”, „Wśród nocnej ciszy”, „Paczkomat”, „Kłamstwo Emilii”). Jeśli chodzi o fantastykę, trudno ją wyróżnić czy określić jako dominantę tej antologii. Najmocniej objawia się w tekstach „Wszelki duch”, „Ostatnia gwiazdka”, „Gdzie Mikołaj nie może... tam diabła pośle”. Używana jest głównie jako rekwizyt, może poza ostatnim tekstem, gdzie diabeł pojawia się we własnej osobie; ale tekst jest podszyty humorem. Jednak, jeśli chodzi o humor, być może najzabawniejszym opowiadaniem jest „Karp się pani ożywił” Jacka Galińskiego, który z przymrużeniem oka umieszcza fabułę w czasie świątecznej gorączki zakupowej.

Obawiałem się przed lekturą, że zbiór okaże się przykrym dla czarnego serca recenzenta zbiorem „rosołów dla duszy”, pełnym wysilonych pokrzepień, bazujących na tanich wzruszeniach. I owszem, niektóre z tych opowiadań w takie schematy wpadły – ale „przykrywka” w postaci Bożego Narodzenia skutecznie „rozbrajała” melodramatowe miny. Być może to kwestia indywidualnego podejścia i każdy musi przekonać się sam. Każdy tekst wzbogacony jest o jakiś przepis na bożonarodzeniową potrawę prezentowany przez autora lub autorkę. Nie są to tylko dodatki. Niejednokrotnie takie danie pełni ważną rolę w fabule historii znajdujących się w zbiorze.

Wtręt osobisty recenzenta: nie przekonuje mnie idea tradycyjnych dwunastu wigilijnych dań. Taka tradycja bogato zastawionych wigilijnych stołów do mnie nigdy nie trafiała. „Od zawsze” poprzestaję na próbowaniu dwóch, góra trzech. Reszta to obżarstwo, a zatem – jakby nie patrzeć – grzech, niepasujący do wigilijnego stołu. Gdyby ktoś chciał użyć przepisy z tego zbioru, podając te dania tego jednego dnia – prawdopodobnie dopuściłby się mocno hedonistycznego obżarstwa. Ale, co istotne, opowiadania z tej antologii nie prowadzą do literackiego przesytu. To w gruncie rzeczy całkiem przyjemna i odprężająca lektura, którą czasem „zakłócają” (a może wzbogacają) teksty mocniej przyprawione realizmem i smutkiem. Chyba idealna proporcja na święta.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2020-12-17 17:40:13
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Sturgeon, Theodore - "Więcej niż człowiek"


 Pettersen, Siri - "Żelazny wilk"

 Onyebuchi, Tochi - "Riot Baby"

 Maguire, Gregory - "Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu"

 Crowley, John - "Małe, duże"

 Novik, Naomi - "Mroczna wiedza"

 Haldeman, Joe - "Wieczna wolność"

 Cameron, Miles - "Upadek smoków"

Fragmenty

 Masterton, Graham - "Susza"

 Maciewicz, Monika - "Wiedma"

 Shusterman, Neal & Shusterman, Jarrod - "Susza"

 Marillier, Juliet - "Syn cieni"

 Marillier, Juliet - "Córka lasu"

 Liu, Cixin - "O mrówkach i dinozaurach"

 Sturgeon, Theodore - "Więcej niż człowiek"

 Enríquez, Mariana - "Nasza część nocy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2021 nast.pl     RSS      RSS