NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

Haldeman, Joe - "Wieczna wojna" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

antologia - "Opowieści niesamowite z języka niemieckiego"


 Boruń, Krzysztof; Trepka, Andrzej - "Zagubiona przyszłość" (reedycja)

 Boruń, Krzysztof; Trepka, Andrzej - "Proxima" (reedycja)

 Boruń, Krzysztof; Trepka, Andrzej - "Kosmiczni bracia" (reedycja)

 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper" (2020)

 Caldecott, Andrew - "Miasteczko Rotherweird"

 McDonald, Ian - "Luna: Wschód"

 Gwynne, John - "Gniew"

Linki

Wrede, Patricia C. - "Konszachty ze smokami"
Wydawnictwo: ISA
Cykl: Wrede, Patricia C. - "Kroniki Zaczarowanego Lasu"
Tytuł oryginału: Dealing with Dragons
Tłumaczenie: Elżbieta Gepfert
Data wydania: 2006
Liczba stron: 175
Tom cyklu: 1



Wrede, Patricia C. - "Konszachty ze smokami"

Księżniczka Cimorena posiada wszystkie te cechy, jakich porządna królewska córka mieć nie powinna. Jest uparta, niezależna i, co najgorsze, inteligentna. Jest zupełnie niepodobna do swoich sióstr – filigranowych blondwłosych piękności, które cały czas się uśmiechają i bez zrozumienia potakują twierdząco głowami. Cimorena interesuje się wyjątkowo niewłaściwymi zajęciami, takimi jak nauka szermierki, uczenie się czarów czy gotowanie. Woli je od nudnej nauki wyszywania czy też poznawania tajników dworskiej etykiety.
Przypuszczalnie jednak Cimorena zaakceptowałaby życie w roli księżniczki, gdyby nie pomysł rodziców: postanowili ją, o zgrozo, wydać za mąż. Wybrańcem jest Therandil – typowy książę. Przystojny, szarmancki i... głupi jak but. Jedyne o czym jest w stanie rozmawiać to walki i turnieje. Nasza bohaterka postanawia uciec, co też czyni nie zwlekając. Jej droga prowadzi do jaskini pełnej smoków. Tutaj zaczynają się prawdziwe problemy Cimoreny. Jednak dzięki sprytowi udaje jej się z nich wykaraskać. Zostaje księżniczką smoczycy Kazul – bo, jak wiadomo, każdy szanujący się smok musi mieć księżniczkę, by podnosiła jego status, a także porządkowała skarbiec i gotowała posiłki. Jedyną wadą takiego rozwiązania są liczni rycerze próbujący uwolnić uwięzioną. Jednakże Cimorena zgłosiła się na ochotnika i wcale nie ma ochoty wyprowadzać się z jaskini, wręcz przeciwnie, podoba jej się tam. Wkrótce pomaga we wszystkim Kazul, a także natrafia na ślad spisku, w który zamieszani są podstępni magowie...

„Konszachty ze smokami” to ciepła i humorystyczna opowiastka, licząca zaledwie nieco ponad sto siedemdziesiąt stron. Wszystko w niej jest pogodne i nawet śmierć nie jest niczym trwałym. Dobro zwycięża, a zło zostaje ukarane. Z powyższego opisu wynika, że jest to książka, jakich wiele. Co więc stanowi o wyjątkowości tej pozycji? Moim zdaniem jest to sposób przedstawienia magicznej rzeczywistości. Jest to swego rodzaju parodia bajek czy baśni. Książęta uczą się w szkołach jak ratować księżniczki, a te godzinami starają się zapamiętać, kiedy należy krzyczeć, gdy dzielny rycerz walczy ze smokiem. Każda postać odgrywa z góry nadaną mu z urodzenia rolę, zupełnie jak w teatrze. Cimorena nie wpisuje się w te stereotypy. Jest niezależna i wcale nie ma ochoty postępować tak, jak jest „właściwie” – to bardzo ważne słowo, gdyż inne postacie, stając przed wyborem, zawsze postępują tak, jak jest właściwie, inne rozwiązanie jest dla nich niewyobrażalne. Niezwykła dla tego świata bohaterka wnosi powiew świeżości i stara się nie podążać utartymi szlakami.

Nieskomplikowana fabuła nie ma żadnych zwrotów akcji, choć bez wątpienia jest staranie obmyślona. Nie przeszkadza to jednak w lekturze, gdyż dobrze wpasowuje się w obraną przez autorkę konwencję. Powieść Patricii C. Wrede jest przeznaczona przede wszystkim dla młodszego odbiorcy. Nie oznacza to jednak, że bardziej wymagający czytelnik powinien się od niej trzymać z daleka. Dla mnie był to bardzo miły przerywnik między trudniejszymi lekturami. Z przyjemnością wyszukiwałem nawiązania do licznych baśni i opowieści, które autorka przerysowuje w niezwykle humorystyczny sposób.
Nie jest to pozycja tak głośna jak te autorstwa Paoliniego czy Rowling, co nie oznacza, że im ustępuje. „Konszachty ze smokami” są wdzięczną lekturą, która powinna trafić w gusta wielu czytelników w różnym wieku.


Ocena: 7/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2006-03-26 20:46:41
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Vonnegut, Kurt - "Recydywista"


 Atwood, Margaret - "Testamenty"

 Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

 Abercrombie, Joe - "Czerwona kraina"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

Fragmenty

 Chiang, Ted - "Wydech"

 Dąbrowski, Michał - "Imię Boga"

 Wilson, F. Paul - "Twierdza"

 Lisińska, Małgorzata - "Pierwotny"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS