NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

Watts, Peter - "Ognisty deszcz"

Ukazały się

antologia - "Kryształowe smoki 2019"


 Chokshi, Roshani - "Srebrzyste węże"

 Kamiński, Tomasz - "Polowanie"

 Komuda, Jacek - "Wizna"

 antologia - "Tarnowskie Góry Fantastycznie 2"

 Hill, Joe - "Gaz do dechy"

 Hill, Joe - "Strażak" (2020)

 Hill, Joe - "NOS4A2" (2020)

Linki

Bradbury, Ray - "Green Town"
Wydawnictwo: Mag
Kolekcja: Artefakty
Tytuł oryginału: Dandelion Wine, Something Wicked this Way Comes, Farewell Summer, Summer Morning, Summer Night
Data wydania: Lipiec 2020
ISBN: 978-83-6640-916-3
Oprawa: twarda
Liczba stron: 800
Cena: 49,00 zł
Rok wydania oryginału: 1957, 1962, 2006, 2008



Bradbury, Ray - "Green Town"

Magiczny, potężny Czas


Co pamiętacie z dzieciństwa? Zapach drewna po deszczu na ławce przed domem? Słodki, pachnący zielony groszek zbierany na działce u wujka? Rozczarowanie, kiedy znowu nie zostało się wybranym do drużyny, radość, kiedy udało się pokonać jakiś swój strach? Cienie żyrandola u babci, który w każdej chwili może się zmienić w obcą, groźną istotę? Przekonanie, że świat dorosłych jest z jednej strony całkowicie odrębny, a z drugiej stanowi rzeczywistość, do której kiedyś się wejdzie, upragnioną i budzącą lęk?

Najnowsza pozycja Artefaktów, „Green Town”, to kolekcja tekstów Raya Bradbury’ego skupiająca się na odtwarzaniu podobnych wrażeń i przeczuć. Amerykański autor w trzech powieściach i kilkunastu opowiadaniach wraca do małego miasteczka w Illinois, w tekstach zwanego właśnie Green Town, a w rzeczywistości dość blisko odpowiadającego rodzinnemu miastu autora, Waukegan. Dwie z powieści, „Słoneczne wino” oraz „Pożegnanie lata” pokazują Green Town głównie z perspektywy nastoletniego Douglasa Spauldinga i jego młodszego brata Toma, ale ich kolejne strony przedstawiają cały wachlarz mieszkańców Green Town, przywodząc na myśl choćby klasyczną antologię wierszy Edgara Lee Mastersa, „Umarli ze Spoon River”. Trzecia, „Jakiś potwór tu nadchodzi”, ma nieco inny charakter, o czym powiemy niżej.

„Słoneczne wino”, trzecia w kolejności z wydanych przez Bradbury’ego powieści (po „Kronikach marsjańskich” i „Fahrenheicie 451” - choć w dużej części powstała od nich wcześniej) była pomyślana początkowo jako kolekcja opowiadań i tak została napisana. Krótkie sceny, wszystkie mieszczące się w lecie 1928 roku, przedstawiają kolejne postacie, ale przede wszystkim pokazują świat widziany przez wrażliwego dwunastolatka o bogatej wyobraźni. Fantastyczność miesza się z realnością, ciepłe, barwne opisy przyrody sugerują, że kryje się za nią coś tajemniczego. W Green Town można spotkać magiczne machiny, takie jak Maszyna Szczęścia budowana przez Leo Auffmanna, wehikuł czasu, którym jest weteran wojny secesyjnej, czy zielony samochód, którym podróżują stare panny Roberta i Fern. Różnice i podobieństwa między rzeczywistościami dzieci i dorosłych, odkrywane i odnotowywane przez chłopców, są pokazywane z niezwykłą czułością i przenikliwością, a często także z humorem. Poruszające historie starej pani Bentley, usiłującej przekonać dziewczynki z okolicy, że kiedyś sama była młoda, odchodzącej prababci Douglasa czy uczucia łączącego przez pokoleniową przepaść Billa Forrestera z wiekową Helen Loomis układają się w bogaty, niezwykły obraz, w którego centrum wciąż pozostają Douglas i Tom, coraz bardziej świadomi, że czas rządzi także ich życiem.

„Pożegnanie lata”, druga powieść tomu, to już dość dosłownie przedstawiana historia starcia dzieci ze staruszkami, a raczej buntu tych pierwszych, mającego na celu uwolnienie się od konieczności stawania się coraz starszymi. Znów spotykamy braci Spauldingów; tym razem już jednak wyraźnie stoją na progu dorosłości. Co ciekawe, czas powstania obu tekstów dzieli niemal pięćdziesiąt lat: „Pożegnanie lata” to ostatnia powieść napisana przez Bradbury’ego.
„Letni ranek, letnia noc” to zbiór pozostających w tym samym nastroju co dwie omawiane wyżej powieści opowiadań, stosunkowo nierówny, ale zawierający też kilka perełek: choćby „Takie rzeczy się zdarzają”, „Jesienne popołudnie”, „Piękna pani” czy „Mam coś, czego ty nie masz!”. Większość z nich zdaje się być publikowana w Polsce po raz pierwszy.

Wreszcie „Jakiś potwór tu nadchodzi” to historia dwóch przyjaciół, Willa Hallowaya i Jima Nightshade’a, oraz zapowiedzianego jako burza przyjazdu do Green Town niezwykłego lunaparku. Tym razem baśniowość miesza się z horrorem, a lunaparkowe „dziwolągi”, kierowane przez pana Darka, Ilustrowanego Człowieka (postać znaną z jednego z opowiadań wydanego w poprzednim tomie Artefaktów z tekstami Bradbury’ego), budzą w chłopcach jak najbardziej uzasadnione przerażenie. Z drugiej strony długo nie jest jasne, na ile lęki bohaterów biorą się tylko z ich wyobraźni. Czy Willowi i Jimowi uda się samym uwolnić od hipnotyzującego uroku przybyszów i czy znajdą jakichkolwiek sojuszników w dorosłych mieszkańcach miasteczka? Bradbury, odwołując się do szekspirowskich motywów (tytułowe ostrzeżenie wiedźmy z „Makbeta” czy wspomniana już burza, zapowiadająca magiczne metamorfozy) opowiada tę opartą na obecnie dobrze już rozpoznawalnych fantastycznych motywach historię bardzo przekonująco. W czym moim zdaniem kluczową rolę odgrywa doskonale skonstruowana postać ojca Willa, starszego mężczyzny rozważającego nieustannie kwestię dzielącej go od syna różnicy wieku.

To, co skleja ostatnią powieść w tomie z wcześniejszymi tekstami, to znów dominująca rola Czasu, łączącego i dzielącego ludzi, ich doświadczenia, rzeczywistości, potrzeby. Nasze wspomnienia z dzieciństwa to artefakty dawnego świata, pozostające z nami na zawsze, a jednocześnie nieuchronnie znikające i rozpadające się w pył. W pewnym wieku zaczynamy dostrzegać, jak zbierają je nasze dzieci, współcześni bracia Spauldingowie; ich skarbów nigdy tak do końca nie poznamy, ale Bradbury pokazuje, że nie o pełne poznanie chodzi. Magia wspólnoty to też magia odrębności. Dobrze to rozumieć i już choćby dlatego warto sięgnąć po liczący niemal osiemset stron tom tekstów Amerykanina, którego twórczość nie przestaje zadziwiać swoją różnorodnością.



Autor: Adam Skalski
Dodano: 2020-08-30 11:01:17
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

asymon - 14:53 31-08-2020
Długo na tę książkę czekałem i się nie zawiodłem. "Wino" jest świetne (choć można debatować przy piwie, czy to w ogóle fantastyka), najbardziej pasuje chyba słowo "baśniowe". "Potwór" już zdecydowanie horrorowy, chyba jeszcze lepszy. "Poranek" trochę odstaje, ale język i humor zachowany, może niepotrzebne te wzwody na końcu, ale rozumiem że to takie clou. Opowiadania jeszcze doczytuję, ale trzymają poziom, może nie "Wina" ale wysoki. Dobrze, że znalazły się w książce, bo spodziewałem się trylogii, a one nie dość że pasują do reszty, to pasują bardziej niż "Jakiś potwór tu nadchodzi"; całość fajnie się domyka.

A w ogóle zdziwiłem się, że "Październikową Krainę", wydaną przez C&T w 2009 r., można normalnie kupić w księgarni. Pewnie dlatego MAG nie włączył jej do żadnego z omnibusów.

Komentuj


Artykuły

Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"


 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Recenzje

Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak"


 Collins, Suzanne - "Ballada ptaków i węży"

 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 Butcher, Jim - "Opowieść o duchach"

 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

 Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"

 McDonald, Ian - "Luna: Wschód"

Fragmenty

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS