NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

Watts, Peter - "Ognisty deszcz"

Ukazały się

antologia - "Kryształowe smoki 2019"


 Chokshi, Roshani - "Srebrzyste węże"

 Kamiński, Tomasz - "Polowanie"

 Komuda, Jacek - "Wizna"

 antologia - "Tarnowskie Góry Fantastycznie 2"

 Hill, Joe - "Gaz do dechy"

 Hill, Joe - "Strażak" (2020)

 Hill, Joe - "NOS4A2" (2020)

Linki

McDonald, Ian - "Luna: Wschód"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Luna
Kolekcja: Uczta Wyobraźni
Tytuł oryginału: Moon Rising
Tłumaczenie: Wojciech Próchniewicz
Data wydania: Marzec 2020
ISBN: 978-83-66409-10-1
Oprawa: twarda
Liczba stron: 400
Cena: 37,00 zł
Rok wydania oryginału: 2019
Tom cyklu: 3



McDonald, Ian - "Luna: Wschód"

Ostatnia dłuższa wizyta u Pięciu Księżycowych Smoków


Tytuł recenzji może zapowiadać dość standardową powieść fantasy; większość czytelników zapewne jednak dobrze kojarzy Iana McDonalda i wie, że nie o baśniowych smokach mowa. Historia zmagań między pięcioma potężnymi rodami rządzącymi gospodarką i polityką Księżyca, rozpoczęta w „Lunie: Nowiu” i kontynuowana w „Lunie: Wilczej Pełni”, w „Lunie: Wschodzie” zostaje zamknięta. Jak we wcześniejszych powieściach cyklu, i tu główna oś fabuły skupia się na rodzinie Cortów, o brazylijskich korzeniach, wielkich ambicjach i bardzo długiej liście rachunków do spłacenia. Poprzedni tom zamykała sytuacja, w której Lucas Corta został Księżycowym Orłem, formalnym zwierzchnikiem całej tamtejszej społeczności, ale jego jedyny syn Lucasinho walczył o przeżycie, siostra Ariel odmówiła jakiejkolwiek współpracy, a wrogowie czaili się za każdym rogiem – w tym i w Joao de Deus, dawnej siedzibie rodu Cortów.

Akcja „Wschodu” zaczyna się praktycznie bezpośrednio po wydarzeniach kończących poprzednią powieść. Lucasinho zostaje odratowany, choć nie jest jasne, na ile odzyska pełną sprawność. Ariel wraca do akcji, a Lucas szuka zarówno stabilności władzy, jak i okazji do zemsty. Tak jak w „Wilczej Pełni” coraz większą, wręcz dominującą rolę w Księżycowych rozgrywkach odgrywają spory z Ziemią i pytania o dalsze losy zbiorowości kolonistów. Czy Luna ma stać się (czy raczej pozostać?) ojczyzną w pełni samodzielnej społeczności? A może z ekonomicznego punktu widzenia jest raczej skazana na straty, a jej mieszkańcy powinni szukać szczęścia gdzieś dalej w Układzie Słonecznym? Rola gospodarki surowcami i kosmicznej logistyki, zarówno na poziomie indywidualnym jak i społecznym, stanowią zresztą od samego początku centralny motyw cyklu.

Wady znajome z drugiego tomu tym razem rzucają się w oczy słabiej – a może po lekturze „Wilczej Pełni” łatwiej jest przymknąć na nie oko. Orientację w dziesiątkach bohaterów i licznych wcześniejszych zwrotach akcji ułatwia spis postaci i krótkie podsumowanie punktu wyjścia, umieszczone na początku książki. Niewątpliwie, jak w przypadku wielu cykli powieściowych, emocjonalnemu zaangażowaniu w losy bohaterów pomogłoby czytanie książek bezpośrednio po sobie. Tym razem jednak narracja pozwala się skupić na kilku głównych postaciach: cynicznie można by stwierdzić, że z tego punktu widzenia śmierć części bohaterów w poprzednich tomach stanowi pewną zaletę…

Nadal świetnie wypada zdolność brytyjskiego autora do umieszczania dynamicznej fabuły w bogatej wizualnie i koncepcyjnie scenerii, czerpiącej pełnymi garściami z egzotycznych motywów i etniczno-kulturowego zróżnicowania, docierającego daleko poza standardowe stereotypy – choć Woroncowowie wciąż piją wódkę, Asamoah znają się na przyrodzie jak nikt inny, a rodzina Sunów stawia na tajemniczość i inteligencję, to ich odmienność sięga znacznie głębiej. Różnorodność to dla cyklu Księżycowego słowo-klucz, dotyczące związków międzyludzkich, struktur władzy, tradycji, kultury i technologii.

Finał powieści jest satysfakcjonujący; wracamy do fundamentalnych zasad rządzących społecznością Luny, kosmicznego odpowiednika Dzikiego Zachodu, a jednocześnie jedna z nich ulega w końcówce drastycznej zmianie. Wiele wątków pozostaje jednak niedomkniętych, a scenerii niewykorzystanych (szczególnie dotyczy to Uniwersytetu na Farside, ciemnej stronie Księżyca) i o ile według zapowiedzi autora „Luna: Wschód” kończy cykl, to wydaje się, że możemy liczyć przynajmniej na dziejące się w świecie Pięciu Smoków opowiadania. A także na to, że wyobraźnia McDonalda zabierze nas kolejnym razem w zupełnie inne światy. Nie mówiąc już o zapowiadanej od dłuższego czasu ekranizacji cyklu.



Autor: Adam Skalski
Dodano: 2020-08-06 07:20:57
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

nazg00l - 12:20 10-08-2020
Drugi tom trylogii nazywa się "Wilcza pełnia", nie "Wieczna pełnia". I ma to związek z fabułą... ;)

Shadowmage - 13:59 10-08-2020
Popr, dzięki.

Komentuj


Artykuły

Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"


 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Recenzje

Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak"


 Collins, Suzanne - "Ballada ptaków i węży"

 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 Butcher, Jim - "Opowieść o duchach"

 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

 Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"

 McDonald, Ian - "Luna: Wschód"

Fragmenty

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS