NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Ukazały się

Czarny, Tomasz; Bogusz, Patryk - "Nowoczesna niewolnica"


 Burroughs, Edgar Rice - "Zagubieni na Wenus"

 Farmer, Philip J. - "Odyseja Greena"

 Smith, E.E. Doc - "Szary Lensman"

 Saulski, Arkady - "Krew kamienia"

 McClellan, Brian - "Krew Imperium"

 Watts, Peter - "Ognisty deszcz"

 Kristoff, Jay - "Bezświt"

Linki

Flint, Eric & Weber, David - "1633"
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Cykl: Ring of Fire
Tytuł oryginału: 1633
Tłumaczenie: Barbara Giecold, Michał Bochenek
Data wydania: Maj 2020
ISBN: 978-83-8116-882-3
Oprawa: miękka
Format: 140x205
Liczba stron: 784
Cena: 49,00 zł
Rok wydania oryginału: 2002
Tom cyklu: 2



Flint, Eric & Weber, David - "1633"

W posłowiu Eric Flint wymienia Davida Webera jako współautora tej (i kolejnych z serii) powieści. Nie była to dla mnie dobra wiadomość, gdyż twórczości Webera poświęconej Honor Harrington, delikatnie pisząc, nie lubię. Okazało się, że obecność Webera jako współautora, nie wpłynęła negatywnie na moją ocenę książki. W zasadzie ocena ta jest wyższa niż pierwszej części serii, czyli „1632”.

Fabuła rozpoczyna się zaraz po wydarzeniach z powieści ją poprzedzającej. Niemniej sporo się zmienia. Otwartość, z jaką Amerykanie dzielą się wiedzą o XVII-wiecznej Europie powoduje, że wiedza historyczna zawarta w ich zbiorach książkowych „wycieka”. Głównie do wrogów. A w zasadzie do jednego i najważniejszego. Arcywroga, którym jest kardynał Richelieu. Któremu sekunduje, z konieczności historycznej, król Anglii Karol I Stuart. Jak można przewidzieć, od tego momentu nie może być wątpliwości, że historia Europy i świata potoczy się inaczej. Wątpliwości takich nie zostawiała część pierwsza, niemniej w „1633” mamy już do czynienia z historyczną fantasy, mocno alternatywną wobec „normalnej” historii.

W powieści to już nikogo nie dziwi, choć czasami dzielni Amerykanie łapią się za głowę, że tyle zakłóceń się pojawiło. Jednak, skoro już bohaterowie trafili w przeszłość, to dlaczego nie narzucić Europie swojego imperializmu? Takiego oświeconego w stosunku do XX-wiecznego, otwartego, liberalnego. Oś podziału przebiega z grubsza bardzo prosto. Po jednej stronie mamy „reakcjonistów”, a więc katolicką Europę, której swoją władzę pragnie narzucić kardynał Richelieu, faktyczny władca Francji. Po drugiej stronie są „nowe” Stany Zjednoczone, które na czele całej protestanckiej Europy w gruncie rzeczy realizują imperialną politykę „Make the world England”, to jest „Make the World USA”. Oczywiście, protestanci (szeroko rozumiani) to kolorowe towarzystwo, rozdrobnione niemieckie księstwa, Szwecja na czele z Gustawem Adolfem, Niderlandy, łobuzy Duńczycy – i nie wszystko przebiega według tak prosto nakreślonego podziału. Jednak wszystko właśnie się do niego ostatecznie sprowadza. „Źli” katolicy i „dobrzy” protestanci. Nie jestem w stanie zweryfikować zgodności historycznej twierdzeń niektórych postaci, odwołujących się do różnych sojuszy i gier politycznych. Jednak z czasem wiarygodność ta traci na znaczeniu. Skoro wiadomo, że Amerykanie przybyli z przyszłości, a wiedza o niej „przecieka” do „głównego nurtu” i wrogów, kiedy zdarzenia historyczne zaczynają przyjmować inny obrót – wierność historii to już pusty frazes i naprawdę nie ma co nad nią płakać. Zaczyna się bowiem inna gra, w historycznym kostiumie. I, piszę to z przekonaniem, jest ona interesująca.

W zasadzie to jest głównym atutem tej powieści sprawiającym, że podniosłem jej ocenę. Fabuła nabiera kolorów, kiedy dotyczy gier wojennych na europejskiej arenie. (Autorzy dopiero się rozgrzewają, sądząc po liczbie tytułów w serii. Już z niecierpliwością czekam na ostatni, jak dotychczas, pt. „1637: The Polish Maelstrom”). Pozostałych atutów nie jestem w stanie wskazać. Zwłaszcza że w dalszym ciągu wadą powieści jest sygnalizowanie pewnych oczywistych problemów, bez wskazywania sposobu ich rozwiązania. Jakoś się po prostu rozwiązują. Dlatego działają media, ci „dobrzy” dysponują już nawet siłami powietrznymi (skromnymi, ale z potencjałem rozwoju). Może mnie ominęło w trakcie lektury, ale nadal nie wiem, w jaki sposób nasi dzielni bohaterowie rozwijają przemysł chemiczny, bez którego większość ich zdobyczy techniki XXI-wiecznej, nie ma po prostu prawa działać, o rozwoju nie wspominając.

Poza takimi „szczegółami” wskazać należy również inną słabość, a mianowicie brak wyrazistych bohaterów. Choć można przyzwyczaić się już do tych obecnych i nowych, to jednak ich losy w zasadzie nie angażują specjalnie (choć to kwestia mocno subiektywna). Jeśli o mnie chodzi, większość to pionki służące celom fabularnym – ale taki zarzut pewnie postawić można niezliczonej liczbie książek.

W powieści pojawia się nieoczekiwany „akcent polski” dla kogoś, kto śledził obecną kampanię prezydencką w naszym kraju. Chodzi bowiem o Barucha Spinozę, który w 2020 r. w Polsce stał się dla niektórych mocno politycznie i religijnie podejrzanym filozofem. W powieści w zasadzie dopiero przychodzi na świat, ale skoro wiadomo, kim będzie to już w wieku niemowlęcym odrzucają go jego właśni bracia w wierze hebrajskiej.

Generalnie, „1633” to nadal powieść z wadami. Ma jednak to do siebie, że potrafi z nimi oswoić. A kiedy już to się stanie, staje się dosyć strawną rozrywką. Kto wie, może kolejne tomy, jeśli zawitają na polski rynek, pokażą jakąś zwyżkę formy.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2020-07-27 20:32:56
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj drugi Kroniki World of Warcraft


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"


 McDonald, Ian - "Luna: Wschód"

 Maas, Sarah J. - "Dom ziemi i krwi"

 Dick, Philip K. - "Druciarz Galaktyki"

 Flint, Eric & Weber, David - "1633"

 Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem"

 Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"

Fragmenty

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS