NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Bradbury, Ray - "Green Town"

Kozak, Magdalena - "Minas Warsaw"

Ukazały się

Bradbury, Ray - "Green Town"


 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Hufflepuff)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Gryffindor)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Slytherin)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Ravenclaw)

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 2 (twarda okładka)

 Roanhorse, Rebecca - "Wyścig do słońca"

 Miller, Frank; Wheeler, Thomas - "Przeklęta"

Linki

Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: Czerwiec 2020
ISBN: 978-83-8188-067-1
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 128x197 mm
Liczba stron: 276
Cena: 34,90 zł



Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

Olga Winawiczowa znów spojrzała na królika w klatce. Rana, którą zadała zwierzakowi, powinna go zabić. Organizm zwierzęcia nie ma na tyle rozwiniętych zdolności regeneracyjnych, by zatamować tak rozległy upływ krwi. Zresztą przez ostatnie miesiące widziała niejednego królika, który padał od zadanych ran.

Serum testowała na świniach, królikach, psach, a nawet krowach. Chciała mieć pewność, że to, co odkryła, nie jest przypadkiem i że nie ogranicza się tylko do królików.

Już raz się cieszyła. Doskonale pamiętała ten dzień. Ze wszystkich zwierząt, jakie poddała tego dnia eksperymentom, nie zdechły dwa króliki. To była parka. Nazwała je Doris i Rock. Mimo że szczerze nie znosiła wszystkiego, co wiązało się z Ameryką, miłości do filmów z Doris Day i Rockiem Hudsonem wyprzeć się nie mogła. A więc Doris i Rock. Dwie puszyste kule. Ta para nie tylko nie wykrwawiła się na śmierć, ale stało się to, co planowała: rany się zasklepiły. Teoria o tym, że można przeprogramować komórki w komórki macierzyste i przyspieszyć proces regeneracji, przestała być teorią. Stawała się faktem. Olga patrzyła na zwierzątka, których ciałka nie nosiły żadnych śladów niedawnych obrażeń, i była z siebie dumna.

To wtedy poszła wysłać telegram do Moskwy. Udało się. Plan, który ułożyli z generałem, przestawał być tylko mrzonką.

Dlatego gdy wróciła do laboratorium, nie mogła uwierzyć w to, co ukazało się jej oczom. Białe futerko Doris całe było pokryte krwią. Królica obijała się o ściany klatki jak oszalała. Obok zaś leżało coś, co przypominało czerwoną szmatę do podłogi. Wciąż mokrą, mimo iż ktoś włożył sporo pracy w jej wykręcanie. To był Rock czy raczej to, co z niego zostało.

Niemal się załamała. Z jednej strony serum działało. Przyspieszało namnażanie komórek i pozwalało regenerować skórę w zaskakująco szybkim tempie. Ale drugą stroną medalu było... No właśnie. Drugą stroną medalu było truchło Rocka.

Coś poszło nie tak. Doris wciąż waliła ciałkiem o ściany klatki. Olga próbowała ulżyć jej w cierpieniu, ale nie potrafiła zbliżyć się do królicy. W końcu sięgnęła po szczypce, którymi udało jej się schwytać zwierzę. Trzymała Doris za kark, miażdżąc go powoli stalowym uchwytem. Kiedy kości chrupnęły, była pewna, że to koniec. Myliła się. Doris kilka sekund później wstała i znów zaczęła jak oszalała tłuc o pręty klatki.

– Fascynujące – powiedziała do siebie Olga.

A potem zaczęła się zastanawiać nad dawką i proporcjami serum, jakie wstrzyknęła zwierzakom. Musi precyzyjnie wyliczyć ilość potrzebną do prawidłowego działania serum, w innym wypadku jej pacjenci jeden po drugim wpadną w chory szał zabijania.

Teraz nareszcie wiedziała, co wtedy poszło nie tak. Oba króliczki patrzyły na nią bystrymi oczkami. Oba były zdrowe i nie wykazywały żadnych oznak agresji. Tak wyglądał początek nowej Radzieckiej Rosji.

Była z siebie dumna. A najbardziej z faktu, że do tej pory udało jej się ukryć przed wszystkimi, że serum poza regeneracją ma jeszcze jedną właściwość. Pozwalało organizmowi funkcjonować, póki ciało, w które je wstrzykiwano, nadawało się do życia.

Ale o tym opowie generałowi już sama.




Dodano: 2020-06-12 21:22:58
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Bitwę bliźniaków"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"


 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Jordan, Robert - "Wojownik Altaii"

 Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS