NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Lafferty, R.A. - "Najlepsze opowiadania"

Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

Ukazały się

Currie, Evan - "Wzlot aniołów"


 Szmidt, Robert J. - "Mrok nad Tokyoramą"

 Gołkowski, Michał - "SybirPunk", tom 3

 Campbell, Jack - "Zaginiona flota. Bezlitosny" (2020)

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Zaginiona Księga Bieli"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne niebo"

 Miszczuk, Katarzyna Berenika - "Ja, ocalona" (2020)

 Liu, Cixin - "Wędrująca Ziemia"

Linki

Szczerek, Ziemowit - "Cham z kulą w główie"
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: Maj 2020
ISBN: 978-83-240-5634-7
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 135x210mm
Liczba stron: 528
Cena: 49,99 zł



Szczerek, Ziemowit - "Cham z kulą w główie"

Pokój wam panowie! Pokój z kulą w głowie!1)


Franc Kary to detektyw noir. A raczej świadoma podróbka detektywa noir, współwłaściciel biura Kary i Szolc, w którym jednak to Złota Szolc, jednooka Żydówka, kochanka Franca i żona jego dobroczyńcy, dobrze porozumiewająca się z władzami, a jednocześnie działająca w Oporze, odgrywa główną zarządzającą rolę. Niemniej jednak to Karemu jako pierwszemu przyjdzie się zaangażować, po części niezależnie od swej woli, w śledztwo związane z morderstwami Hieroglifa, tajemniczego zbrodniarza zostawiającego za sobą szybko rosnącą serię trupów udekorowanych fantazyjnymi znakami, poza którymi ofiary zdają się nie mieć ze sobą wiele wspólnego. Biuro KiSz działa w Warszawie początku XXI wieku, ale sprawa prowadzi zarówno do małopolskich rodzinnych okolic Franca, jak i do polskiego Wilna. Szybko staje się jasne, że może też mieć powiązania z koloniami Rzeczypospolitej, gdzie to Kary lata wcześniej zyskał sobie miano zdrajcy Ojczyzny. A wszystko to obserwuje tajemnicza pierwszoosobowa narratorka…

Czy z jednej strony brzmi to dość chaotycznie, z drugiej zaś wydaje się opierać na wielu znanych motywach? Czytelników znających prozę Ziemowita Szczerka, autora „Chama z kulą w głowie”, takie zawiązanie akcji raczej nie zaskoczy. Krakowski (czy może już warszawski?) pisarz, reporter i obieżyświat uwielbia ironiczne obserwacje, obficie podlane popkulturą i dezynwolturą językową. Dociekliwością spojrzenia, bogactwem informacji, na jakich buduje swoje wizje, zdolnością przyciągania uwagi i oryginalnością głosu wyróżnia się już od czasu gonzo-reporterskiego debiutu „Przyjdzie Mordor i nas zje”; „Cham” zaś wydaje się jego najciekawszym do tej pory tekstem czysto powieściowym.

Chęć budowania alternatywnej historii opiera się tu na bardzo solidnych podstawach. Szczerek napisał już siedem lat temu bardzo ciekawy zestaw esejów na temat możliwych losów Polski zwyciężającej w kampanii wrześniowej, wydany pod tytułem „Rzeczpospolita zwycięska”. Przy całym szacunku dla „Burzy” Macieja Parowskiego, Polska i Warszawa z „Chama” to krajobraz znacznie bardziej z krwi i kości, nieodparcie kojarzący się z światem „Króla” Szczepana Twardocha, zmiksowanym z poetyką Tyrmandowego „Złego” i przeniesionym kilkadziesiąt lat do przodu, pełen smaczków takich jak aztecko-bombastyczna architektura Stanisława Szukalskiego, wierzące w Erę Wodnika hipsy, bijące się z fetniakami czy skankami, oraz oczywiście toczące nieustanną grę z hintami. Autor ma świetne ucho do języka, dynamicznie wplata w teksty i rozmowy cytaty z modlitw czy piosenek. Jak się nie uśmiechnąć, słysząc choćby imię i nazwisko Naczelnego Wodza, Jeremiego Snardza? Albo śledząc wykorzystywaną wielokrotnie w powieści przedwojenną tendencję do budowania nazw-skrótowców, prowadzącą do powstania choćby „pieswybu”? Proponuję skądinąd potencjalnym czytelnikom spróbować odgadnąć, czym pieswyb może być – nie wróżąc nikomu sukcesu.

„Cham” odwołuje się też do jednej z – jak najbardziej pozytywnych – obsesji autora: nie ma nic bardziej uniwersalnego niż stereotypy i partykularyzmy narodowe. Kary, nie różniąc się zresztą w tym wiele od samego Szczerka, wzrusza się i angażuje całym sercem, słuchając patriotycznych pieśni irlandzkich, ukraińskich, niemieckich. W innej scenie kilkulinijkowy fragment świetnie przedstawia różnice między seryjnymi kryminałami kręconymi w powojennej Polsce przez wytwórnie żydowskie i polskie. Bogactwo narodowe powieściowej Rzeczpospolitej budzi nostalgię, ale autor nie pozwala sobie nigdy na sentymentalizm: w końcu tytułowa kula w głowie Franca jest ukraińska.

Nie po raz pierwszy też stosunkowo słabszą – co nie znaczy kiepską – stroną powieści Szczerka jest fabuła. Rozbuchana wyobraźnia autora, budująca ciekawe, nawet jeśli po części przewidywalne postacie (tu kłania się swoista wiedźminoidalność głównego bohatera) i mnożąca rozmaite wątki zdaje się i w „Chamie” – tak jak w poprzednich powieściach, „Siódemce” i „Siwym dymie” – zmuszać go do zorganizowania w finale scen rodem raczej z twórczości gore. Czeka nas horror ex machina, świat, czyli Polska, zmierza do katastrofy nawet pomimo spadnięcia Hitlera w 1939 roku ze schodów i sprzyjającym geopolitycznym wiatrom kolejnych dekad. Wyjaśnienie tajemnicy hieroglifów też nie uderza oryginalnością – ale nie to decyduje o wartości książki.

Powieść Szczerka warto przeczytać jako awanturniczą przypowieść o tym, co być mogło, pełną uroczych anegdotek i pomysłów; już za samo odkurzenie i postawienie na cokole postaci Szukalskiego należą się autorowi brawa, a takich skarbów jest w „Chamie” dużo więcej. Ale można też poważniej: jako lekcję tego, że bycie Polakiem, Żydem, Ukraińcem czy detektywem noir to kontekst kulturowy, zaś bycie chamem bądź arystokratą to twarda, brutalna prawda. Tu Szczerkowi niedaleko do przedstawień Demirskiego i Strzępki; ale by o tym opowiadać dłużej, potrzeba by kolejnych tysięcy znaków.


1) Jak śpiewał Proletaryat.




Autor: Adam Skalski
Dodano: 2020-05-04 09:30:34
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"


 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Recenzje

Day, Kate Hope - "Co, jeśli…"


 Le Guin, Ursula K. - "Kotolotki"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Vonnegut, Kurt - "Galapagos"

 Adeyemi, Tomi - "Dzieci krwi i kości" i "Dzieci prawdy i zemsty"

 Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak"

 Collins, Suzanne - "Ballada ptaków i węży"

 Bradbury, Ray - "Green Town"

Fragmenty

 Bester, Alfred - "Człowiek do przeróbki

 Scalzi, John - "Ostatnia imperoks"

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS