NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Haladyn, Krzysztof - "Antywirus"

Ukazały się

Saulski, Arkady - "Krew kamienia"


 McClellan, Brian - "Krew Imperium"

 Watts, Peter - "Ognisty deszcz"

 Kristoff, Jay - "Bezświt"

 Kain, Dawid - "Wszystkie grzechy korporacji Somnium"

 Derleth, August - "Maska Cthulhu"

 McDonald, Ed - "Upadek Wron"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

Linki

Klobuch, C. - "Dom między chmurami"
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Cykl: Opowieści Ostrodu
Data wydania: Kwiecień 2020
ISBN: 978-83-8116-884-7
Oprawa: miękka
Format: 140x205 mm
Liczba stron: 392
Cena: 39,90 zł
Tom cyklu: 1



Klobuch, C. - "Dom między chmurami"

Debiut w formie pierwszego tomu cyklu fantasy – czy może z tego wyjść dobra powieść?

Debiuty literackie to delikatny temat. Z jednej strony nie ma litości, powieść czy opowiadanie powinny osiągnąć pewien poziom jakości, by dostąpić szerokiej dystrybucji. Z drugiej – samorodnych geniuszy pióra nie rodzi się zbyt wielu i większość autorów mozolnie uczy się warsztatu, co czasem widać, porównując pierwsze publikacje z tymi późniejszymi, często już głośnymi tytułami. A w praktyce wszyscy wiemy, że jakość nie zawsze jest wyznacznikiem popularności tekstu, że redaktorzy nie są cudotwórcami i z pustego – jako następcy Salomona – nie naleją. Dlaczego taki wstęp do recenzji „Domu między chmurami”? Bo chociaż powieść czytało mi się szybko i sprawnie, widzę, że mogła być lepsza.

Pierwszy tom cyklu „Opowieści Ostrodu” skupia się na postaci jeźdźca i trenera wielkiego ptaka, ortisa. Ortisy są wystarczająco duże, by unieść dwie osoby na swym grzbiecie, a wytresowany ptak z dobrym jeźdźcem może patrolować teren lub pomagać podczas potyczek. Karo to młody mężczyzna, który przybył z dalekich stron i zasłynął brawurowym wyczynem, co czyni z niego bardzo cenny zasób ludzki – tak cenny, że przy pierwszej okazji zostaje wypożyczony sąsiedniemu królestwu. Młodzieniec nie ma wyjścia, jeśli chce znów wzbić się w powietrze na ortisie, musi wytresować nowego, a pod ręką jest tylko dorosły osobnik przypadkiem ujęty przez żołnierzy Ostrodu. I w ten sposób Karo wyjeżdża do obcego miasta, gdzie dostał zadanie z gatunku niemożliwych (bo bez niemożliwego zadania nie ma zabawy) i poznaje Tami, osiemnastoletnią dwórkę, zbyt znudzoną miejskim życiem, by nie wpłynęło to na jej losy.

Powiedzmy sobie szczerze, założenia fabuły nie są oryginalne, scenografia nie różni się od wielu podobnych powieści, rozwój sytuacji jest dość przewidywalny. Ale kiedy pojawiają się sceny opisujące ortisy, ich zwyczaje, poszukiwanie piskląt, tresowanie, wytwarzanie więzi między nimi a właścicielami – te sceny są najbardziej wciągające i widać, że ten element świata został gruntownie przemyślany. Podobnie z nieco mniej szczegółowym, ale dalej istotnie zaznaczonym, opisem sąsiednich krain, ich mieszkańców, a także pewnego wycinka religii mieszkańców Ostrodu i okolic. To się dobrze czyta i czuje w tym głębszy zamysł. Dla równowagi elementy związane z intrygami politycznymi już nie mają takiej nośności, i zdają się wymagać dodatkowych szlifów; chociażby po to, żeby dla logiki fabuły usunąć niektóre informacje sprzed oczu bohaterów. Zdecydowanie poprawia odbiór sceny, jeśli postać dokonująca decyzji istotnej dla fabuły nie dokonuje wcześniej głębokiej analizy tego, jak właśnie ta konkretna opcja jest preferowana przez innych graczy i jakie wynikają z tego konsekwencje. Na szczęście polityka ma mniejszy wpływ na rozwój akcji niż relacje między bohaterami, a szczególnie między Karo i Tami, przy czym młoda dziewczyna okazuje się nie tylko zaskakiwać pomysłowością, ale i zimną krwią.

„Dom między chmurami” jest powieścią dość dobrą, by dawać nadzieję na coraz lepsze tomy kontynuacji. Nie najgorzej może się sprawdzić jako powieść młodzieżowa, chociaż nie ma typowych dla tego rodzaju bohaterów i rozterek okresu dorastania. To, co zazwyczaj młodzież nudzi niezmiernie, jest albo na drugim planie, albo jasno wyłożone (wręcz zbyt jasno dla bardziej doświadczonego czytelnika); za to więź ze zwierzęciem nasuwa na myśl wszelkie powieści i cykle, gdzie takowa również występowała. Osobiście liczę na stopniowy wzrost jakości z każdym tomem, chociaż punkt wyjściowy i tak stoi wyżej, niż w przypadku wielu głośnych debiutów.



Autor: Gabriela Nina Piasecka
Dodano: 2020-04-25 10:50:05
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj drugi Kroniki World of Warcraft


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"


 McDonald, Ian - "Luna: Wschód"

 Maas, Sarah J. - "Dom ziemi i krwi"

 Dick, Philip K. - "Druciarz Galaktyki"

 Flint, Eric & Weber, David - "1633"

 Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem"

 Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"

Fragmenty

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS