NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

de Castell, Sebastien - "Tron tyrana"

Weeks, Brent - "Gorejąca biel", część 1

Ukazały się

Komuda, Jacek - "Wizna"


 antologia - "Tarnowskie Góry Fantastycznie 2"

 Hill, Joe - "Gaz do dechy"

 Hill, Joe - "Strażak" (2020)

 Hill, Joe - "NOS4A2" (2020)

 Hill, Joe - "Dziwna pogoda" (2020)

 Faber, Adam - "Dom Wiedźm"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

Linki

Dick, Philip K. - "Możemy cię zbudować"
Wydawnictwo: Rebis
Cykl: Dzieła Wybrane Philipa K. Dicka
Tytuł oryginału: We Can Build You
Tłumaczenie: Tomasz Hornowski
Data wydania: Luty 2020
ISBN: 978-83-8188-016-9
Oprawa: twarda z obwolutą
Format: 150x225 mm
Liczba stron: 336
Cena: 54,90 zł
Rok wydania oryginału: 1969



Dick, Philip K. - "Możemy cię zbudować"

Symulakra, biznes i schizofrenia


Louis Rosen prowadzi wraz z przyjacielem, Maurym Rockiem, firmę produkującą organy i klawikordy. O ile te ostatnie wciąż sprzedają się nieźle, te pierwsze tracą rynek na rzecz instrumentów nastrojów Hammersteina. Rock widzi szansę uratowania biznesu w cokolwiek szalonym projekcie rekonstrukcyjnym: odgrywaniu wojny secesyjnej przy użyciu elektronicznych symulakrów, czegoś pomiędzy mechanicznymi kukłami, a wskrzeszonymi XIX-wiecznymi postaciami. Istotny udział w pomyśle ma Pris, córka Maury’ego, niedawno wypuszczona z Kliniki Kasanina schizofreniczka, a jednocześnie fanka amerykańskiej historii, a zwłaszcza postaci Abrahama Lincolna. Sam Rosen jest nastawiony do koncepcji dość sceptycznie, ale pomyślne skonstruowanie pierwszego symulakrum, ministra wojny Edwina M. Stantona, zainteresowanie całym projektem wyrażone przez biznesmena Sama K. Barrowsa, a przede wszystkim rosnąca fascynacja Louisa osobą Pris sprawiają, że zaczyna się do niej przekonywać.

Akcja powieści „Możemy cię zbudować” Philipa K.Dicka toczy się w roku 1982, w świecie przedstawionym wciąż gojącym rany po wojnach jądrowych lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Losy publikacji tekstu były dość zawiłe: od napisania do wydania książkowego minęło dziesięć lat, po drodze ukazał się on w odcinkach w czasopiśmie „Amazing Stories” i dwukrotnie zmienił tytuł. Niestety jest to jedna z tych pozycji w dorobku Amerykanina, w których siła jego wyobraźni wyraża się słabiej, a na pierwszy plan wysuwają się niedoskonałości warsztatu. Powieść razi przegadaniem, samej akcji znajdziemy niewiele, a pomysł rezurekcji bohaterów wojny secesyjnej (do Stantona dołącza i sam Lincoln) pozostaje tak naprawdę niewykorzystany. Druga połowa książki rezygnuje w zasadzie z motywów fantastycznych, koncentrując się wyłącznie na niestabilnych stanach psychicznych samego Rosena; w ich opisach nie znajdziemy jednak jeszcze tego fascynującego szaleństwa, które znamy z „Valis” czy „Bożej inwazji”.

Wszystko to nie znaczy, że lektura powieści to czas zupełnie stracony. Można szukać w niej klasycznych Dickowskich motywów: marzeń zwykłego człowieka o sukcesie finansowym, schizofreników pokazywanych jako jedyne osoby znające prawdę (a przynajmniej nie bojące się jej szukać) oraz rozszczepienia rzeczywistości (zwłaszcza w ostatnim fragmencie powieści). Można cieszyć się smakowitymi kąskami, takimi jak pomysł Barrowsa – który wcześniej zrobił majątek na sprzedawaniu ludziom działek na Księżycu i innych planetach – na komercyjne wykorzystanie androidów, czy fachowa rzeczowość Lincolna w rozwiązywaniu jak najbardziej współczesnych dylematów. Można analizować wady i zalety powieściowej ustawy McHestona, nakazującej obywatelom regularne poddawanie się testom zdrowia psychicznego. Można wreszcie zastanawiać się nad poruszającym i trafnym opisem bólu narodzin, wydarzenia, którego doniosłość i dramatyczność jest dla istot ludzkich w pewnym sensie większa niż w przypadku śmierci, a tylko to, że przeżywamy je w stanie stosunkowo słabo rozwiniętej świadomości sprawia, że rzadko głębiej analizujemy jego wagę.

Więcej powodów, dla których miłośnicy Dicka znajdą w „Możemy cię zbudować” wiele wartościowych elementów, wymienia w bardzo ciekawej i osobistej przedmowie Cezary Zbierzchowski. Ci, którzy z twórczością Amerykanina dopiero się zaprzyjaźniają, zrobią jednak lepiej, zaczynając bliższą znajomość z pisarzem od innych powieści.



Autor: Adam Skalski
Dodano: 2020-04-11 11:25:55
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"


 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Recenzje

Collins, Suzanne - "Ballada ptaków i węży"


 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 Butcher, Jim - "Opowieść o duchach"

 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

 Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"

 McDonald, Ian - "Luna: Wschód"

 Maas, Sarah J. - "Dom ziemi i krwi"

Fragmenty

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS