NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

Ukazały się

Mammay, Michael - "Przestrzeń"


 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"

 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

Linki

Ringo, John - "Tam będą smoki"
Wydawnictwo: ISA
Cykl: Ringo, John - "Wojny Rady"
Tłumaczenie: Marek Pawelec
Data wydania: Luty 2005
Oprawa: miękka w obwolucie
Liczba stron: 448
Tom cyklu: 1



Ringo, John - "Tam będą smoki"

Książki Johna Ringo do najambitniejszych nie należą – zwykle mamy do czynienia z lekką militarną science fiction na poziomie dobrego czytadła, w której - ni mniej, ni więcej - postawiono na wartką akcję. Przed lekturą "Tam będą smoki" nie miałem zbyt wielkich nadziei. I dobrze, bo książka wiele ponad standardową ofertę autora nie wykracza – otrzymujemy rozrywkę, miejscami lepszą, miejscami gorszą, ale na dość dobrym poziomie.

Mamy czterdziesty pierwszy wiek. Jest to złoty okres ludzkości – ludzie żyją na Ziemi jak w raju. Nauka wyeliminowała biologiczne usterki organizmu człowieka, choroby nie mają już żadnego znaczenia. Żywność produkują replikatory, podział na państwa i kultury zatarł się, można dowolnie modyfikować swoje ciała (przekształcając je w elfie, krasnoludzkie czy nawet niedźwiedzie), zaawansowana wirtualna rzeczywistość gwarantuje wszelkie możliwe rozrywki. Niektórzy jednak odrzucili osiadły, niewymagający tryb życia. To rekreakcjoniści, pasjonaci historii, którzy zamieszkali w osadach wzorowanych na średniowiecznych, by żyć bez techniki, wedle starego stylu.
Przy takich warunkach życia liczba ludności powoli maleje, w tej chwili wynosi niecały miliard ludzi. A będzie jeszcze mniej... Kwestia rozrodczości gatunku jest jednym z głównych problemów poruszanych przez Radę – zgromadzenie zastępujące wszelką władzę. Kwestia jest na tyle dyskusyjna, że prowadzi do głębszego konfliktu wśród członków gremium. Paul Bowman jest zdeterminowany, by wprowadzić na powrót pracę robotniczą, która wedle jego założeń doprowadzi do ponownego stopniowego wzrostu populacji. Stanowiska są na tyle rozbieżne, że dochodzi do podziału Rady na dwa obozy i konfliktu, który zapowiada wojnę – pierwszą od tysiąca lat, a nadto taką, która z pewnością doprowadzi do katastrofy i niezliczonej liczby śmierci - dotąd nieobecnej w tej rzeczywistości. Ludność zostaje całkowicie odcięta od energii, od której zależne jest wszystko. Replikatory produkujące żywność, wszelkie urządzenia elektroniczne, kontrolery przez wieki panujące nad warunkami pogodowymi, a nawet pewne organizmy poddane przemianie.
Mamy do czynienia z schematem fantasy w s-f. W jednej chwili ziemski raj powraca technicznie do poziomu wczesnego średniowiecza. Ludzie stoją na progu klęski głodowej, nie mogą już liczyć na wsparcie Rady (do reszty zajętej konfliktem wewnętrznym). Jedynymi miejscami na Ziemi przystosowanymi do takich warunków są osady rekreacjonistów. Migrują tam setki ludzi. Muszą zacząć wieść życie takie, jakie wiedli ludzie przed trzema tysiącami lat. Ale w budujących się od początku społecznościach nic nie będzie proste – problemy mnożą się: brak żywności, brak narzędzi, brak materiałów budulcowych, brak sprawnej organizacji; wreszcie, po pewnym czasie: ataki bandyckich grup.

Książka wad ma całkiem sporo. Praktycznie w każdym rozdziale spotykamy się z błędami logicznymi, sporo rzeczy nie jest tu do końca przemyślane (szczególnie wątki dotyczące samej Rady, które niewiele wprowadzają do samej akcji, są słabo rozwinięte i nie wiadomo, w jakim celu Ringo ciągnie je dalej). Niekiedy wręcz pomysły autora odnośnie przebiegu odbudowy cywilizacji są śmieszne. Brakuje tu do końca wykreowanych bohaterów z krwi i kości (mamy albo bohaterów bez skazy i zmazy, albo postacie wstrętne i złe), zbyt dużo jest heroizmu, a fabuła prowadzona jest wytartymi do białości schematami (powtarzającymi się chyba w każdej książce tej klasy). Wszystko sprowadza się do tego, że "Tam będą smoki" stoi jedynie (aż?) na poziomie przyzwoitego czytadła, nie więcej.
Korekta niestety stoi na niskim poziomie. Natomiast bardzo amerykańska okładka, przedstawiająca skąpo ubraną elfkę-wojowniczkę na tle smoka z rozpostartymi skrzydłami i samolotu zaawansowanego technicznie, dobrze oddaje styl i klimat pozycji. Wzrok przykuwać może wydanie – format większy niż zwykle u ISY, dodatkowo w ładnej obwolucie. No, ale to sprawa trzeciorzędna.

Wady wadami, ale nie jest to pozycja zła. Znajdziemy tu pewien ciekawy pomysł oraz w dużej części ciekawą realizację, no i po prostu generalnie powieść czyta się przyjemnie ("generalnie", bo bywają i toporne momenty) - i to jest główny atut "Tam będą smoki". Podsumowując jest to pozycja na parę dni jak znalazł, głównie dla fanów autora. Jeśli chcecie przeczytać coś niewymagającego zaangażowania intelektualnego - można. Jest to książka przeciętna, ale przyjemna. Nie zła, lecz - jednocześnie - nie czytając jej również wiele nie stracicie. Wady (ogólna przyziemność tej pozycji) sprawiają, że do miana ambitniejszej literatury ona nie aspiruje. Ja osobiście przeczytałem i jakoś specjalnie nie żałuję...


Ocena: 6/10
Autor: Vampdey


Dodano: 2006-03-26 20:23:11
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS