NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Watts, Peter - "Ognisty deszcz"

Weeks, Brent - "Gorejąca biel", część 2

Ukazały się

Zychla, Marek - "Przesmyk"


 Pypłacz, Joanna - "Genius loci"

 antologia - "Fantastyczne opowieści wigilijne"

 antologia - "Z duchami przy wigilijnym stole"

 antologia - "Harde baśnie"

 Ćwiek, Jakub - "Chłopcy. Wydanie jubileuszowe

 Grabiński, Stefan - "Cień Bafometa"

 Morgan, Richard - "Trzynastka" (Mag)

Linki

Cherezińska, Elżbieta - "Wojenna korona"
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Cykl: Odrodzone królestwo
Data wydania: Październik 2019
ISBN: 978-83-8116-752-9/978-83-8116-751-2
Oprawa: twarda/miękka
Format: 150x230 mm
Liczba stron: 674
Cena: 59,90 zł/45,00 zł
Tom cyklu: 4



Cherezińska, Elżbieta - "Wojenna korona"

Zakończenie „Płomiennej korony” nie pozostawiało wątpliwości co do zasadności kontynuacji opowieści w ramach cyklu (bo już nie trylogii) „Odrodzone Królestwo”. Kończyła się koronacją Władysława Łokietka. Gdyby to była bajka lub kiepska fantasy, odtąd wszyscy powinni żyć długo i szczęśliwie. Tymczasem prawdziwa historia taka prosta nie była. Szczególnie historia naszych Piastów i odradzania się polskiej państwowości po rozbiciu dzielnicowym. Po koronacji Władysław Łokietek nie miał już przecież z wiatrem. Wręcz przeciwnie. Otoczony był zewsząd wrogami: Krzyżacy, czeski król Jan Luksemburski, niepewna Litwa. I jak pokazuje historia, miało spaść na niego jeszcze kilka ciosów, które mogły obrócić w pył Królestwo Polskie. Kto wie, czy tak by się nie stało, gdyby władał nim inny król.

Czytając powieści Elżbiety Cherezińskiej, można uznać, że Władysław Łokietek był polskim królem opatrznościowym. Fakt, że sprzyjały mu okoliczności. Ale potrafił je wyzyskać na swoją i królestwa korzyść. Mimo to popełniał przy tym błędy, czasami katastrofalne, w wyniku których wszystko tracił. Jednak zawsze parł do przodu, mimo wiatru wiejącego w oczy. Ktoś inny, ze słabszym charakterem, poddałby się, upadłby pod brzemieniem losu, czy ciągłych niepowodzeń lub klęsk osobistych (śmierć dzieci). Wszystko to autorka opisała barwnie, bogato i zajmująco w poprzednich powieściach z cyklu. W „Wojennej koronie” Władysław Łokietek musi udowodnić, że nadaje się do rządzenia. Co innego walczyć uparcie o władzę, co innego ją sprawować. O ile sytuację wewnętrzną w odrodzonym królestwie ma już stosunkowo łatwą, o tyle wspomniani wrogowie przecież nie spali. Jan Luksemburski z młokosa zamieniał się w powoli w króla celebrytę, jednego z najważniejszych politycznych graczy epoki, który nie zamierzał odpuszczać własnych wątpliwych praw do polskiej korony. Zakon Krzyżacki ze swoją długofalową, cierpliwą polityką osaczał Królestwo Polskie od północy. Łokietkowi pozostał tylko wschód, choć Śląsk okazał się w jego zasięgu, ale był także mocno „niestrawny” politycznie. To może największy dramat tego władcy i jego następcy, który sprawił, że nawet dziś trudno Śląsk nazywać polskim „od zawsze”, „rdzennie”. Już Wilno, czy Lwów są bardziej polskie niż Wrocław.

Wszystkie te problemy i zmagania autorka opisuje z taką samą energią i pasją, z jaką tworzyła poprzednie powieści cyklu. Z pewnością żaden czytelnik nie poczuje się rozczarowany, ponieważ i tym razem nie obniżyła poprzeczki. Mimo to historia Łokietka powinna zmierzać już do końca i cieszy mnie zapowiedź, że opowieść znajdzie swój finał w kolejnej, piątej części. Na szczęście Elżbieta Cherezińska nie odpuszcza Piastów i zapewne liczyć możemy na powieści o Kazimierzu Wielkim i jego siostrze, Elżbiecie. Ale to później. Póki co, spiski i sojusze Jana Luksemburskiego, zręczna dyplomacja Zygharda von Schwarzburga, wzrastanie potęgi Litwy i Giedymina, powoli odchodzący w niebyt świat „dzikich”, pogańskich plemion Prus, Żmudzi – wszystko to nierozerwalnie splecione zapewni czytelnikom długie godziny znakomitej rozrywki.

Jeśli chodzi o fantasy, to jej elementy przewijają się przez powieść. Michał Zaremba zmierzający ku własnemu przeznaczeniu. Jemioła, Ostrzyca, pogańska magia i magia chrześcijańska. Wszystko to służy doprawieniu tej niesamowitej i bez tego historii, dodaje jej nadal smaku i uroku. Choćby „wątek” litewski niesie ze sobą jej dodatkową, ożywiającą porcję. Na kartach powieści powróci większość znanych już bohaterów, niektórzy tylko po to, aby przeminąć i dodać opowieści nostalgicznego uroku. Elżbieta Cherezińska po raz kolejny zabrała ze sobą czytelników w barwną podróż po polskiej historii – i to tak, jak nie da rady zrobić żadna ustawa, polityk czy szkoła.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2019-12-15 14:04:23
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

ASX76 - 14:15 15-12-2019
Gdybyż ona jeszcze pisać jak Karol Bunsch umiała...

historyk - 14:29 15-12-2019
Albo Zofia Kossak :) Cherezińska to Kraszewski XXI wieku - grafomańska taśma produkcyjna, która (nieco upraszczając) dorabia jeno do Długosza dialogi i - idiotyczny - wątek fantastyczny.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

ASX76 - 23:20 15-12-2019
To ja już wolę Kraszewskiego od pierdów Cherezińskiej ;)

historyk - 10:17 16-12-2019
No ja mam ten luksus, że nie muszę wybierać - nie czytam ani Kraszewskiego, ani Cherezińskiej. Zostawiam tę przyjemność recenzentowi Katedry, o jakże wyrafinowanym guście, dla którego ta grafomania to "znakomita rozrywka" i "barwna podróż" :D
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

ASX76 - 10:31 16-12-2019
No, w sumie ja takoż. Kraszewskiego czytałem dziecięciem będąc, lecz wracać do tego oczywiście nie zamiaruję. Cherezińska raduje się dużą popularnością zapewne z tego względu, że wchodzi gładko i bez mydła ;)

romulus - 18:16 19-12-2019
Z przyjemnością zatem zajmę się kolejnymi jej powieściami niegodnymi waszych wyrafinowanych gustów literackich. :lol: :lol: :lol:

Komentuj


Konkurs

Mikołajkowy konkurs z Rebisem


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Vonnegut, Kurt - "Sinobrody"


 Sanderson, Brandon - "Migawka"

 Binet, Laurent - "Cywilizacje"

 Weeks, Brent - "Gorejąca biel"

 Liu, Cixin - "Wędrująca Ziemia"

 Bester, Alfred - "Człowiek do przeróbki"

 Lafferty, R.A. - "Najlepsze opowiadania"

 Scalzi, John - "Ostatnia imperoks"

Fragmenty

 Bishop, Anne - "Światło i Cienie"

 Hibberd, James - "Ogień nie zabije smoka"

 Bester, Alfred - "Człowiek do przeróbki

 Scalzi, John - "Ostatnia imperoks"

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS