NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Baxter, Stephen - "Ultima"

Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

Ukazały się

Lovecraft, H.P. - "W górach szaleństwa"


 Smith, E.E. Doc - "Patrol Galaktyczny"

 Marillier, Juliet - "Córka lasu"

 Martin, George R.R. - "Lodowy smok" (nowe ilustracje)

 Vonnegut, Kurt - "Matka noc"

 Czajka-Kominiarczuk, Katarzyna - "Zwierzenia popkulturalne"

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Maas, Sarah J. - "Szklany tron" (oprawa twarda)

Linki

Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Pierwsze prawo
Tytuł oryginału: Last Argument Of Kings
Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Data wydania: Kwiecień 2019
ISBN: 978-83-7480-747-0
Oprawa: twarda
Format: 140x220 mm
Liczba stron: 840
Cena: 49,00 zł
Rok wydania oryginału: 2008
Tom cyklu: 3



Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

„Ostateczny argument” jest typowym zamknięciem trylogii. Wszystkie wątki znajdują finał. Wszystkie (prawie) tajemnice zostają wyjaśnione. Losy bohaterów zostaną rozstrzygnięte i zdefiniowane na nowo. Nikt się nie musi martwić, ani niepokoić. Joe Abercrombie przygotował czytelnikom ucztę godną dwóch poprzednich części. A nawet ją przewyższającą, co też nie powinno dziwić, jeśli się doczytało trylogię do tego momentu.

Dużą zasługą tej powieści jest to, że nie kończy się tam, gdzie „powinna”. Ani nawet nie przebiega sztampowo (mimo tego, co napisałem w pierwszym akapicie). Chodzi o to, że jest w niej mnóstwo punktów zwrotnych. W każdym wątku. Gdyby George R. R. Martin chciał godnie zakończyć „Pieśń Lodu i Ognia” powinien uważnie przeczytać „Pierwsze Prawo”. Fabuła jest bardzo skondensowana, bez przeciągania na siłę, ale i nie ma skrótowości w traktowaniu wydarzeń. Z oczywistych względów, „skraca się” czas między pojawianiem się bohaterów w kolejnych lokacjach. Chodzi głównie o Logena. Kolejną olbrzymią zaletą jest to, że nie ma tu jednego rozstrzygającego starcia między siłami Dobra i Zła. Oczywiście, jest jedna bitwa, która zajmuje sporo miejsca i wiele się w jej trakcie wydarzy. Niemniej, wynik tego starcia nie jest oczywisty w tym sensie, że niczego trwale nie kończy.

Zresztą, co to za siły Dobra i Zła? Czy Glokta, okrutny i bezwzględny kaleka (miewający przebłyski miłosierdzia, których potem żałuje), niewahający się przed torturami, szantażem, mordami, może być jednoznacznym przedstawicielem Dobra? A Luthar – tchórzliwy, pozbawiony charakteru (choć przecież potrafiący czasami zapozować odpowiednio)? Logen – bezwzględny zabójca, który potrafi w szale zabijania wymordować każdego kto mu wejdzie pod rękę? Bayaz – cyniczny, kłamliwy manipulant? Każdy z nich dźwiga ciężar, ale autor nie oferuje żadnemu z nich jakiejś ekspiacji i przemiany, która uczyni go „lepszym człowiekiem”. I znowu: bardzo dobrze. Nie za to ich się lubi, nie po to się im sprzyja, aby na koniec zostali upupieni jako dobroduszne matołki. Ludzkimi czyni ich (auto)refleksja odnośnie ich życia, czy przeznaczenia. Zdolność do krytycznego spojrzenia na siebie i zaakceptowania tego, kim są. Tak jakby.

Po drugiej stronie stoi Imperium Ghurkhulu, które nie jest przypadkowym przeciwnikiem. W zasadzie, wszyscy są w tych powieściach pionkami, także królestwa i cesarstwa. Bohaterowie odkrywają, że za władzę trzeba zapłacić. Nie tylko ofiarami, które się zostawia za sobą w drodze po nią, ale i wolnością. Ponieważ nie ma władzy, która dawałaby wolność. Spokój daje tylko akceptacja tego faktu. To, że Imperium jest przedstawiane jako siły Zła wynika tak naprawdę ze stosowania innych praktyk magicznych, a nie z jakiegoś skrajnie odmiennego systemu wartości. Co więcej, Abercrombie nie pozostawia złudzeń także na tym polu, zacierając czy czyniąc ten podział sztucznym, gdyż strona Dobra też nie waha się korzystać z „ciemnej strony mocy”, kiedy jej to pasuje.

Jak wspomniałem, konflikt się nie kończy, zmienią się tylko jego bohaterowie, ale i tego nie można być pewnym. Czytelnicy powieści Abercrombiego jeszcze się z nim przez chwilę zetkną w trakcie lektury genialnych „Bohaterów”, powieści która jest pobocznie związana z fabułą trylogii (podobnie, jak „Zemsta...”). „A Little Hatred” początek nowej trylogii osadzonej w tym świecie zapowiada przeniesienie akcji kilkadziesiąt lat do przodu, z nowymi bohaterami (choć pewnie niektórzy powrócą) i w innej epoce społeczno-politycznej (coś w stylu początków epoki przemysłowej). Czytając „Ostateczny argument” zwróćcie uwagę na pewien fragment. Chodzi o jedną z finałowych rozmów Bayaza i Glokty, kiedy mag mówi o wyciekaniu magii z tego świata i zmianie siły używanej w konflikcie. Z magii na złoto. Kto wie, czy to nie ta rozmowa jest tak naprawdę zapowiedzią tej fabuły, może nawet wcześniejszą niż zamysł autora. Przekonamy się już niedługo. Zachodnie recenzje tylko podgrzewają niecierpliwość. Zazdroszczę wszystkim czytelnikom, którzy te powieści dopiero odkrywają lub będą to robić. Niemniej faktem pozostaje, że w trzecim czytaniu nadal smakują wybornie.


Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2019-11-02 13:25:46
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj Kronikę World of WarCraft


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"


 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy"

 Dick, Philip K. - "Nasi przyjaciele z Frolixa 8"

 Bardugo, Leigh - "Trylogia Grisza"

 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!"

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS