NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Ryan, Anthony - "Królowa ognia"

Mammay, Michael - "Przestrzeń"

Ukazały się

Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"


 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

 Kuang, Rebecca F. - "Wojna makowa" (zintegrowana)

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

Linki

Vonnegut, Kurt - "Rzeźnia numer pięć"
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Tytuł oryginału: Slaughtehouse-Five: The Childrens Crusade a Duty-Dance with Death
Tłumaczenie: Lech Jęczmyk
Data wydania: 2003
ISBN: 83-7298-416-6
Oprawa: Miękka
Format: 12x19cm
Liczba stron: 188
Cena: 19 zł



Vonnegut, Kurt - "Rzeźnia numer pięć"

Przeczytać dobrą książkę – rzecz prosta. Polecić – ach, z tym już trudniej. Osobliwie, kiedy idzie o twórczość Pewnego Autora, klasyka znaczy. Niewykluczone, że zamiast tekstu należałoby zamieścić zdjęcie ilustrujące stan osłupienia, w jaki wpada się po lekturze. Być może to stanowiłoby rozwiązanie najlepsze, gdyby nie odpychająca fizys niżej podpisanego. Przy okazji recenzowania tej książki, schody zaczynają się już na początku i od razu są strome.
Rzecz nie jest – choć to chyba i tak najlepsze określenie – powieścią sensu stricto. Rodzaj opisanych wydarzeń, zdeterminował w tym przypadku nietypowość zastosowanej formy. Mamy do czynienia po trosze z autobiografią, humorous science fiction i powieścią realistyczną (ze wskazaniem na tę ostatnią). Na szczęście w sukurs przychodzi tu sam autor, przy okazji się przedstawiając, który tak oto scharakteryzował własną książkę:

„Rzeźnia numer pięć, czyli krucjata dziecięca, czyli obowiązkowy taniec ze śmiercią - powieść autorstwa Kurta Vonneguta. Amerykanina pochodzenia niemieckiego (w czwartym pokoleniu), który obecnie żyje w dobrych warunkach na półwyspie Cod (i pali za dużo papierosów), a kiedyś jako zwiadowca amerykańskiej piechoty, Hors de Combat, został wzięty do niewoli i był świadkiem bombardowania Drezna, zwanego dawniej Florencją nad Łabą, i przeżył, aby opowiedzieć to, co widział. Powieść przypomina nieco stylem telegraficzno-schizofreniczne opowieści z planety Tralfamadorii, skąd przylatują latające talerze.
Pokój z wami.”

Dodać wypada, aby nieco opis rozjaśnić, że utwór niemal do samego końca wydaje się zlepkiem jedynie w małym stopniu powiązanych ze sobą strzępów, fragmentów tekstu (ów telegraficzno-schizofreniczny styl). Dopiero pod koniec zazębiają się one, tworząc na ile to możliwe, spójny przekaz. Jak się wydaje, przyjęcie przez autora takiej a nie innej formy, pozwoliło oddać najpełniej przerażający bezsens II wojny światowej. Na mnie przynajmniej zastosowany rodzaj przekazu wywarł o wiele większe wrażenie niż ten znany ze szkolnych drugowojennych lektur.
Vonnegut snując swą opowieść nie stroni od charakterystycznego (o czarrrnym zabarwieniu) poczucia humoru. Wykorzystuje różne – na ogół powszechnie stosowane w powieściach science fiction – rekwizyty (przede wszystkim: Obcy i podróże w czasie). Te zabiegi sprawiają, że tekst mimo niewesołego wydźwięku, nie męczy ani nie nuży. Mało tego – czyta się go stosunkowo szybko i łatwo. Wspomnieć tu należy o świetnej w powszechnej opinii robocie, jaką wykonał tłumacz Lech Jęczmyk. Dzięki niemu utwór nie stracił względem oryginału nic na wartości.

„Rzeźnia numer pięć” to w rankingu niżej podpisanego jedna z najważniejszych jak dotąd przeczytanych książek. Z całą pewnością sięgnę po nią jeszcze nie raz. Czego sobie i wam – niech mi będzie wybaczone – życzę.


Ocena: 10/10
Autor: Mateusz Wodyk
Dodano: 2006-03-26 19:56:22
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS