NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Ukazały się

Przechrzta, Adam - "Demony czasu pokoju" (2019)


 Lovecraft, H.P. - "W górach szaleństwa"

 Smith, E.E. Doc - "Patrol Galaktyczny"

 Marillier, Juliet - "Córka lasu"

 Martin, George R.R. - "Lodowy smok" (nowe ilustracje)

 Vonnegut, Kurt - "Matka noc"

 Czajka-Kominiarczuk, Katarzyna - "Zwierzenia popkulturalne"

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

Linki

Baxter, Stephen - "Ultima"
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Cykl: Proxima
Tytuł oryginału: Ultima
Tłumaczenie: Dariusz Kopociński
Data wydania: Październik 2019
ISBN: 978-83-8116-759-8
Oprawa: miękka
Format: 140x205 mm
Liczba stron: 612
Cena: 45,00 zł
Rok wydania oryginału: 2012
Tom cyklu: 2



Baxter, Stephen - "Ultima"

Nie sposób napisać recenzji tej powieści bez uciekania się do drobnych spoilerów. Efektowny i zaskakujący finał „Proximy” zapowiadał kontynuację, która może wyrwać się w okolice bliskie fantasy. Wprawdzie dotyczyło to tylko jednego z dwóch zasadniczych wątków tamtej powieści, ale wystarczyło, aby sygnalizowanym rozmachem zakończenie zaskoczyło i zaniepokoiło. Choć częściowo fabuła w „Ultimie” rzeczywiście nabrała niepokojąco epickiego rozmachu, to jednak Stephen Baxter utrzymał opowieść w ryzach i udowodnił, że działa według doskonale przemyślanego planu.

Podróż po alternatywach, w którą autor zabrał bohaterów i czytelników jest jednak tylko kolejnym punktem odniesienia, etapem ich podróży, a nie celem. Mimo to Baxter nie potraktował jej „po łebkach”. Każdemu koniecznemu przystankowi poświęca dużo uwagi. Przedstawia warianty rozwoju i wiążące się z nim konsekwencje. Jest to opowiedziane w sposób bardzo przejrzysty, stosunkowo bogaty i przystępny. Choć przecież – co trzeba od razu stwierdzić – bohaterowie nie są mocnymi punktami fabuły. W „Ultimie” są głównie pionkami w fabularnym planie, nie celem. Autorowi udało się stworzyć kilka ciekawych rysunków postaci (Yuri, Earthshine, Mardina), ale nie mogę upierać się przy tezie, że ich losami uda się przejąć. Intrygują przeszłością (Yuri i Earthshine), ale to wszystko. Niemniej udało się im wypełnić swoją rolę – wokół ich losów autor snuje intrygę dotyczącą włazów, ziaren, związanych z nimi konsekwencji. I nie mam wątpliwości, że Baxter w ten sposób pierwszorzędnie „sprzedaje” własne pomysły. Pal sześć, że się nie przejąłem śmiercią tego i owego, że porzuciłem bez żalu innego czy innych. Ważniejsze były ich przygody niż oni sami. Nie uznaję tego za wadę. Bowiem najważniejszym punktem fabuły był pomysł na budowniczych włazów, tych prawdziwych budowniczych. W moich oczach tym właśnie autor błysnął w powieści. Pomysł zaczerpnął z naukowych źródeł, do czego przyznał się w posłowiu, w którym przytoczył najważniejsze tytuły, które go inspirowały. Największą zaletą tego pomysłu było to, że kiedy już autor go nieco wyjaśnił w powieści, pomyślałem sobie „no jasne, jakie to oczywiste”. Wyszło to autorowi prosto i elegancko. O oryginalność tego rozwiązania nie będę się spierał, bo nie o nią chodzi. Wykonanie (prowadzenie tego pomysłu) jest świetne.

Zresztą, całą „Ultimę” czyta się bardzo dobrze. Nie miałem problemu z pochłanianiem kolejnych stron. Bardzo chciałem poznać ciąg dalszy. Przyczyn należy upatrywać w tym, co spodobało mi się także w „Proximie”: bogaty i rozbudowany „świat”, szeroko zakrojona intryga pełna mniejszych-większych tajemnic i pomysłów dotyczących stosunków politycznych, społecznych, rozwijania (na naukowym „podglebiu”) ciekawych koncepcji dotyczących życia we Wszechświecie. Jednocześnie, fabuła nie pędzi przed siebie od punktu do punktu. Jest czas, aby wszystko dobrze poznać i skupić uwagę na detalu, który nie jest wrzucany po to, aby pokazać, na jaki autor wpadł pomysł, czy żeby olśnić czytelnika niczym tanim świecidełkiem. W zasadzie wszystko jest w tych powieściach przemyślane i to mnie ujmuje najbardziej. Do tego stopnia, że nie widziałem sensu, aby skupiać się na szukaniu wad. Brak literackiego języka, brak szybkiej akcji, brak soczystych charakterystyk i rozwoju postaci. I co z tego? W tym przypadku nic; naprawdę nic.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2019-10-17 22:10:22
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Janusz S. - 18:20 18-10-2019
Pierwszy tom zawierał tyle bzdur, że "Ultimy" nawet nie próbuję zaczynać. Pozytywny wydźwięk recenzji tego nie zmieni.

romulus - 20:32 18-10-2019
Bzdur? To nie hard sci-fi, fantasy jest jedną wielką bzdurą, ale to nie przeszkoda, aby czytać powieści w tym gatunku.

Janusz S. - 22:24 18-10-2019
Przez bzdury rozumiem niekonsekwencje i idiotyzmy mieszczące się w pełni w konwencji pisania autora. Najprostszy przykład - lądują ludziska masowo na obcej planecie pełnej życia. I co? I nic. Żadnych reakcji alergicznych u kolonistów i nikt się nie przejmuje. Żeby było gorzej, przy nagłym powrocie na Ziemię autor nagle przypomina sobie o kwarantannach. Koloniści zamiast napuchnąć, zadławić się i udusić puszczając płyny ustrojowe wszystkimi otworami w ciągu pierwszej doby pobytu na planecie wygłaszali podniosłe teksty: "Życie! Oczywiście, wiedzieliśmy, że tu będzie, ale proszę bardzo, oto stoimy z nim oko w oko..." i radośnie urządzali rzeźnię miejscowej biosfery rozsiewając własne mikroorganizmy i sadząc terraformujące gatunki inwazyjne. A już szczytem bezsensu była podróż na drugą stronę (!!) planety i bezpośrednie trafienie do jedynego namiotu stojącego na tej półkuli.

Komentuj


Konkurs

Wygraj Kronikę World of WarCraft


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Kisiel, Marta - "Małe Licho i anioł z kamienia"


 Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"

 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy"

 Dick, Philip K. - "Nasi przyjaciele z Frolixa 8"

 Bardugo, Leigh - "Trylogia Grisza"

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS