NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia" (Wehikuł czasu)

Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Ukazały się

Szostak, Wit - "Fuga" (Powergraph)


 Andrews, Ilona - "Magia zmienia"

 Le Guin, Ursula K. - "Dotąd dobrze"

 Hobb, Robin - "Przeznaczenie Skrytobójcy"

 Paolini, Christopher - "Widelec, Wiedźma i smok"

 Flanagan, John - "Powrót Temudżeinów"

 Bloch, Robert - "Psychoza"

 Campbell, John W. - "Coś"

Linki

Komuda, Jacek - "Westerplatte"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: Wrzesień 2019
ISBN: 978-83-7964-420-9
Oprawa: miękka
Liczba stron: 460
Cena: 44,90 zł



Komuda, Jacek - "Westerplatte"

„Westerplatte broni się jeszcze”


Westerplatte zajmuje specjalne miejsce w dziejach naszej ojczyzny. Obrona skrawka polskiego wybrzeża już od września 1939 roku stała się symbolem; wyznacznikiem bohaterstwa, mitem. Mitem, który w ostatnich latach jest intensywnie odbrązawiany. Kolejne publikacje historyczne, jak i quasi-historyczne zaprzeczają powszechnie znanej wersji wydarzeń. Zmianie ulega liczba zabitych Niemców oraz liczba przeprowadzanych ataków; nadto coraz częściej podważa się rolę majora Henryka Sucharskiego, doszukuje aktów tchórzostwa czy zdrady wśród członków załogi.
Najnowsza powieść Jacka Komudy to przede wszystkim drobiazgowy zapis obrony: minuta po minucie, dzień po dniu. W oparciu o najnowsze badania historyków dostajemy bardzo naturalistyczny opis toczonej obrony: pierwszy niemiecki atak, który o włos nie zakończył się sukcesem, bombardowania, ciągły ostrzał ze strony morza, kolejne próby zdobycia placówki. Nie zabrakło również miejsca na bardziej kontrowersyjne (i wciąż poddawane wątpliwość) wydarzenia, jak próba kapitulacji czy rozstrzelanie kilku obrońców. Od siebie autor dodaje niewiele. Fabuła wzbogacona została o wątek kilku niemieckich marynarzy, który prawdopodobnie miał za zadanie pokazanie przebiegu walk z drugiej strony okopu. Nie został on jednak zbyt ciekawie rozwinięty, przez co wydaje się zbędny.
O ile jeszcze we wcześniejszym „Hubalu” można było doszukać się elementów fantastyki (koń majora Dobrzańskiego), to tutaj autor poniechał tego zabiegu. I słusznie – wprowadzenie magii mocno zaburzyłoby naturalistyczny klimat powieści. Szkoda tylko, że Komuda nie zdecydował się wzbogacić wydania o posłowie, w którym wskazałby źródła swojej rekonstrukcji wydarzeń. Tym bardziej, iż padają tu wobec majora Henryka Sucharskiego bardzo mocne oskarżenia zarówno o charakterze wojskowym, jak i moralnym. Być może spotkania autorskie promujące książkę rzucą światło na te kwestie.
„Westerplatte” czyta się bardzo dobrze. Pomimo tego, że znamy finał, historia potrafi wciągnąć czytelnika. Euforia wywołana odparciem przeciwnika miesza się tu ze strachem przed bombardowaniem, chęć walki z poczuciem bezradności. Duża w tym zasługa kreacji bohatera zbiorowego – broniących placówki żołnierzy. Autor nie odmawia im heroizmu, ale są oni przede wszystkim ludźmi, z bagażem zalet i wad. Część chce walczyć do ostatniego naboju, inni tylko modlą się, aby piekło, w którym się znaleźli, jak najszybciej się skończyło. Jeden marzy o bohaterskiej śmierci, inny o powrocie do najbliższych. Z czasem najtrudniejszą walką przestaje być odparcie wroga, a przezwyciężenie własnej słabości. Komuda w tym konflikcie postaw stara się pozostać neutralnym – waży racje bohaterów, ale nie wydaje jednoznacznego wyroku. Owszem, w kreacji majora Sucharskiego trudno dopatrzeć się pozytywów, nawet jego troska o żołnierzy wydaje się być tylko maską. Z drugiej strony dowodzący obroną kapitan Franciszek Dąbrowski jawi się jako postać bezwzględna, gotowa w imię honoru poświęcić życie podkomendnych.
„Westerplatte” Jacka Komudy to rzecz warta lektury. Autorowi, pisząc książkę o ważnym dla Polaków temacie, udało się nie popaść w patos i realistycznie zrekonstruować wydarzenia. Równocześnie powieść nie unika kontrowersyjnych i zapalnych momentów. W odróżnieniu jednak od filmu „Tajemnice Westerplatte” stanowią one tylko dopełnienie, a nie dominantę. I jaka nie byłaby prawda, jedno jest pewne:

Kiedy się wypełniły dni
i przyszło zginąć latem,
prosto do nieba czwórkami szli
żołnierze z Westerplatte.


Autor: Adam Szymonowicz


Dodano: 2019-10-02 13:02:07
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Dragon Age: Cesarstwo masek"


Wygraj "Mutanta"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Baxter, Stephen - "Ultima"


 Abercrombie, Joe - "Ostrze"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Palmer, Ada - "Do błyskawicy podobne"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Komuda, Jacek - "Westerplatte"

 Crouch, Blake - "Rekursja"

Fragmenty

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS