NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Bardugo, Leigh - "Oblężenie i nawałnica"

Lawrence, Mark - "Święta siostra"

Ukazały się

Komuda, Jacek - "Wilcze gniazdo" (wyd. 4)


 Piekara, Jacek - "Mój przyjaciel Kaligula" (2019)

 Ziemiański, Andrzej - "Pułapka Tesli" (wyd. 2)

 Manguel, Alberto; Guadalupi, Gianni - "Słownik miejsc wyobrażonych"

 King, Stephen - "Instytut"

 Parowski, Maciej - „Wasz cyrk, moje małpy. Chronologiczny alfabet moich autorów”, tom 2

 Lewicka, Anna - "Moc"

 Brennan, Marie - "W labiryncie smoków"

Linki

Martin, George R.R. - "Taniec ze smokami", część 2 (okładka filmowa)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Cykl: Pieśń Lodu i Ognia
Tytuł oryginału: A Dance with Dragons
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Data wydania: Kwiecień 2016
Wydanie: II
ISBN: 978-83-7785-886-8
Oprawa: twarda
Format: 140×205mm
Liczba stron: 684
Cena: 59,00 zł
Rok wydania oryginału: 2011
Tom cyklu: 5, część 2



Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Przedostatni odcinek „Gry o tron” to kolejne rozstrzygnięcia na wielką skalę. Graczy na planszy coraz mniej, rozwiązania są coraz bardziej ostateczne, a sam tytuł serialu znów zaczyna pasować do fabuły.

W ostatnim sezonie „Gry o tron” wydarzenia nabierają błyskawicznego tempa. Co odcinek, to jakieś kluczowe wydarzenie, ważne rozstrzygnięcie czy wielka bitwa. Nie inaczej jest w przedostatnim epizodzie, w którym doczekaliśmy się wielu zakończeń i kolejnej masakry. Tym razem jednak widz raczej nie może być rozczarowany – owszem, kilka postaci zachowuje się nieco niezgodnie z wcześniej nakreślonym charakterem, można doszukać się dziur fabularnych, ale generalnie wydarzenia na ekranie to rekompensują.

W odcinku może wyróżnić kilka kluczowych wątków, jak choćby postępująca niewiara doradców i sprzymierzeńców Daenerys w ich królową. W poprzednim odcinku zaczął powątpiewać Varys, co tu doprowadziło go do tragicznego końca; pokazanego zresztą bez większych emocji. Szkoda, bo postać ta zasłużyła na nieco lepszy finał. Jednakże to, oraz działania Targaryenówny, sprawiają, że także inni zapewne będą zmuszeni się jej sprzeciwić.

fot. HBO
fot. HBO

Oczywiście sednem jest atak na Królewską Przystań. Okazało się jednak, że balisty nie są takie straszne, a smok nauczył się uników, flota Żelaznych Ludzi płonęła aż miło, Złota Kompania poszła na grilla bez zająknięcia, więc wdarcie się do miasta nie stanowiło najmniejszej przeszkody. Zresztą dla samej fabuły odcinka nie miało to większego znaczenia, ważniejsze było to, co się wydarzyło po przedarciu przez mury.

Tyrion, który mimo wszelkich wskazówek nadal wierzył w królową, musiał się srogo rozczarować, gdy jego plan ocalenia ludności cywilnej został obrócony w niwecz przez żądną zemsty Daenerys i równie wściekłego Szarego Robaka. Także Jon, który wcześniej dostał coś w rodzaju kosza, a później widział tragiczne wydarzenia, w swoim poczuciu obowiązku zapewne będzie czuł potrzebę zaprowadzenia sprawiedliwości. Cóż, wygląda na to, że coś odziedziczył po (przybranym) ojcu – i ciekawe, czy skończy tak samo?

Sceny z masakry w Królewskiej Przystani robią wrażenie: nie tylko walk na ulicach, smoka niszczącego miasto, walących się murów i płonących postaci. Dobrze pokazany został los ludności cywilnej (zapewne w celu podkreślenia „szaleństwa” Daenerys), także zachowanie wojsk spuszczonych ze smyczy. Trochę do tego nie pasuje jedynie wątek Aryi, która najwyraźniej zatraciła sporo ze swojego szkolenia i najpierw przedłożyła ratowanie życia nad chęć zemsty, a później postanowiła jeszcze ratować kogo się da. Być może jej wątek miał zbyt mało czasu by wybrzmieć, albo też po prostu posłużyła do pokazania tragedii ludności cywilnej.

Doszło także do zamknięcia wątków kilku postaci. Można powiedzieć, że finalnie jednak miłość zwyciężyła, Jaime odnalazł Cersei, pojednali się i zginęli razem – przy czym nawet potrafili wzbudzić sympatię. Pogrzebanie pod gruzami twierdzy to niezłe zakończenie ich historii, bez egzekucji czy teatralnych zagrań. I tylko Brienne szkoda.

fot. HBO
fot. HBO

Zanim doszło do śmierci Lannisterów, mieliśmy też dwa istotne pojedynki, które niestety rozczarowały. Jaime i Euron tłukli się bardziej w stylu karczemnej bitki (nawet zrozumiałe, bo jeden kaleka, a drugi półtopielec), raczej bez emocji. Także Ogar spotkał swoje nemezis i wreszcie stanął przeciwko bratu. Ser Gregor w formacie półzombie okazał się nieco zbyt wymagającym przeciwnikiem. Nawet u kresu drogi Sandor nie mógł go pokonać – jedyne na co było go stać, to wspólna śmierć.

Warto jeszcze skupić się na postaci Daenerys. Początek odcinka jasno pokazuje, że czuje się bardzo zagubiona, rozczarowana i zdradzona: przez Tyriona, Jona, oczywiście też Varysa. Nie może ufać doradcom, opłakuje zamordowaną przyjaciółkę, jej pozycja się chwieje, ukochany może być zagrożeniem, a lud się jej boi. I mówi to w pewnym momencie wprost: jeśli nie miłość, to strach – rozgoryczona na końcu swej drogi rezygnuje ostatecznie ze swoich wcześniejszych ideałów.

Z jednej strony rozumiem zatem, dlaczego postanowiła spalić miasto z setkami tysięcy mieszkańców, mimo iż przeciwnik się już poddał. Zła i rozgoryczona chciała się zemścić, dać upust furii. Pytanie tylko, czy taka masakra była do tego potrzebna? Chyba wystarczyłoby zniszczenie twierdzy z Cersei w środku, a nie totalna jatka. Czy to przejaw szaleństwa Targaryenów? Nie wydaje mi się. Reakcja bohaterki jest przesadzona, nieco za słabo umotywowana, ale w jakiś sposób wytłumaczalna.

Przed nami finał „Gry o tron” i wygląda na to, że wracamy do korzeni, czyli finałowej rozgrywki o władzę nad Siedmioma Królestwami. Czy Daenerys zostanie panią na zgliszczach i zasiądzie na tronie zbudowanym z czaszek wrogów i byłych sprzymierzeńców? Jon w poczuciu sprawiedliwości sięgnie po tron, wbrew sobie i uczuciu? A może będziemy świadkami czegoś zupełnie innego i np. na placu boju pozostanie jedynie Tyrion smutnie patrzący na popiół opadający na Westeros. Przekonamy się już za kilka dni.




Autor: Tymoteusz Wronka


Dodano: 2019-05-14 14:22:01
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

ASX76 - 14:51 14-05-2019
Sansa na tron! :P

Coacoochee - 16:47 14-05-2019
Też liczę na Sansę, ale czy Martin się odważył? Nie jest specjalnie popularna. :-]

Raven86 - 17:20 14-05-2019
A może historia zatoczy koło i znowu na tronie będzie Baratheon?

ASX76 - 17:30 14-05-2019
No dobra, koniec żartów, królem zostanie Bran! Trzymajcie mię za słowo! :P

Janusz S. - 17:34 14-05-2019
Shadow, mam dwie drobne uwagi.Pierwsza to rzekoma sympatia wzbudzana przez J&C Lannisterów. Sympatia? Naprawdę? Druga to propozycja: może przyjrzysz się jeszcze raz spotkaniu Jona i Daenerys i zmienisz zdanie co do tego, kto komu dał tam kosza?

Generalnie jestem bardzo rozczarowanym rozwiązaniami fabularnymi przyjętymi prze autorów w końcówce serialu. Trudno się dziwić, że GRRM nie chce/nie może skończyć powieści skoro zakończenie będzie tak beznadziejne. Opublikowane spoilery dowiodły swojej autentyczności i to co wiadomo o ostatnim odcinku jest jeszcze bardziej przygnębiające.

Największe rozczarowania to chyba była Arya. Bez splunięcia zabiła Freyów i zrobiła z nich pasztety. Zabiła NK. A tu zachowuje się jak zagubiona uciekinierka z przedszkola.Przejechała kontynent tylko po to by zatrzymać się 100 m od celu i pójść sobie. Świetne, dramatyczne i dopracowane rozwiązanie. Nie mówiąc już o tym, że sceny z jej udziałem były zwyczajnie nudne a analogie pomiędzy nią i Ogarem pokazywane w równolegle dziejących się scenach moim zdaniem nie miały żadnego sensu.

Druga sprawa to nagły god mode dla smoka. Przedtem Bronn trafił go bez trudu przy drugiej próbie. Pozostałe dwa też zresztą zostały trafione przy pierwszej próbie (chociaż NK pewnie nie powinienem liczyć). A tu sto prób i zero trafień.

Trzecia to Cersei. Autorzy filmu zafundowali dziesiątkom postaci okrutną śmierć, ale tę (....) (....) i (....) potraktowali ulgowo. Odczułem to jak pokazanie środkowego palca publiczności.

Varysa potraktowano prawie równie zdawkowo jako wilkora w poprzednim odcinku.

No i znowu nikt nie udusił Sansy :-(

ASX76 - 18:03 14-05-2019
Sansa jest godną następczynią Littlefingera :P

Varys zdążył pokazać fu.ka Dance, bo optymistycznie zakładam, że jego list trafił we właściwe ręce! :P
Może i Dorne coś wreszcie pokaże :P

God mode dla smoka? Wyobrażam sobie taką odpowiedź duetu B&W: "a bo tak se wydumaliśmy! i co Pan nam zrobisz? zresztą na "GoT" mamy wyj.bane, bo Star Warsy czekają" ;)
Benioff & Weiss odkąd zabrakło materiału książkowego coraz bardziej brnęli w kierunku hollywoodzkich blockbusterów oferując stężenia głupot w postępie geometrycznym.
Pal licho "nieśmiertelność" smoka, obacz Pan lepiej, jaką siłę miały jego nieskończone zionięcia: aż kamienne budowle się waliły! LOL Inna sprawa, że gdzieniegdzie widać było "zielony ogień", co wskazuje na dywersję :P

ChrisHeir - 03:03 20-05-2019
W oczekiwaniu na finałowy odcinek finałowego sezonu „Gry o tron” (godz. 03:00), pragnę podzielić się swoimi teoriami, przypuszczeniami i domysłami co do możliwych scenariuszy z innymi bywalcami tego forum.
Co prawda pomimo iż po wydarzeniach których byliśmy świadkami w dwóch poprzednich odcinkach (czyli 4 i 5) znaczących figur na szachownicy nie pozostało już zbyt wiele, to jednak możliwych ruchów i kombinacji jest jeszcze sporo.
Zacznę od głównych graczy czyli od Daenerys Targaryen i Jona Snowa. Po ostatnio zgotowanej rzezi na ludności cywilnej w Królewskiej Przystani i zrównaniu stolicy z ziemią przez Dankę (widać szaleństwo jest jednak wpisane w DNA Targaryenów), nie widzę dalszej płaszczyzny porozumienia i życia w symbiozie między tą parą. Nie wiem czy ta hekatomba pchnie Jona do wypowiedzenia otwartej wojny Dance, ale z pewnością nie będzie już dalej jej sprzyjał i nawet jeśli nie dojdzie między nimi do konfliktu, to wariant „żyli długo i szczęśliwie” zasiadając na Żelaznym Tronie należy włożyć między bajki. Sądzę jednak, że honor i współczucie okazane cywilom pchną go do działania i nie przejdzie on w tym wypadku do porządku dziennego. Być może Tyrion, którego plan ratowania niewinnej ludności stolicy legł – dosłownie - w gruzach, dobrowolnie zrzeknie się piastowania funkcji Namiestnika i tym samym Danka zostanie bez swoich dwóch najważniejszych sprzymierzeńców. Być może wespół z Jonem zawiążą sojusz przeciw Dance? Być może Tyrion odnajdzie Bronna i zleci mu misję zgładzenia ostatniego smoka, co w razie powodzenia znacząco wyrównałoby siły i dało zielone światło do zaatakowania wojsk Daenerys przez armię Snowa? Nie wykluczam również takiego wariantu w którym Jon i Daenerys wzajemnie się zabijają i niczym bohaterowie klasycznego westernu Kinga Vidora z 1946 r. grani przez Gregory Pecka i Jennifer Jones umierają z pocałunkiem na ustach miłując się i nienawidząc jednocześnie. Wtedy zrobiłaby się przestrzeń dla Tyriona i… Sansy Stark. Poza Tyrionem nie widzę dla niej potencjalnych kandydatów na męża. Mariaż Lannisterów i Starków i wspólne zasiadanie na Żelaznym Tronie wcale nie wydaje się tutaj taki niemożliwy. Być może też stolica w związku ze zrównaniem jej z ziemią przez smoka Danki zostanie przeniesiona do Winterfell mimo iż Winter is Coming? Co do Aryi przypuszczam, że wobec śmierci kandydatki nr 1 z jej listy czyli Cersei, skupi ona teraz swoją uwagę i zainteresowanie na dance. Może na sam koniec jeśli przeżyje wróci do swojego lorda kowala? Nie przesądzałbym też definitywnie, że Cersei i Jaime zginęli pod murami zamku. Być może jednak przeżyli? Spodziewałem się dla Cersei jakiejś spektakularnej śmierci, a tu takie prozaiczne zejście miałoby ją spotkać.
Zobaczymy czy którakolwiek z podanych tu teorii znajdzie odzwierciedlenie na ekranie?

nosiwoda - 09:12 20-05-2019
Winter już nie jest Coming. Winter już Comingowała i Arya ją załatwiła, zgodnie z naukami mistrza Forela.

nosiwoda - 11:04 21-05-2019
No, to już wiemy.

Janusz S. - 20:02 21-05-2019
Tak wiemy ale na forum nie ma odpowiedniej emotki do dołączenia. No może: :evil:

Raven86 - 11:03 24-05-2019
Brak emotki to nie wszystko. Nawet Shadow nie wie co napisać po ostatnim odcinku

Shadowmage - 17:50 24-05-2019
Shadow był wyjechany i dopiero obejrzał, więc w weekend napisze.

Janusz S. - 18:28 24-05-2019
Relacje z katastrof są łatwe w produkcji jak już tę katastrofę się przeżyło.

Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść o Spider-Manie


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

Fragmenty

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS