NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Jordan, Robert - "Wielkie polowanie" (2019)

Gwynne, John - "Zgliszcza"

Ukazały się

Komuda, Jacek - "Wilcze gniazdo" (wyd. 4)


 Piekara, Jacek - "Mój przyjaciel Kaligula" (2019)

 Ziemiański, Andrzej - "Pułapka Tesli" (wyd. 2)

 Manguel, Alberto; Guadalupi, Gianni - "Słownik miejsc wyobrażonych"

 King, Stephen - "Instytut"

 Parowski, Maciej - „Wasz cyrk, moje małpy. Chronologiczny alfabet moich autorów”, tom 2

 Lewicka, Anna - "Moc"

 Brennan, Marie - "W labiryncie smoków"

Linki

Pratchett, Terry - "Piramidy"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Cykl: Świat Dysku
Tytuł oryginału: Pyramids
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Data wydania: 2001
ISBN: 83-7469-012-7
Liczba stron: 274
Tom cyklu: 7



Pratchett, Terry - "Piramidy"

- Wysłuchawszy obu stron tego sporu oznajmił stanowczo, z powodu maski nieco głuchym głosem - i rozważywszy wszelkie argumenty i kontrargumenty, uważamy, że sprawiedliwie będzie, aby sporne zwierzę zarżnąć bez zwłoki i podzielić po równo między pozwanego i powoda. Odetchnął. Nazwą mnie Teppikiem Mądrym, pomyślał. Prosty lud uwielbia takie rzeczy. (...)
- Wysłuchajcie interpretacji mądrości Jego Wielkości Króla Teppicymona XXVIII, Pana Niebios, Woźnicy Rydwanu Słońca, Sternika Barki Słońca, Strażnika Wiedzy Tajemnej, Władcy Horyzontu, Wskazującego Drogę, Bicza Łaski, Wysoko Urodzonego, Nieśmiertelnego Króla! - zawołał - Wedle naszego boskiego wyroku sporne zwierzę jest własnością Rhumushputa. Wedle naszego boskiego wyroku, sporne zwierzę ma być złożone w ofierze na ołtarzu Zgromadzenia Bogów w podzięce za poświęcenie Naszej boskiej uwagi. Dalej, nakazujemy, by zarówno Rhumushput, jak i Ktoffle wspólnie przepracowali dodatkowe trzy dni na polach Króla, by zapłacić za ten wyrok.
(...)Wielka jest mądrość Jego wysokości Króla Teppicymona XXVIII, Pana Niebios, Woźnicy Rydwanu Słońca, Sternika Barki Słońca, Strażnika Wiedzy Tajemnej, Władcy Horyzontu, Wskazującego Drogę, Bicza Łaski, Wysoko Urodzonego, Nieśmiertelnego Króla!"


W maleńkim królestwie zwanym Djelibejbi żyją ludzie, którzy nie boją się o następny dzień. Od tego mają swojego króla który, co wszystkim wiadome sprawia, aby codziennie wstawało słońce, który jest nieśmiertelny i który, oczywiście, jest bogiem. Granice królestwa można by dojrzeć z okien królewskiego pałacu, gdyby nie... piramidy. Jako, że władcy Djelibejbi są osobami szanującymi tradycje - za taktowne uważają godnie chować zmarłych. Tak więc piramidę posiada każda istota, od królewskich kotów począwszy, na samych władcach skończywszy. Jako, że panujący tam szczęśliwie król Teppicymon XXVII jest osobą postępową, postanawia wysłać swego syna do renomowanej szkoły, by ta lepiej przygotowała go do pełnienia swego urzędu. Gildia Skrytobójców wydała się dobrym pomysłem. W zatłoczonym Ankh-Morpork, gdzie zbrodnie ustalane są prawnie, a ludzie tylko trochę bardziej wredni od ściekowego szczura - chłopak toczy życie jak zwykły adept-skrytobójca w jego wieku. Można więc wyobrazić sobie jego zdziwienie, gdy okazuje się, że potrzebny jest swemu ludowi. Wtedy właśnie rozsądek bierze wolne, a na scenę wkracza humor, z jakiegoś powodu lubiący herbatkę z mlekiem oraz pudding.

W książce tej mamy możliwość bliższego przyjrzenia się pustynnym krainom Dysku, gdzie praktykuje się religie bardzo ciekawe i zapewne mające jakieś ukryte znaczenia*. Fabuła wciąga, rozbawia i odpręża... i choć miejscami jest całkowicie pokręcona** - nie przeszkadza to w dobrej zabawie. A o zabawę właśnie chodzi - czyż nie?

Osobiście po przeczytaniu "Piramid" zastanawiam się: czy są rzeczy, których Pratchett nie zdołałby wyśmiać?




* Oraz buduje się piramidy.

** "Spojrzał na szlak. Tutaj, jeśli człowiek wiedział, gdzie szukać; wtedy mógł znaleźć ledwie widoczną rysę na skale. Przecinała urwiska po obu stronach: skaza grubości linii, przypadkiem mieszcząca w sobie całe nadrzeczne państwo i siedem tysięcy lat historii."


Ocena: 8/10
Autor: Elthan
Dodano: 2006-03-26 19:35:06
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść o Spider-Manie


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

Fragmenty

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS