NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Zembaty, Wojciech - "Głodne Słońce. Ołtarz i krew"

Banks, Iain M. - "Wspomnij Phlebasa" (2019)

Ukazały się

Gwynne, John - "Zgliszcza"


 Bardugo, Leigh - "Oblężenie i nawałnica"

 Przechrzta, Adam - "Gambit Wielopolskiego" (Fabryka Słów)

 King, Stephen - "To" (druga okładka filmowa)

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

 Zahn, Timothy - "Ostatni rozkaz"

 Sanderson, Brandon - "Legion. Kłamstwa patrzącego"

 Johnson, Daisy - "Pod powierzchnią"

Imprezy

Copernicon 2019
Od: 2019-09-13
Do: 2019-09-15

Linki

Martin, George R.R. - "Taniec ze smokami", część 2 (okładka filmowa)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Cykl: Pieśń Lodu i Ognia
Tytuł oryginału: A Dance with Dragons
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Data wydania: Kwiecień 2016
Wydanie: II
ISBN: 978-83-7785-886-8
Oprawa: twarda
Format: 140×205mm
Liczba stron: 684
Cena: 59,00 zł
Rok wydania oryginału: 2011
Tom cyklu: 5, część 2



Gra o tron subiektywnym okiem (s08e01)

Po blisko dwóch latach oczekiwania wreszcie mamy ostatni sezon „Gry o tron”. Skoro Martin nie kwapi się do zakończenia serii, to przynajmniej w ten sposób poznamy finał walki o Westeros. W subiektywnym omówieniu pierwszego odcinka ósmego sezonu nie zabrakło spoilerów (czujcie się ostrzeżeni).

Przyznam, że nie czekałem z utęsknieniem na finałowy odcinek „Gry o tron”. Owszem, lubię ten serial i nie przeszkadza mi rozmijanie się z fabułą książek George’a R.R. Martina czy też zdradzanie zakończenia przed poznaniem go z książki. Niemniej minęło sporo czasu od poprzedniego sezonu, emocje opadły, dużo się wydarzyło i w efekcie na finałowy sezon niespecjalnie wyczekiwałem. O tym, że premiera jest tuż-tuż, zorientowałem się dzień przed. W przypadku poprzednich sezonów coś takiego byłoby nie do pomyślenia. Jednak gdy tylko zaczęła się czołówka, usłyszałem charakterystyczną melodię, od razu uświadomiłem sobie, że się stęskniłem i z przyjemnością powróciłem do Westeros w wersji wykreowanej przez HBO.

O tym, że w tym sezonie czeka nas wiele zmian, a serial zmierza do nieuniknionego końca, świadczy już sama rzeczona czołówka. Zamiast prezentacji miast rozrzuconych po całej krainie, mamy sporo zmian: jest Mur, Winterfell, Królewska Przystań – kluczowe miejsca z kluczowymi graczami. Zresztą nie dziwota, bo szybko okazuje się, że akcja tak naprawdę dzieje się tylko w tych miejscach (oprócz Muru – na razie armia Nocnego Króla w Westeros jest niewidocznym zagrożeniem).

fot. HBO
fot. HBO

Wydarzenia pokazane w pierwszym odcinku można sprowadzić do dwóch funkcji: przypomnienia i zaznaczenia nowych wątków i potencjalnych konfliktów. Przede wszystkim mamy więc spotkania większości kluczowych postaci – można powiedzieć, że wszystkie drogi prowadzą do Winterfell, bo oprócz Cersei, Bronna i Greyjoyów, wszystkich pozostałych mamy w stolicy Starków (lub generalnie na Północy). Spotkania mają rzecz jasna różny charakter – czasem sentymentalny, czasem radosny, kiedy indziej niemal wrogi. To oczywiście efekt dawnych starć między postaciami, przymuszonych teraz przez okoliczności do służby w jednej armii przeciwko wspólnemu wrogowi. A finałowe sceny świadczą o tym, że jeszcze parę takich starć zobaczymy.

Oczywiście spotkania między postaciami służą także zawiązywaniu wątków. W Królewskiej Przystani mają one głównie jeden cel: przygotowanie armii, która wbije Starkom i Daenerys nóż w plecy. Mniejsze znaczenie ma kuszenie Bronna (tu jednak liczę na to, że nie zachowa się jak typowy najemnik) czy uwolnienie Yary przez Theona.

Znacznie więcej dzieje się w Winterfell, gdzie oprócz osobistych niesnasek, można wymienić kilka potencjalnych konfliktów. Lordowie Północy (i Sansa) nie poprą Daenerys i mają za złe Jonowi, że zrzekł się korony. Jon dowiaduje się o ukochanej kilku przykrych rzeczy, co w połączeniu ze zdobytą wiedzą o swoim pochodzeniu (dość kiepska scena nota bene) i pierwszeństwie do tronu, może spowodować rozłam. Samotne przybycie Jaime’ego może wywołać ponowną niechęć do Lannisterów (w tym Tyriona) i dodatkowo zachwiać sojuszem. Do tego Arya coś kombinuje, Varys także zdaje się wiedzieć coś więcej, a kilka postaci jeszcze nie miało szansy pokazać, czego możemy się po nich spodziewać.

fot. HBO
fot. HBO

Mam jednak wrażenie, że całość jest dość pośpiesznie prowadzona – sceny szybko się zmieniają, brakuje także tak dobrze znanych, kąśliwych dialogów. Twórcy chyba w ekspresowym tempie chcieli przypomnieć wszystkie kluczowe wątki, wprowadzić nowe, przypomnieć postacie, które w przyszłości powinny mieć znaczenie dla fabuły. Na bardziej finezyjne rozwiązania fabularne nie starczyło czasu – tym bardziej, że odcinek trwa circa pięćdziesiąt minut, czyli niewiele – nawet biorąc pod uwagę masową eksterminację postaci w poprzednich sezonach.

Pierwsza odsłona finału serii to dla mnie miły i udany powrót do lubianego serialu i świata, aczkolwiek na pewno dało się z prezentowanych scen wycisnąć więcej. Jednakże pionki powoli zajmują swoje miejsce na planszy, więc są szanse, że w następnych odcinkach wydarzenia ruszą pełną parą, a lubiane elementy powrócą. Na razie najładniej wypadły smoki, widać że budżet na efekty specjalne w tym sezonie nie grał roli.



Autor: Tymoteusz Wronka


Dodano: 2019-04-15 22:45:38
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Janusz S. - 12:43 16-04-2019
Ja czekałem. I nawet wytrzymałem do 3 nad ranem żeby obejrzeć premierę. Jedyną większą wadą tego odcinka było to, że był zbyt krótki, przez co zawiązywanie nowych wątków szło twórcom sprawnie, ale powierzchownie.

Shadowmage - 08:20 17-04-2019
Tak właśnie było.

Coacoochee - 17:07 17-04-2019
W przeciwieństwie do poprzednich sezonów - na ten czekałem i się nie zawiodłem. Bran doczekał się powrotu przyjaciela, a ja czekam na powrót czerwonej kapłanki! :)

nosiwoda - 09:39 19-04-2019
Wyciekło zakończenie Gry o Tron. SPOILERY.

https://www.youtube.com/watch?v=l2ppLtHbag4&feature=youtu.be

Janusz S. - 12:11 19-04-2019
A przez chwilę ci uwierzyłem :evil: :oops:

Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"


 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

 Ziębiński, Robert - "Stephen King. Instrukcja obsługi"

 Dukaj, Jacek - "Po piśmie"

 Banks, Iain M. - "Wspomnij Phlebasa"

 Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

Fragmenty

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS