NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Pullman, Philip - "Delikatny nóż"

Hobb, Robin - "Przeznaczenie Skrytobójcy"

Ukazały się

Śmigiel, Łukasz - "Daemon"


 Black, Holly - "Królowa niczego"

 Jameson, Hanna - "Ostatni"

 Pilipiuk, Andrzej - "Przyjaciel człowieka"

 Jensen, Danielle L. - "Królestwo Mostu"

 Goodkind, Terry - "Wojenna nawałnica"

 Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

 Wolfe, Gene - "Cień i Pazur"

Linki

Martin, George R.R. - "Taniec ze smokami", część 2 (okładka filmowa)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Cykl: Pieśń Lodu i Ognia
Tytuł oryginału: A Dance with Dragons
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Data wydania: Kwiecień 2016
Wydanie: II
ISBN: 978-83-7785-886-8
Oprawa: twarda
Format: 140×205mm
Liczba stron: 684
Cena: 59,00 zł
Rok wydania oryginału: 2011
Tom cyklu: 5, część 2



Gra o tron subiektywnym okiem (s08e01)

Po blisko dwóch latach oczekiwania wreszcie mamy ostatni sezon „Gry o tron”. Skoro Martin nie kwapi się do zakończenia serii, to przynajmniej w ten sposób poznamy finał walki o Westeros. W subiektywnym omówieniu pierwszego odcinka ósmego sezonu nie zabrakło spoilerów (czujcie się ostrzeżeni).

Przyznam, że nie czekałem z utęsknieniem na finałowy odcinek „Gry o tron”. Owszem, lubię ten serial i nie przeszkadza mi rozmijanie się z fabułą książek George’a R.R. Martina czy też zdradzanie zakończenia przed poznaniem go z książki. Niemniej minęło sporo czasu od poprzedniego sezonu, emocje opadły, dużo się wydarzyło i w efekcie na finałowy sezon niespecjalnie wyczekiwałem. O tym, że premiera jest tuż-tuż, zorientowałem się dzień przed. W przypadku poprzednich sezonów coś takiego byłoby nie do pomyślenia. Jednak gdy tylko zaczęła się czołówka, usłyszałem charakterystyczną melodię, od razu uświadomiłem sobie, że się stęskniłem i z przyjemnością powróciłem do Westeros w wersji wykreowanej przez HBO.

O tym, że w tym sezonie czeka nas wiele zmian, a serial zmierza do nieuniknionego końca, świadczy już sama rzeczona czołówka. Zamiast prezentacji miast rozrzuconych po całej krainie, mamy sporo zmian: jest Mur, Winterfell, Królewska Przystań – kluczowe miejsca z kluczowymi graczami. Zresztą nie dziwota, bo szybko okazuje się, że akcja tak naprawdę dzieje się tylko w tych miejscach (oprócz Muru – na razie armia Nocnego Króla w Westeros jest niewidocznym zagrożeniem).

fot. HBO
fot. HBO

Wydarzenia pokazane w pierwszym odcinku można sprowadzić do dwóch funkcji: przypomnienia i zaznaczenia nowych wątków i potencjalnych konfliktów. Przede wszystkim mamy więc spotkania większości kluczowych postaci – można powiedzieć, że wszystkie drogi prowadzą do Winterfell, bo oprócz Cersei, Bronna i Greyjoyów, wszystkich pozostałych mamy w stolicy Starków (lub generalnie na Północy). Spotkania mają rzecz jasna różny charakter – czasem sentymentalny, czasem radosny, kiedy indziej niemal wrogi. To oczywiście efekt dawnych starć między postaciami, przymuszonych teraz przez okoliczności do służby w jednej armii przeciwko wspólnemu wrogowi. A finałowe sceny świadczą o tym, że jeszcze parę takich starć zobaczymy.

Oczywiście spotkania między postaciami służą także zawiązywaniu wątków. W Królewskiej Przystani mają one głównie jeden cel: przygotowanie armii, która wbije Starkom i Daenerys nóż w plecy. Mniejsze znaczenie ma kuszenie Bronna (tu jednak liczę na to, że nie zachowa się jak typowy najemnik) czy uwolnienie Yary przez Theona.

Znacznie więcej dzieje się w Winterfell, gdzie oprócz osobistych niesnasek, można wymienić kilka potencjalnych konfliktów. Lordowie Północy (i Sansa) nie poprą Daenerys i mają za złe Jonowi, że zrzekł się korony. Jon dowiaduje się o ukochanej kilku przykrych rzeczy, co w połączeniu ze zdobytą wiedzą o swoim pochodzeniu (dość kiepska scena nota bene) i pierwszeństwie do tronu, może spowodować rozłam. Samotne przybycie Jaime’ego może wywołać ponowną niechęć do Lannisterów (w tym Tyriona) i dodatkowo zachwiać sojuszem. Do tego Arya coś kombinuje, Varys także zdaje się wiedzieć coś więcej, a kilka postaci jeszcze nie miało szansy pokazać, czego możemy się po nich spodziewać.

fot. HBO
fot. HBO

Mam jednak wrażenie, że całość jest dość pośpiesznie prowadzona – sceny szybko się zmieniają, brakuje także tak dobrze znanych, kąśliwych dialogów. Twórcy chyba w ekspresowym tempie chcieli przypomnieć wszystkie kluczowe wątki, wprowadzić nowe, przypomnieć postacie, które w przyszłości powinny mieć znaczenie dla fabuły. Na bardziej finezyjne rozwiązania fabularne nie starczyło czasu – tym bardziej, że odcinek trwa circa pięćdziesiąt minut, czyli niewiele – nawet biorąc pod uwagę masową eksterminację postaci w poprzednich sezonach.

Pierwsza odsłona finału serii to dla mnie miły i udany powrót do lubianego serialu i świata, aczkolwiek na pewno dało się z prezentowanych scen wycisnąć więcej. Jednakże pionki powoli zajmują swoje miejsce na planszy, więc są szanse, że w następnych odcinkach wydarzenia ruszą pełną parą, a lubiane elementy powrócą. Na razie najładniej wypadły smoki, widać że budżet na efekty specjalne w tym sezonie nie grał roli.



Autor: Tymoteusz Wronka


Dodano: 2019-04-15 22:45:38
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Janusz S. - 12:43 16-04-2019
Ja czekałem. I nawet wytrzymałem do 3 nad ranem żeby obejrzeć premierę. Jedyną większą wadą tego odcinka było to, że był zbyt krótki, przez co zawiązywanie nowych wątków szło twórcom sprawnie, ale powierzchownie.

Shadowmage - 08:20 17-04-2019
Tak właśnie było.

Coacoochee - 17:07 17-04-2019
W przeciwieństwie do poprzednich sezonów - na ten czekałem i się nie zawiodłem. Bran doczekał się powrotu przyjaciela, a ja czekam na powrót czerwonej kapłanki! :)

nosiwoda - 09:39 19-04-2019
Wyciekło zakończenie Gry o Tron. SPOILERY.

https://www.youtube.com/watch?v=l2ppLtHbag4&feature=youtu.be

Janusz S. - 12:11 19-04-2019
A przez chwilę ci uwierzyłem :evil: :oops:

Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Simmons, Dan - "Zimowe nawiedzenie"


 Butcher, Jim - "Zmiany"

 Tolkien, J.R.R. - "Upadek Gondolinu"

 Cherezińska, Elżbieta - "Wojenna korona"

 Raduchowska, Martyna - "Fałszywy Pieśniarz"

 Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i anioł z kamienia"

Fragmenty

 Lebbon, Tim - "Milczenie"

 Maszczyszyn, Jan - "Necrolotum"

 Jensen, Danielle L. - "Królestwo Mostu"

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS