NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Sanderson, Brandon - "Droga królów" (twarda okładka)

Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Mammay, Michael - "Przestrzeń"


 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"

 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

Linki

Wasiliew, Władimir - "Oblicze Czarnej Palmiry"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: Wrzesień 2005
ISBN: 83-89011-71-9
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 352
Cena: 29,99 PLN
miejsce wydania: Lublin
seria: Obca Krew



Wasiliew, Władimir - "Oblicze Czarnej Palmiry"

„Oblicze Czarnej Palmiry” Władimira Wasiliewa jest trzecią książką należącą do cyklu zapoczątkowanego przez Siergieja Łukianienkę w powieści „Nocny patrol” i kontynuowanej w „Dziennym patrolu” autorstwa obu pisarzy. Szerszej publiczności świat wykreowany w tej serii został zaprezentowany w filmie „Nocna straż”, który także u nas cieszył się dużą popularnością. Dla tych, którzy nie zetknęli się jeszcze z tymi realiami, przedstawiam krótką charakterystykę:
Na Ziemi oprócz ludzi żyją Inni – osobnicy o nadprzyrodzonych mocach: czarodzieje, wiedźmy, wilkołaki czy wampiry. Mają dostęp do Zmroku – czegoś w rodzaju dodatkowego wymiaru. W zależności od prezentowanych umiejętności i spojrzenia na świat Inni mogę się opowiedzieć po Jasnej lub Ciemnej stronie. W zamierzchłych czasach miedzy obiema stronami podpisany został traktat, na mocy którego zostały powołane Patrole – Dzienny z Ciemnej strony i Nocny z Jasnej. Nad nimi stoi potężna Inkwizycja pilnująca, by żadna strona nie nadużyła swoich mocy i nie zachwiała równowagi.

Tytułowa Czarna Palmira to Sankt Petersburg, zwany przez swoich mieszkańców po prostu Piterem. Sytuacja w tym mieście nie wygląda dobrze. Jest niemal całkowicie opanowane przez dzikich, niezrzeszonych Innych, zwanych Czarnymi. Dopuszczają się zbrodni i plugawych orgii. Nie przestrzegają traktatu. Do rozwiązania problemu zostaje oddelegowana grupa z Dziennego Patrolu Ukrainy. W czasie działań odkrywają, że Czarni są zaledwie wierzchołkiem góry lodowej. To, co początkowo wydawało się prostym zadaniem, z czasem zaczyna ich przerastać.

Im potężniejszy Inny, tym bardziej nieprzenikniony. Szeregowi Inni wykonują rozkazy, ale często nie wiedzą, jaki cel mają ich działania. Podobnie jest z czytelnikiem, śledzi szereg pozornie niezwiązanych działań, choć później okazuje się, że każde miało jakiś określony cel. Jest to przydatny zabieg, choć w tym przypadku został nieco nadużyty. Miał pokazać, jak wielka przepaść dzieli dowódców od żółtodziobów, ale w ostateczności wpłynął nieco na rozwój akcji i fabułę.
Z drugiej strony często wydaje się, że bohaterowie nic nie robią. Z iście wschodnią fantazją urządzają kolejne popijawy, a bez butelki piwa obołoń nawet nie raczą ruszyć ręką (książka może służyć niemal za przewodnik po trunkach zza naszej wschodniej granicy). Leniwie wałęsają się po mieście, jednym słowem wydaje się, że zbijają bąki. Tak jednak nie jest, alkohol to w ich przypadku doskonały środek stymulujący myślenie, a każdy spacer to źródło nowych informacji. Tak więc nie należy się zniechęcać do pozornego nieróbstwa postaci, nie wszystko jest takie, jakie się wydaje na pierwszy rzut oka.

Książka składa się jakby z dwóch części. Mniej więcej w połowie następuje kulminacja napięcia, dochodzi do pozornego rozwiązania problemu. Potem okazuje się, że sytuacja nie była tak prosta, jak się wydawało, dochodzą dodatkowe elementy i autor ponownie żmudnie buduje napięcie, aż do wielkiego finału. Niestety w moim odczuciu nie do końca mu się to udało, druga część nie powoduje już takich emocji.

Mimo pewnych niedociągnięć „Oblicze Czarnej Palmiry” potrafi wciągnąć. Książka jest napisana sprawnie, dialogi są zabawne, a opisy dosyć krótkie, dzięki czemu całość jest dynamiczna. Czyta się ją przyjemnie i na pewno nie będzie to w pełni zmarnowany czas.


Ocena: 5/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2006-03-26 19:25:06
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

toudi 21 - 21:39 09-12-2006
osobiście nie dałbym więcej niż 1. To o tak o jeden za dużo. Wasyliew nie dorasta Łukjanience do stóp. To widać gdy ma napisać coś sam. Nie doczytałem tego gniota

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS