NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Lawrence, Mark - "Święta siostra"

Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Ukazały się

Szmidt, Robert J. - "Ostatnia misja Asgarda"


 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!" (Kolekcja Wehikuł czasu)

 Jordan, Robert - "Wielkie polowanie" (2019)

 Porter, Max - "Lanny"

 Komuda, Jacek - "Wilcze gniazdo" (wyd. 4)

 Piekara, Jacek - "Mój przyjaciel Kaligula" (2019)

 Ziemiański, Andrzej - "Pułapka Tesli" (wyd. 2)

 Manguel, Alberto; Guadalupi, Gianni - "Słownik miejsc wyobrażonych"

Linki

Pratchett, Terry - "Kosiarz"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Cykl: Świat Dysku
Data wydania: Grudzień 2004
ISBN: 83-7337-998-3
Format: 140 x 200 mm
Liczba stron: 265
Tom cyklu: 11



Pratchett, Terry - "Kosiarz"

Terry'ego Pratchetta nie można nie znać. To wprost grzech nie mieć na koncie żadnej z jego przepełnionych humorem powieści. I nie, nie ma mowy, żebym kogokolwiek oszczędzał - kto jest na tyle zainteresowany, niech sam się postara i wyszuka co nie co na temat tego sławnego, brodatego jegomościa. Pozostałych natomiast zapraszam do recenzji jednej z jego nowszych książek, pod wiele sugerującym tytułem "Reaper man" ("Kosiarz").
Szybkie skojarzenie i od razu wiadomo, o kogo chodzi. Kosa, czarna szata, błękitnie lśniące gałki oczne, oraz głos - ten niesamowity głos, przepełniony lodem i zdecydowaniem w taki sposób, iż do jego zapisu trzeba było użyć aż wielkich liter. Tak, tytułowy Kosiarz, znany szerzej jako Śmierć, znów będzie jednym z głównych bohaterów tej książki. I znów - nie mogło być inaczej, w końcu taka jest rola głównych bohaterów - wpada w niezłe kłopoty. Otóż ktoś "z góry" (dosłownie, jak i w przenośni) postanowił Śmierć zastąpić zauważając, iż ten za bardzo się "uosabnia". A to bardzo niebezpieczne, szczególnie dla istot... nadnaturalnych, o czym można przekonać się już na początku książki. Kosiarz, lub jak kto woli - Śmierć, dostaje więc klepsydrę identyczną z tymi, jakie dotychczas rozpychały jego gabinet. Cóż więc robić? Mamy trochę czasu, więc wyruszamy na wakacje, trzeba go jakoś - może nie twórczo, ale na pewno rozrywkowo - spędzić. Szkieletowy bohater wsiada na swojego oddanego konia Pimpusia, po czym wyrusza w podróż, mając nadzieję na przyzwoite wykorzystanie przesypujących się w jego klepsydrze z każdą sekundą... sekund.
Tymczasem w Ankh-Morpork - i pewnie w każdym innym zakątku płaskiego świata - zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Pierwszy przekonuje się o tym "troszeczkę" podstarzały (bo stutrzydziestoletni) czarodziej Windle Poons. Magowie doskonale wiedzą bowiem, kiedy odejdą z tego świata, i kiedy pan Śmierć przybędzie po ich dusze. Tak więc Windle Ponns czeka, choć umiera kilka minut później (co chcecie? każdy może się spóźnić), to i tak trafia do długiego, czarnego korytarza i... nic. Nikogo nie ma. Duch, czy też dusza, nie mając co robić, wraca do ciała, martwego ciała - lecz wciąż zdolnego funkcjonować, jeśli tylko "siła sterująca" ma wystarczająco dużą wolę. A duch Windla Poonsa ma jej ogromnie dużo. Jak pewnie każdy inny. Tak dużo, że bez problemu zmusić potrafi ciało do podniesienia ton ziemi, nie sapiąc przy tym ani chwili (gdyż, nawiasem mówiąc, trupy nie muszą sapać).
Nie tylko duchy martwych ludzi wracają do swoich cielesnych skorup. Także siła życiowa - nie mająca przeciwnika, nikogo po drugiej stronie (równo) wagi - zaczyna przepełniać wszystko swą mocą, łącznie z rzeczami martwymi, jakimi są spodnie, cegły, owoce... Pandemonium! Jak to wszystko się potoczy? No cóż, aby się tego dowiedzieć, wystarczy sięgnąć po książkę - książkę nie tylko zabawną, przesyconą tym niesamowitym humorem, którego nauczył nas Pratchett, lecz także mądrą - mówiącą wiele o upływającym życiu i o dorabianiu sobie do tego filozofii. W sposób ukryty, lecz doskonale wyraźny mówi, iż naprawdę warto korzystać z życia. "Nieważne jak długo się żyje, ważne jak". Podpisuję się pod tym obiema rękami. Nogami też. I szczerze żałuję, że brak mi już kończyn do mocniejszego się pod tym podpisania :)


Ocena: 8/10
Autor: Zuziek
Dodano: 2006-03-26 19:25:03
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść o Spider-Manie


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

Fragmenty

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS