NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Mammay, Michael - "Przestrzeń"

Sanderson, Brandon - "Droga królów" (twarda okładka)

Ukazały się

Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"


 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

 Kuang, Rebecca F. - "Wojna makowa" (zintegrowana)

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

Linki

Kubasiewicz, Magdalena - "Gdzie śpiewają diabły"
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: Styczeń 2019
ISBN: 978-83-280-5750-0
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 135 × 202 mm
Liczba stron: 304
Cena: 39,99 zł



Kubasiewicz, Magdalena - "Gdzie śpiewają diabły"

Czasem bardziej o małej społeczności, czasem bardziej o legendzie budującej dane miejsce, ale zdecydowanie jest to powieść wciągająca i warta przeczytania.

Wydawałoby się, że motyw obcego trafiającego do społeczności odizolowanej od reszty świata jest już tak wyeksploatowany w kulturze, że na widok blurba obiecującego małe miasteczko na końcu świata, mroczne sekrety i zmowę milczenia chce się wzruszyć ramionami. A jednak Magdalena Kubasiewicz w „Gdzie śpiewają diabły” bierze właśnie taką wytartą kliszę, łączy z kliszą rozwiązywania tajemnicy, by pod spodem umieścić prostą opowieść o miłości, też przecież ocierającą się o banał. A jednak czytelnik pozostaje pod wrażeniem całości.

Historia rozpoczyna się od Piotra, który w poszukiwaniach zaginionej siostry, Ewy, dociera do Azylu, miejscowości zapomnianej, odległej, w której nawet internet nie działa. Tam jednak w rzeczach zamordowanej Patrycji znajduje się zdjęcie, które wskazuje na to, że Ewa miała jakiś związek z tym miejscem. Nikt z mieszkańców jednak nie pamięta takiej osoby, a kiedy główny bohater zaczyna naciskać, stają się mniej mili, radzą mu wyjechać i opowiadają legendę o czarownicy i diable. Schemat powtarza się nieustannie, a Piotr czuje się jak intruz, nieustannie jest mu tłumaczone, jak bardzo nie pasuje do Azylu. Mężczyzna jednak czuje narastający w nim opór – dlaczego wszyscy w miasteczku są wrogo do niego nastawieni i skąd bierze się obsesja na punkcie legendy związanej z pobliskim jeziorem? Czemu ma go obchodzić opowieść o diable, który pozwolił, by czarownica odebrała mu serce i w ten sposób go więziła? Piotr stara się być racjonalny tak, jak racjonalny jest czytelnik – skoro wszyscy twierdzą, że nie widzieli Ewy, czemu sugerują Piotrowi wyjazd jak najszybciej, chociaż naturalną koleją rzeczy byłoby, gdyby sam wyjechał z braku dalszych tropów?

W powieści interesująco rozgrywane są wątki kryminalne, mieszając je z zamkniętą grupą i obcym elementem zaburzającym równowagę struktury, a przy tym, jak na powieść fantasy, jej bohaterowie twardo stąpają po ziemi i jedynym elementem wykraczającym poza rzeczywistość jest legenda, która występuje w wielu wersjach, nie jest jednak traktowana jak coś więcej niż element folkloru. Jednak lektura ma w sobie coś magicznego i czytelnik nieustannie odczuwa nieziemską atmosferę wyzierającą z jeziora, wrzosowiska czy lasu otaczającego Azyl. Miasteczko, z początku senne i nijakie, zaczyna przypominać raczej scenografię horroru i staje się równie niebezpieczne. Ludność, odizolowana, nieco aspołeczna, zamienia się w niebezpieczną masę. A miłość, która wyziera z każdej wersji legendy o czarownicy i diable, staje się siłą niszczycielską i obraca przeciw tym, których miała chronić.

Lektura „Gdzie śpiewają diabły” jest doświadczeniem na granicy sceptycyzmu i ludowej fantastyki, a czytelnik nie otrzymuje żadnej oczywistej i wprost podanej odpowiedzi na pytanie, czy legenda jest prawdziwa a jezioro Diable naprawdę skrywa serce diabła. Czasem wydaje się, że taka interpretacja jest oczywista, ale za chwilę równie prawdopodobne jest, że to sny i omamy. Każdy czytelnik ma swobodę w interpretacji i każda będzie równie uprawniona.



Autor: Gabriela Nina Piasecka
Dodano: 2019-02-15 17:59:19
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS