NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Banks, Iain M. - "Wspomnij Phlebasa" (2019)

Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

Ukazały się

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"


 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Złote Miasto"

 Swallow, James - "Krocząc w strachu"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

Linki

Kubasiewicz, Magdalena - "Gdzie śpiewają diabły"
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: Styczeń 2019
ISBN: 978-83-280-5750-0
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 135 × 202 mm
Liczba stron: 304
Cena: 39,99 zł



Kubasiewicz, Magdalena - "Gdzie śpiewają diabły"

Czasem bardziej o małej społeczności, czasem bardziej o legendzie budującej dane miejsce, ale zdecydowanie jest to powieść wciągająca i warta przeczytania.

Wydawałoby się, że motyw obcego trafiającego do społeczności odizolowanej od reszty świata jest już tak wyeksploatowany w kulturze, że na widok blurba obiecującego małe miasteczko na końcu świata, mroczne sekrety i zmowę milczenia chce się wzruszyć ramionami. A jednak Magdalena Kubasiewicz w „Gdzie śpiewają diabły” bierze właśnie taką wytartą kliszę, łączy z kliszą rozwiązywania tajemnicy, by pod spodem umieścić prostą opowieść o miłości, też przecież ocierającą się o banał. A jednak czytelnik pozostaje pod wrażeniem całości.

Historia rozpoczyna się od Piotra, który w poszukiwaniach zaginionej siostry, Ewy, dociera do Azylu, miejscowości zapomnianej, odległej, w której nawet internet nie działa. Tam jednak w rzeczach zamordowanej Patrycji znajduje się zdjęcie, które wskazuje na to, że Ewa miała jakiś związek z tym miejscem. Nikt z mieszkańców jednak nie pamięta takiej osoby, a kiedy główny bohater zaczyna naciskać, stają się mniej mili, radzą mu wyjechać i opowiadają legendę o czarownicy i diable. Schemat powtarza się nieustannie, a Piotr czuje się jak intruz, nieustannie jest mu tłumaczone, jak bardzo nie pasuje do Azylu. Mężczyzna jednak czuje narastający w nim opór – dlaczego wszyscy w miasteczku są wrogo do niego nastawieni i skąd bierze się obsesja na punkcie legendy związanej z pobliskim jeziorem? Czemu ma go obchodzić opowieść o diable, który pozwolił, by czarownica odebrała mu serce i w ten sposób go więziła? Piotr stara się być racjonalny tak, jak racjonalny jest czytelnik – skoro wszyscy twierdzą, że nie widzieli Ewy, czemu sugerują Piotrowi wyjazd jak najszybciej, chociaż naturalną koleją rzeczy byłoby, gdyby sam wyjechał z braku dalszych tropów?

W powieści interesująco rozgrywane są wątki kryminalne, mieszając je z zamkniętą grupą i obcym elementem zaburzającym równowagę struktury, a przy tym, jak na powieść fantasy, jej bohaterowie twardo stąpają po ziemi i jedynym elementem wykraczającym poza rzeczywistość jest legenda, która występuje w wielu wersjach, nie jest jednak traktowana jak coś więcej niż element folkloru. Jednak lektura ma w sobie coś magicznego i czytelnik nieustannie odczuwa nieziemską atmosferę wyzierającą z jeziora, wrzosowiska czy lasu otaczającego Azyl. Miasteczko, z początku senne i nijakie, zaczyna przypominać raczej scenografię horroru i staje się równie niebezpieczne. Ludność, odizolowana, nieco aspołeczna, zamienia się w niebezpieczną masę. A miłość, która wyziera z każdej wersji legendy o czarownicy i diable, staje się siłą niszczycielską i obraca przeciw tym, których miała chronić.

Lektura „Gdzie śpiewają diabły” jest doświadczeniem na granicy sceptycyzmu i ludowej fantastyki, a czytelnik nie otrzymuje żadnej oczywistej i wprost podanej odpowiedzi na pytanie, czy legenda jest prawdziwa a jezioro Diable naprawdę skrywa serce diabła. Czasem wydaje się, że taka interpretacja jest oczywista, ale za chwilę równie prawdopodobne jest, że to sny i omamy. Każdy czytelnik ma swobodę w interpretacji i każda będzie równie uprawniona.



Autor: Gabriela Nina Piasecka
Dodano: 2019-02-15 17:59:19
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Morgan, Richard - "Siły rynku"


 Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS