NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Hobb, Robin - "Przeznaczenie Skrytobójcy"

Abercrombie, Joe - "Bohaterowie" (2019)

Ukazały się

Siwiec, Tomasz - "Muchy"


 Siwiec, Tomasz i Jakub - "Krwawy połów"

 Campbell, Jack - "Przestrzeń zewnętrzna: Nieugięty"

 Žamboch, Miroslav - "Bakly. W objęciach śmierci", tom 2

 Lebbon, Tim - "Milczenie"

 Śmigiel, Łukasz - "Daemon"

 Black, Holly - "Królowa niczego"

 Jameson, Hanna - "Ostatni"

Linki

VanderMeer, Jeff - "Zrodzony"
Wydawnictwo: Mag
Kolekcja: Uczta Wyobraźni
Tytuł oryginału: Borne
Data wydania: Październik 2018
ISBN: 978-83-7480-923-8
Oprawa: twarda
Format: 140 x 210 mm
Liczba stron: 378
Cena: 39,00 zł
Rok wydania oryginału: 2017



VanderMeer, Jeff - "Zrodzony"

Przyjdzie niedźwiedź i nas zje


Mord to wielki, upiorny niedźwiedź. Mord to latająca, gigantyczna bestia, przysłaniająca słońce i wywołująca trzęsienia Ziemi. Mord to źródło panicznego lęku, pan roznoszących grozę niedźwiedzich wysłanników o jadowitych kłach i pazurach, symbol, metafora, ostateczny obraz upadłego świata. To wynik nieudanych (albo udanych) eksperymentów biotechnologicznych, istota tak potworna, że wręcz bezosobowa, o nieznanym pochodzeniu, intencjach i naturze. W równej mierze sztuczna, co organiczna.
Choć Mord nie jest ani tytułową postacią „Zrodzonego”, najnowszej powieści Jeffa VanderMeera, ani jej narratorem, doskonale obrazuje książkowy klimat i rzuca zarówno metaforyczny, jak i dosłowny cień na fabułę. Pierwszoosobową opowieść o postapokaliptycznym mieście snuje Rachel, mieszkająca w Balkonowych Klifach poszukiwaczka. Balkonowe Klify to kryjówka wynaleziona i wciąż przekształcana przez towarzysza i kochanka narratorki, handlującego narkotykami i biotechnologią Wicka. Po jednej stronie Klifów leżą terytoria nieformalnie podlegające Magiczce, kobiecie transformującej dzieci w dzikie, nieludzkie stworzenia; drugą rządzi Mord i jego potworni wysłannicy. Na południu leży budynek Firmy, miejsca biotechnologicznych eksperymentów i klucza do wielu tajemnic dotyczących Morda, Magiczki, Rachel i Wicka. Firma przywodzi skądinąd na myśl pokazaną w krzywym zwierciadle korporację z opublikowanego kilka lat temu w Nowej Fantastyce opowiadania „Sytuacja” autorstwa VanderMeera.
Najcenniejsze skarby można znaleźć tam, gdzie jest najgroźniej. Pewnego dnia Rachel odkrywa w futrze Morda tajemniczy ukwiał, który nazywa Zrodzonym. Początkowo nie wydaje się on być czymś niezwykłym („nie wyglądał jak pożywienie i nie był pamięciożukiem”), ale szybko zaczyna rosnąć, zmieniać kształt, uczyć się. Staje się bronią, pociechą, szansą na ratunek, zagrożeniem, rywalem i partnerem biznesowym Wicka. Wspomnienia Rachel o peregrynacjach z rodzicami odsłaniają fragmenty przeszłości targanego migracyjnymi kryzysami świata, ale nie wyjaśniają, jak trafiła do miasta, jaką rolę w Firmie odgrywał Wick, jak pokonać Morda i gdzie leży granica możliwości Zrodzonego.
Widowiskowej scenerii alkoholowych płotek, przedziwnych świetlików, pamięciożuków i diagnostycznych robaków towarzyszą poważne pytania. Jak rozpoznać, czy ktoś jest osobą? Co to właściwie znaczy i jakie ma znaczenie w rzeczywistości pełnej biotechnologicznych innowacji? Nawet w brutalnym świecie miasta ważną rolę odgrywa miłość o wielu obliczach; Rachel kocha Zrodzonego jako swoje dziecko, jako swoje dzieło, ale też jako kogoś czy coś więcej. Dziwność powieściowej wizji przypomina trylogię Southern Reach, a stosunkowa prostota fabuły odpowiada raczej wcześniejszym powieściom VanderMeera, takim jak kolejne opowieści o Ambergris. Powoduje to, że „Zrodzonego” można śmiało polecać zarówno wiernym fanom amerykańskiego autora, jak i tym, którzy chcieliby dopiero przyjrzeć się nurtowi New Weird i jego czołowemu literackiemu przedstawicielowi. VanderMeer utrzymuje tu niewątpliwie wysoki poziom, do jakiego nas przyzwyczaił.
W wydaniu Uczty Wyobraźni „Zrodzonemu” towarzyszy „Dziwny Ptak”, długie opowiadanie osadzone w tym samym świecie, mówiące o losach istoty towarzyszącej Magiczce. Tu tożsamość i odczucia biotechnologicznej hybrydy poznajemy z pierwszej ręki (czy raczej pierwszego skrzydła), a pewne motywy przywodzą na myśl „Niezwyciężonego”. „Dziwny Ptak” elegancko domyka tekst „Zrodzonego” i zdecydowanie warto czytać te teksty właśnie w tej kolejności.



Autor: Adam Skalski
Dodano: 2019-01-02 10:26:26
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"


 King, Stephen - "Instytut"

 Flint, Eric - "1632"

 Simmons, Dan - "Zimowe nawiedzenie"

 Butcher, Jim - "Zmiany"

 Tolkien, J.R.R. - "Upadek Gondolinu"

 Cherezińska, Elżbieta - "Wojenna korona"

 Raduchowska, Martyna - "Fałszywy Pieśniarz"

Fragmenty

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

 Lebbon, Tim - "Milczenie"

 Maszczyszyn, Jan - "Necrolotum"

 Jensen, Danielle L. - "Królestwo Mostu"

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS