NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Bardugo, Leigh - "Cień i kość" (Mag)

Žamboch, Miroslav - "Bakly. Szukanie śmierci", tom 1

Ukazały się

Weinbaum, Stanley G. - "Drapieżna planeta"


 antologia - "Drugie lądowanie. Antologia króciaków"

 Szacha, Georgij - "Nie było smutniejszej historii"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Abbott, Tony - "Klątwa węża"

Linki

Bułyczow, Kir - "Miasto na Górze"
Wydawnictwo: Solaris
Tytuł oryginału: Gorod Nawierchu
Tłumaczenie: Tadeusz Gosk
Data wydania: Styczeń 2006
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 230



Bułyczow, Kir - "Miasto na Górze"

Kroni jest rurarzem. Rurarz to osoba zajmująca się sprawdzaniem stanu sieci rur, ciągnących się po niezmierzonych jaskiniach. Jaskinie te są domem tysięcy ludzi. Można powiedzieć, że są one właściwie ich światem. Podobna nam cywilizacja, z niewiadomych przyczyn, żyje w wielkim podziemnym mieście. I nikt nie ma jakichkolwiek wątpliwości, że środowiskiem człowieka są kamienne jaskinie. Tak było od pokoleń i tak będzie – bo przecież prócz kamienia wokół nas nic nie ma! Taką też wersje propaguje bezwzględna Rada Dyrektorów sprawująca rządy nad miastem, w służbie której jest policja i agenci czyhający na choćby najmniejszy przejaw nieposłusznej myśli.

Jednak gdzieś głęboko w świadomości ludzi tli się jeszcze wiedza o tym, że nie zawsze tak było. Że ich dziadowie żyli inaczej, w miejscu, gdzie sklepienie jest niebieskie. Niezadowolenie okrutnym podziałem społecznym i idącą za nim biedą powodują, że coraz częściej powtarzane są legendy o Mieście na Górze, którego ludność w wyniku wojny atomowej musiała skryć się pod ziemią. Że poza zimnymi korytarzami jest coś więcej. A Kroni, osobnik z samego dna drabiny społecznej, odegra w nadchodzących wydarzeniach główną rolę.

Powieść bardzo przypomina w swej konstrukcji dylogię „Przełęcz. Osada” tego samego autora. Na początku poznajemy pewnych ludzi położnych w sytuacji zgoła tragicznej: żyją w miejscu, w którym nie powinno ich być i żyje im się, najkrócej mówiąc, źle. Jest tu mit utraconego raju, gdzie życie wygląda tak jak powinno i tam jest miejsce człowieka. I tam też próbuje się dostać główny bohater. Druga połowa powieści to, znów analogicznie do wspomnianej dylogii, dynamiczne wydarzenia prowadzące do zmiany ustalonego porządku (dochodzi też do ingerencji z zewnątrz). Panuje tu też bardzo podobny nastrój, więc zadowoleni z poprzedniej książki wydanej w „Dziełach wybranych Kira Bułyczowa” wiedzą czego się spodziewać (przy czym nie mam na myśli jakichś strasznych schematów, lecz jedynie pewne podobieństwa).

Twórczość Bułyczowa dopiero poznaję i coraz bardziej mi się ona podoba. Są w niej elementy, które sprawiają, że czyta się ją bardzo dobrze i z przyjemnością. Dobry styl autora, ciekawe wizje i pomysły, zawsze sprawnie wpleciona odrobiona refleksji, aż w końcu: swojego rodzaju ciepło płynące ze stron książek tego pisarza.

Mimo wszystko są rzeczy, które powieści zarzucić można. Druga część książki, o której pisałem już, że sprowadza się do dynamicznych wydarzeń zmieniających porządek przedstawionego świata, już nie posiada tego nastroju i poprowadzenia, jakim cechuje się początek – chce się powiedzieć, że coś tu „kuleje”. Po prostu dominuje w niej akcja, co nie jest oczywiście wadą samą w sobie – jednak mroczny, spokojny początek nastrajał zupełnie inaczej.

Jak ocenić tę lekturę? Przeczytać oczywiście warto. Może nie poczujemy się zachwyceni, ale, jak się przekonuję, nazwisko tego autora na okładce to pewna marka, która gwarantuje, że w książce znajdziemy coś, co nas zauroczy na dzień czy dwa.


Ocena: 7/10
Autor: Vampdey


Dodano: 2006-03-01 13:25:32
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS