NAST.pl
 
Komiks
 
Graj
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Rothfuss, Patrick - "Strach mędrca", część 1

Shepard, Lucius - "Smok Griaule" (omnibus)

Ukazały się

Edelman, David Louis - "Infoszok"


 Jadowska, Aneta - "Złodziej dusz", część 1

 Mortka, Marcin - "Ragnarok 1940", tom 1 (wyd. 2)

 Grzelak, Agnieszka - "Szkoła LaOry"

 Miles, Elizabeth - "Furie"

 Ward, Rachel - "Numery. Przyszłość"

 Oramus, Dominika - "Imiona Boga. Motywy metafizyczne w fantastyce drugiej połowy XX wieku"

 Chandler, Elisabeth - "Pocałunek anioła"

Imprezy

Pyrkon 2012
Od: 2012-03-23
Do: 2012-03-25

Grojkon 2012
Od: 2012-04-27
Do: 2012-04-29

Linki



Szostak, Wit - "Wichry Smoczogór"
Wydawnictwo: Runa
Data wydania: Grudzień 2003
ISBN: 83-89595-03-6
Format: 125x185 mm
Liczba stron: 240
Cena: 23,50 zł



Szostak, Wit - "Wichry Smoczogór"

"Wichry Smoczogór" prezentują na naszym rynku coś zupełnie nowego. Jest to piękna, magiczna opowieść o górach, bardzo podobnych tych naszych. Lecz to nie wszystko, bo przecież na przykład Jacek Komuda też pisze w dość "swojskich" klimatach, zachowując realia i archaizację języka. Chodzi o sposób napisania powieści. Szostak nie napisał fantasy przepełnionej akcją - jest to po prostu opowieść o górach. Jest to książka z niezwykle spokojną naracją, zawierająca mnóstwo opowieści o życiu na tych terenach, o ich mitycznych początkach, o tutejszych bożkach i magii. Fabuła i akcja spychana jest na dalszy plan – najważniejsze by ująć prawdziwych bohaterów tej powieści: góry.

Stało się tak, że Smyk w czasie pewnej swojej wycieczki spotkał na ścieżce osobnika w czerni, niezwykle kościstego i bladego. Tak oto po Smyka przyszła Śmierć. Ten jednak wybierać się nigdzie nie chciał, więc Kostuchę zamknął w dudach. I siedziała tam kilka solidnych miesięcy, póki w Smoczogórach nie zaczęło dziać się źle: zaczęło straszliwie wiać. Niby nic, bo w górach zawsze wichry dmą silniej niż gdziekolwiek indziej. Ale te obecne wichry mają niespotykaną siłę i częstotliwość. Zrywają dachy, porywają stada i wciąż nie ustają. Rada najstarszych górali powiązuje ze sobą uwięzienie Śmierci przez Smyka i wichry mające być gniewem Władcy Wichrów. Berda, podopieczny gęślarza tych ziem wraz z Wrzoścem, uczonym z Lacerty, który przybył tu zbadać tą krainę, jej historię i opowieści, wyruszają na Czartak by uwolnić na nim Śmierć. Może to wtedy gniew Władcy Wichrów osłabnie? A czasu jest mało, bo i szkody są coraz większe. Już sam zarys fabuły może kogoś odtrącić. Jednak jest ona taka jak miała być. Podchodząca pod jedną z tych wiekowych legend, które opowiada nam Bedra.
Berda przez długą wędrówkę wiele nauczy Wrzośca. Usłyszymy wiele historii o górach, o tym jak Jedyny stworzył tą krainę. Dowiemy się dlaczego niektórzy żyją tu po dwieście lat – czyli prawdę o duszach i drzewach. O Sztolnikach, potocznie skrzatami zwanymi, którzy ludzkie dusze przechowują, o Władcy Wichrów. O magii muzyki, o Odwiecznych Nutach. Sporo o życiu górali. Można powiedzieć, że chyba najważniejszym elementem tej książki są opowieści o tym wszystkim. Sprawia to, że…
… nie jest to powieść dla każdego. Z pewnością nie dla tych, którzy klimatów tego typu nie lubią, w literaturze szukają chwili łatwej przyjemności w postaci akcji, humoru i lekkiego stylu. Bynajmniej nie mówię, że jest to powieść dla konkretnej grupy osób, które potrafią docenić dobrą prozę – mówię tylko o tym, że są różne gusta, a "Wichry Smoczogór" niestety z pewnością w wiele gustów nie trafią.
Wydawnictwo Runa po raz kolejny pokazało klasę. Udowodniło, że potrafi promować Polskich autorów znajdując wśród nich fantastykę wartościową (mimo pewnych wpadek ostatniego planu wydawniczego). I co niby mniej ważne, a cieszy – bardzo dobrze na nasze standardy ją wydać. W ładnej oprawie graficznej (zarówno ilustracja na okładce, jak i obrazki na początku każdego rozdziału są naprawdę dobre), jak i z solidną korektą, jaką mało które wydawnictwo może się dziś pochwalić.

"Wichry Soczogór" nominowane były do nagrody Zajda za ubiegły rok i nie ma czemu się dziwić. Gusta gustami, ale każdy musi przyznać, że jest to rzecz co najmniej bardzo dobra. Jak pisałem: nie można jej polecić każdemu i mam nadzieje, że udało mi się tu pokazać komu można, komu nie. Mi osobiście książka podobała się bardzo. Bo wbrew pozorom książkę Wita Szostaka można czytać z naprawdę dużą przyjemnością. I po już od pewnego czasu znajdujące się w księgarniach "Poszarpane Granie" (dziejące się w tej samej scenerii) sięgnę z pewnością.


Ocena: 9/10
Autor: Vampdey


Dodano: 2006-03-26 19:15:48
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj

Musisz być zalogowany, żeby dodać komentarz

Konkurs

Transmigracyjny konkurs


Artykuły

Literackie zgadywanki 02/2012


 Sobotnie czytanie. Na litość boską, czy syn też musi pisać?!

 Nowa Fantastyka 1/2012 - omówienie numeru

 SFFiH #75 - omówienie numeru

 Na co czekać w 2012?

Recenzje

Card, Orson Scott - "Statki Ziemi"


 Miéville, China - "Kraken"

 McDermott, J.M. - "Dzieci demonów"

 Canavan, Trudi - "Szepty Dzieci Mgły i inne opowiadania"

 Mull, Brandon - "Baśniobór. Gwiazda Wieczorna wschodzi"

 Sapkowski, Andrzej - "Wiedźmin" (audiobook)

 Howard, Robert E. - "Conan i pradawni bogowie"

 Bochiński, Tomasz - "Pufcio"

Fragmenty

 Magary, Drew - "Nieśmiertelność zabije nas wszystkich"

 Livingston, Lesley - "Mroczne światło"

 Ewing, Lynne - "Ofiara. Zagubiona"

 Hulick, Douglas - "Honor złodzieja"

 Wegner, Robert M. - "Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza" #2

 Edelman, David Louis - "Infoszok"

 Mortka, Marcin - "Miasteczko Nonstead"

 Butcher, Jim - "Pełnia księżyca"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2012 nast.pl     RSS RSS      RSS