NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Stephenson, Neal - "Epoka diamentu"

Bradbury, Ray - "Kroniki marsjańskie. Człowiek ilustrowany. Złociste jabłka słońca"

Ukazały się

Antologia - "Za tamą"


 Haghenbeck, F.G. - "Diablero"

 Radecki, Łukasz - "Bóg Horror Ojczyzna"

 Larson, B.V. & VanDyke, David - "Wygnaniec"

 antologia - "Mroczne dziedzictwo. Antologia w hołdzie Jamesowi Herbertowi"

 Weber, David; Zahn, Timothy; Pope, Thomas - "Wezwanie do zemsty"

 Wolski, Marcin - "Pies w studni. Kot w windzie czyli rekonkwista"

 McDonald, Ed - "Zew kruka"

Linki


Howard, A.G. - "Alyssa i czary", tom 1
Wydawnictwo: Uroboros
Tytuł oryginału: Splintered
Data wydania: Sierpień 2018
ISBN: 978-83-280-5407-3
Oprawa: miękka
Format: 135 x 202 mm
Liczba stron: 320
Cena: 39,99 zł
Rok wydania oryginału: 2013



Howard, A.G. - "Alyssa i czary"

Powrót do Krainy Czarów w wykonaniu A. G. Howard jest jak powrót do ukochanych książek dzieciństwa – efekt może być nieoczywisty.

Retellingi baśni czy mitów na dobre zadomowiły się w popkulturze i coraz częściej można napotkać nowe interpretacje najsłynniejszych opowieści. Znane wątki w nowych wydaniach wypadają różnie, lepiej lub gorzej, zależnie od umiejętności autora i spójności z oryginalnym dziełem. „Alyssa i czary” zabiera czytelników z powrotem do Krainy Czarów i na nowo odkrywa historię Alicji, dziewczynki, która podążyła za Białym Królikiem. I całość wyszłaby całkiem dobrze, gdyby nie fakt, że jest to dzieło z gatunku Young Adult, co oznaczało wprowadzenie takich wątków i scen, które nie miały pozytywnego wpływu na efekt końcowy.

Pomysł jest prosty – Alicja Liddell po powrocie z Krainy Czarów prowadziła całkiem normalne życie i założyła rodzinę. Jednak jej potomkinie z czasem odkrywały u siebie niepokojące objawy i jedna po drugiej lądowały w szpitalach psychiatrycznych lub umierały przedwcześnie śmiercią samobójczą. Alyssa jest jeszcze zbyt młoda, by obłęd ją opanował całkowicie, ale już słyszy głosy owadów, ma dziwne sny, a jej matka od lat przebywa w zamkniętej instytucji. Kiedy następuje eskalacja objawów u matki, córka postanawia odnaleźć Krainę Czarów i w jakikolwiek sposób przełamać klątwę. A ponieważ bez wątku romansowego nie byłoby YA, w życiu Alyssy jedną z najważniejszych osób jest Jeb, najlepszy przyjaciel, obecnie związany z niezwykle archetypicznym okazem dziewczyny będącej z chłopakiem, w którym kocha się główna bohaterka. W zamieszaniu Alyssa trafia do Krainy Czarów z Jebem i we dwoje próbują wykonać wszystkie zadania, które przed nimi postawiono. Okazało się bowiem, że oryginalna Alicja niechcący popsuła magiczną krainę i szaleństwo jest niejako klątwą, która ma zmusić którąś z potomkiń do powrotu i naprawienia szkód. Przewodnikiem pary bohaterów jest Morpheus, wcześniej znany jako Pan Gąsienica, w realnym świecie przyjmujący postać ćmy.

Przygody opisane są całkiem dynamicznie i zdradzają ciekawe podejście autorki do opisów z „Alicji w Krainie Czarów”, przeinaczając detale i zmieniając raczej niegroźne, magiczne miejsce w niepokojący i zdecydowanie niebezpieczny świat. To już nie jest kraina, gdzie pozbawienie głowy było odbierane raczej żartobliwie, teraz każda postać może stać się wrogiem i bez ostrzeżenia skrzywdzić, a nawet zabić. To miejsce, gdzie intrygi polityczne są równie żywe i destrukcyjne jak potrafią być w naszym świecie, a magia zwiększa jedynie poziom okrucieństwa. Autorka porwała się również na dość śmiałe chwyty fabularne i o ile przepisanie historii Alicji wyszło jej ciekawie, tak reset wydarzeń pod koniec tomu już niespecjalnie i miało posmak taniości, braku pomysłu na wybrnięcie z trudnej sytuacji.

Gorzkie słowa należą się wątkom związanym z relacją Alyssy i Jeba. Sztampowość i przewidywalność całych scen nuży i psuje odczucia z lepszych partii związanych z samą Krainą Czarów. Całe fragmenty brzmią jak pochodzące z romansidła niskich lotów, rażące patetycznym językiem będącym gorszym kuzynem kwiecistych przemów Ani z Zielonego Wzgórza. Znacząco obniża to poziom książki, która bez tych elementów mogłaby zostać jednym z lepszych przedstawicieli swego gatunku.

„Alyssa i czary” to specyficzny przypadek, gdzie główny pomysł i jego wykonanie są ciekawe, na przyzwoitym poziomie, ale w środku jest ten element, który nieustannie przeszkadza, uwiera wręcz podczas czytania. Zdecydowanie wątek romansowy ciągnie książkę w dół i psuje opowieść, która w przeciwnym wypadku miałaby o wiele większy potencjał.



Autor: Gabriela Nina Piasecka
Dodano: 2018-11-14 14:25:30
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Beatrycze - 20:41 14-11-2018
Hmmm... Żem się trochę pogubiła, kto tu z kim a kto w kim:

"w życiu Alyssy jedną z najważniejszych osób jest Jeb, najlepszy przyjaciel, obecnie związany z niezwykle archetypicznym okazem dziewczyny będącej z chłopakiem, w którym kocha się główna bohaterka.

Przy okazji - zwykle nie popieram tego typu zagrań, aleakurat w tym przypadku jednak bym się zastanowiła nad jakąś zmianą imienia bohatera w polskim wydaniu.

historyk - 22:33 14-11-2018
Beatrycze pisze:Hmmm... Żem się trochę pogubiła, kto tu z kim a kto w kim

Pfff, przecież to prościzna - Jeb związany jest z archetypem, archetyp chyba przystawia mu rogi, bo jest z jakimś innym chłopakiem, a w tym chłopaku podkochuje się Alicja. Teraz brakuje romansu Jeb - Alicja i koło się zamknie :D Jeśli dalej nie ogarniasz, to mogę Ci to rozrysować :D

Beatrycze pisze:Przy okazji - zwykle nie popieram tego typu zagrań, ale akurat w tym przypadku jednak bym się zastanowiła nad jakąś zmianą imienia bohatera w polskim wydaniu.

A w Czarnoskrzydłym jest imperium zua, które nazywa się Wielka Dojara. W Belgariadzie chyba byli bohaterowie o imionach Barak i Durnik :D
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

nosiwoda - 10:21 15-11-2018
To nie przyprawianie rogów, tylko poliamoria.
Aczkolwiek zdanie rzeczywiście koślawe i może się okazać, że konfiguracje są zupełnie inne.

Thuringwethil - 14:28 15-11-2018
Tak zdecydowanie brakuje informacji o tym, ze tak naprawde Alyssa i Jeb to para - do zamkniecia pełnego kółka formalnych i mniej związków.

Co do imion i ich czasami niezamierzonych starć z językiem polskim, to nic nie mogę poradzić na to, że w sytuacji gdy bohater ma na imię "Jack", i z jakiegoś powodu wypada użyć formy "Jackiem" /"Jacka"to czytam to jak poczciwy polski odpowiednik rymujący się z plackiem (przez "jot" i "ce").

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Miasto Złomu"


Artykuły

Wywiad z Brandonem Sandersonem


 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Fantastyka 2017 - plebiscyt

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

Recenzje

Stephenson, Neal & Galland, Nicole - "Wzlot i upadek D.O.D.O."


 Gaiman, Neil - "Ocean na końcu drogi"

 Le Guin, Ursula K. - "Wracać wciąż do domu"

 Lawrence, Mark - "Szara siostra"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Silverberg, Robert - "Skrzydła nocy"

 Małecki, Jakub - "Nikt nie idzie"

 King, Stephen - "Uniesienie"

Fragmenty

 Haghenbeck, F.G. - "Diablero"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Cadigan, Pat - "Alita: Battle Angel. Miasto złomu"

 Eames, Nicholas - "Królowie Wyldu"

 Bourne, J.L. - "Rozbita klepsydra"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS