NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Fedyk, Karolina - "Skrzydła"

Corey, James S.A. - "Gry Nemezis"

Ukazały się

Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"


 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Abbott, Tony - "Klątwa węża"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 antologia - "Jednookie walety"

Linki

Ibáñez, Andrés - "Księżna jeleń"
Wydawnictwo: Rebis
Tytuł oryginału: La duquesa ciervo
Tłumaczenie: Barbara Jaroszuk
Data wydania: Październik 2018
ISBN: 978-83-8062-377-4
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 150x225
Liczba stron: 304
Cena: 34,90 zł



Ibáñez, Andrés - "Księżna jeleń"

W krainie baśni, drogą krętą i niecodzienną


Hjalmar, drugi syn króla niewielkiego kraiku leżącego pośród Wietrznych Wzgórz, nie może liczyć na odziedziczenie schedy po ojcu. Decyduje się więc udać do słynnego miasta-góry Irundast, uwieńczonej ciemną Wieżą Magów siedziby króla Arnheim, marząc o zostaniu Kawalerem Krwi. Szybko okazuje się, że pod opiekę Arneldy, zarządzającej jedną z kuchni Wieży, trafił nie jako kandydat na rycerza, a jako kolejny niewolny posługacz, przeznaczony nie do dokonywania wielkich czynów w obronie króla, a do obracania rożnów. Początkowe rozczarowanie tylko częściowo kompensuje chłopakowi przypadkowe spotkanie pięknej Broceliande, księżnej Pasquis, znanej także jako Olcha. Wkrótce w kuchni Arneldy wizytę składa też nekromanta, a raczej sam arcymag Wytatuowany, który zwraca uwagę na Hjallmara, podarowując mu magiczną salamandrę. Wstępowanie po kolejnych szczeblach wiedzy tajemnej pozwoli młodzieńcowi trafić do Wieży Magów, potem do Magicznych Parków, w których żyją (a może nie żyją?) Nieludzie, aż wreszcie dużo, dużo dalej…

W wydanej rok temu w Hiszpanii, a teraz trafiającej na nasz rynek za pośrednictwem Rebisu powieści „Księżna jeleń” Andrésa Ibáñeza klasycznych motywów baśniowej fantasy jest co niemiara. Pojawia się w niej umierający król, brutalni, półzwierzęcy wojowie z północy, budzące się z wiekowego snu smoki czy dające moc zaginione klejnoty. Jednocześnie opowiadana przez Ibaneza historia wymyka się łatwym klasyfikacjom. Przedstawiana czasami z pozycji Hjalmara, a czasami przez trzecioosobowego narratora fabuła zdaje się chwilami zatrzymywać czy wirować w miejscu, przerywana bocznymi wątkami czy przytaczanymi legendami. Autor skupia się głównie na oddawaniu atmosfery powieściowej krainy, Zielonoziemia, szczegółowo opisując pewne elementy krajobrazu czy odczucia bohaterów. I tak wiele pozostaje jednak niedopowiedziane, subtelne, jakby rozpływające się w kolejnych zakrętach opowieści. Niejednoznaczna jest także relacja między Hjalmarem a Olchą, oscylująca między dziecięcą fascynacją, braterstwem doświadczeń związanych z magiczną edukacją, nienawiścią, zazdrością i pożądaniem. Niektóre aspekty powieściowej układanki zdają się pochodzić spoza typowo baśniowego źródła inspiracji, co tylko dodaje książce kolorytu. Podróżujący na obłokach Słoneczni Wojownicy mogliby równie dobrze trafić na strony opowiadania SF, a jednego z wojowników zabierają wręcz w podróż do naszego świata. Nawet klasyczne intrygi fantasy, takie jak historia szlachetnego rycerza ratującego młodą dziewczynę przed brutalnym handlarzem niewolników, jeśli w ogóle zostają w jakiś sposób zamknięte, to rozstrzygnięcia są raczej niestandardowe.

„Księżna jeleń” to zupełnie inna lektura niż wychwalana na jej okładce wcześniejsza powieść Ibáñez, „Lśnij, morze Edenu”, rozwleczona i niezbyt udana książka inspirowana telewizyjnym serialem „Zagubieni”. I tym razem hiszpańskiemu autorowi zdarza się niekiedy uderzać w patetyczne tony, ale bilans całości jest zdecydowanie pozytywny. Plastycznym, często wyrafinowanym opisom towarzyszą ciekawie kreślone postaci i oryginalnie prowadzona fabuła. Tylko miłośników dynamicznej akcji trzeba tym razem odesłać gdzieś indziej: powieści Hiszpana wyraźnie bliżej do Ziemiomorza niż do Westeros.



Autor: Adam Skalski
Dodano: 2018-10-29 10:46:45
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Nawiedzenia"


Wygraj "Ostatniego strażnika"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS