NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S.A. - "Gorączka Ciboli"

Brennan, Marie - "Podróż "Bazyliszka"

Ukazały się

Pierumow, Nik - "Magia i stal"


 Martin, George R.R. - "Ogień i krew"

 Brennan, Marie - "Podróż "Bazyliszka"

 Szmidt, Robert J. - "Kroniki Jednorożca. Polowanie"

 antologia - "Gorefikacje III"

 Le Guin, Ursula K. - "Wracać wciąż do domu"

 Stephenson, Neal & Galland, Nicole - "Wzlot i upadek D.O.D.O."

 Flanagan, John - "Pojedynek w Araluenie"

Linki


Simmons, Dan - "Triumf Endymiona" (Artefakty)
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Cykl hyperioński
Kolekcja: Artefakty
Tytuł oryginału: The Rise of Endymion
Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
Data wydania: Sierpień 2018
Wydanie: II
ISBN: 978-83-7480-919-1
Oprawa: twarda
Format: 135 x 202 mm
Liczba stron: 784
Cena: 49,90 zł
Rok wydania oryginału: 1997
Tom cyklu: 2



Simmons, Dan - "Triumf Endymiona"

Cyt, iskierka zgasła…


Wznowiony w Artefaktach „Triumf Endymiona” wieńczy „Pieśni Hyperiona”. Imponujący rozmachem cykl Dana Simmonsa przez ponad trzy tysiące stron wiódł czytelnika z planety na planetę, do przodu i wstecz w czasie, przez śmierci i zmartwychwstania kolejnych bohaterów. Przed ostatnimi tomami powieściowych serii zwykle staje wysoko postawiona czytelnicza poprzeczka. „Triumf Endymiona” doskakuje do niej swobodnie, przynosząc miłośnikom Simmonsowych światów wszystko to, za co cenią książki amerykańskiego autora – a tym, którzy jego twórczości sympatią nie darzą, dostarczając też zwykłych powodów do narzekania.
Punkt wyjścia narracji „Trumfu Endymiona” jest taki sam jak w „Endymionie”. Tytułowy bohater, Raul Endymion, przebywa w odizolowanym od zewnętrznego świata statku kosmicznym, czekając na kwantową egzekucję i wspominając przygody, które doprowadziły go do tej sytuacji. Relacjonowane wydarzenia szybko nabierają rozmachu; na Pacem umiera po raz kolejny papież Juliusz XIV, w układzie Bożego Gaju androidalne maszyny do zabijania wyciągają spod stopionej lawy swoją towarzyszkę, Rhadamanth Nemes, a ojciec de Soya, skromny kapłan górników na MadredeDios, zostaje wezwany do powrotu do służby w flocie Paxu. Od wydarzeń wieńczących poprzedni tom minęły cztery lata, które Endymion spędził z dorastającą Eneą na Starej Ziemi. Dziewczyna informuje go pewnego dnia, że ten spokojny czas dobiega końca – czeka ich rozstanie, a choć kontynuacja podróży szlakiem transportali ma doprowadzić ich znów do spotkania, jest też jasne, że nadchodzi pora wypełnienia tajemniczej misji Tej, która Naucza, a wraz z nią kres świata w kształcie znanym z poprzednich części cyklu.
Rozmachu, dynamiki i ideowego podłoża powieściowej fabule z pewnością nie brakuje. Na pierwszy plan wysuwają się na przemian ekologia, buddyzm, mistyczny mesjanizm i teorie rozwoju sztucznej inteligencji. Jak zwykle u Simmonsa fantastycznonaukowe światy są w uderzająco jawny sposób inspirowane jak najbardziej realną ludzką historią i geografią. Endymion i Enea trafiają między innymi do kosmicznej wersji Tybetu, z dalajlamą, buddyjskimi świątyniami, ba, nawet z bohaterami noszącymi nazwiska polskich himalaistów. Struktura powieściowego kościoła i towarzyszących mu organizacji opiera się na rzeczywistych watykańskich instytucjach. Nad wszystkim unosi się (w przenośni, ale do pewnego stopnia też dosłownie) duch Keatsa, którego cybryd był wszak ojcem Enei. Jak przystało na ostatni tom cyklu, stosunkowo dużo miejsca zajmują podawane bezpośrednio wyjaśnienia rozmaitych mechanizmów rządzących powieściowym wszechświatem, a w szczególności roli odgrywanej w nim przez TechnoCentrum czy tajemnicze SI zwane Lwami, Tygrysami i Niedźwiedziami. Należy przyznać, że przedstawione koncepcje są spójne i przekonujące; autor w imponujący sposób panuje nad wielką scenerią. Nawet będące przekleństwem wielu długich i skomplikowanych fabuł pojawianie się na nowo postaci, które zginęły setki stron wcześniej, tu wydaje się nie tyle wyciąganiem z kapelusza niezbyt świeżych królików, co przemyślanym manewrem pozwalającym zamknąć opowiadaną historię. Chwilami filozoficzne rozważania o wszechjedności łączącej istoty wszystkich ras i kultur czy o miłości jako sile napędzającej wszechświat przekraczają wszelkie możliwe granice patosu, sam główny bohater pozostaje niezbyt przekonującą postacią (w odróżnieniu choćby od Enei – czy nawet Dzierzby, którego pochodzenie przestaje być wreszcie tajemnicą), słabiej wypadają też przeciągane opisy planetarnych krajobrazów, ale wspomniane wcześniej zalety powieści pozwalają przymknąć oko na jej słabości. Aż kusi, by zacząć lekturę cyklu od początku.



Autor: Adam Skalski
Dodano: 2018-10-15 18:00:12
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

fructo - 13:59 16-10-2018
uwielbiam motyw jak Enea pracuje nad swoim przemówieniem. Mistrz

Komentuj


Artykuły

Fantastyka 2017 - plebiscyt


 Wywiad z Brandonem Sandersonem

 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

Recenzje

King, Stephen - "Uniesienie"


 Howard, A.G. - "Alyssa i czary"

 Maas, Sarah J. - "Dwór skrzydeł i zguby" i "Dwór szronu i blasku gwiazd"

 Watts, Peter - "Poklatkowa rewolucja"

 Carter, Rachel E. - "Pierwszy rok"

 Ibáñez, Andrés - "Księżna jeleń"

 Corey, James S.A. - "Wrota Abaddona"

 Kisiel, Marta - "Pierwsze słowo"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Królowie Wyldu"

 Bourne, J.L. - "Rozbita klepsydra"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

 Lewandowska, Magdalena i Małgorzata - "Drzewo wspomnień"

 Dworakowski, Witold - "Pani Czterdziestu Żywiołów"

 Kiszela, Marcin - "Ostatni prorok"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS