NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Sanderson, Brandon - "Droga królów" (twarda okładka)

Abercrombie, Joe - "Czerwona kraina" (2019)

Ukazały się

Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"


 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

 Kuang, Rebecca F. - "Wojna makowa" (zintegrowana)

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

Linki

Raduchowska, Martyna - "Spektrum"
Wydawnictwo: Uroboros
Cykl: Łzy Mai
Data wydania: Październik 2018
ISBN: 978-83-280-4524-8
Oprawa: miękka
Format: 135×202 mm
Liczba stron: 416
Cena: 39,99 zł
Tom cyklu: 2



Raduchowska, Martyna - "Spektrum"

Kolejna odsłona cyberpunku autorstwa Raduchowskiej pokazuje rozwój warsztatu i pomysł na serię.

Martyna Raduchowska nie miała szczęścia do swojej serii cyberpunkowej „Czarne światła”, których pierwszy tom, „Łzy Mai”, potrzebował kilku lat i zmiany wydawnictwa, by doczekać się kontynuacji. „Spektrum” trudno jednak nazwać kontynuacją pierwszego tomu, ponieważ wydarzenia toczą się równolegle do tych znanych z „Łez Mai”. O ile jednak wcześniej mieliśmy do czynienia przede wszystkim z próbą prowadzenia tradycyjnego śledztwa w dobie sztucznej inteligencji, przyprawioną motywem zemsty i zaczątkami większej intrygi, tak drugi tom skupia się na Mai, replikantce oskarżonej o wzniecenie buntu i zdradę partnera.

Historia zaczyna się w tym samym momencie, co w pierwszym tomie, jednak cała historia ukazana jest z perspektywy androida. Nawet część dialogów zostaje powtórzona, z narracją z innego punktu widzenia. Dlatego znów wracamy do siedziby korporacji produkującej reinforsynę, lek podnoszący możliwości umysłowe człowieka. Replikanci na lek reagują jednak inaczej – zaczynają odczuwać emocje, stając się przez to zbyt ludzkimi i z pewnością zbyt oszołomionymi początkowym nadmiarem uczuć. Zaatakowana firma zostaje okradziona z potężnego zapasu farmaceutyku a miasto nagle zostaje opanowane przez tłumy ludzi i sztucznych istot wywołujących rewolucję pod wpływem substancji o działaniu psychoaktywnym. Oglądamy całą akcję oczami Mai, która zostaje wezwana do tłumienia buntu kiedy jej ludzki partner walczy o życie z powodu ciężkich ran. Tak jak w pierwszym tomie większość opisów kilkudniowej gorączki tłumów znamy ze strzępków opisujących historię, której Jared, główny bohater, w większości nie widział, tak tutaj Maya opisuje wszystko dokładnie. Jesteśmy świadkami gwałtownego spadku zaufania do androidów, otrzymujemy niekiedy opisy znane nam bardziej z czasów niewolnictwa i przystające do przejawów rasizmu czy ksenofobii. Świat New Horizon nie umie jednak żyć bez robotów wszelkiego rodzaju, ale nie umiejąc z nimi postępować, pozwala żyć wyłącznie tym, które nie zaznały emocji spowodowanych przez reinforsynę – wszystkie inne są natychmiast usuwane.

Maya jest jednak niezwykłą replikantką – w czasie buntu, chociaż nigdy nie zażywa leku, w niewytłumaczalny sposób wyrywa się spod warunkowania i natychmiast rozumie swoją sytuację. Jakikolwiek przejaw samodzielności oznacza, że zostanie zlikwidowana; ale jest też kierowana lojalnością do swego partnera i próbuje go ratować, w efekcie jednak staje się wrogiem osób związanych ze spiskiem. Dylemat, jaki zostaje przed nią postawiony, nie miałby racji bytu, gdyby nie zyskała samodzielności, ale decyzja, jaką podejmuje, jest ludzka i tragiczna, bo wynika z błędu, na który zwykły replikant by sobie nie pozwolił. Obserwujemy kolejne kroki wyzwalania się Mai, jej kluczenie celem zapewnienia sobie zarówno samodzielności, jak i bezpieczeństwa – poznając część procedur dotyczących androidów można zbudować sobie ogląd, jak ludzkość potrzebuje zabezpieczać się przed ewentualnym buntem swoich dzieł.

Znamiennym wątkiem jest sprawa replikantki, której bunt wynikł z traumy spowodowanej przez jej policyjnego partnera. Początkowo reinforsyna dała jej możliwość obrony i zemsty, z czasem jednak odczuła taki sam syndrom stresu pourazowego jak każdy inny człowiek z podobnymi przeżyciami. Z jednej strony pokazuje to, jak niektórzy mogliby wykorzystać możliwości kanalizowania swoich najgorszych instynktów na jednostki możliwie najbardziej zbliżone do ludzi, ale bez konsekwencji wiążących się z atakiem na istotę ludzką. Z drugiej – że im bliższy człowiekowi konstrukt, tym większe prawdopodobieństwo agresywnej reakcji dokładnie takiej, jaka jest możliwa u każdego z nas. Im cieńsza granica, tym poważniejsze konsekwencje.

Maya jako główna bohaterka jest interesującym przypadkiem, normalnie skrupulatna, metodyczna, ale my ją poznajemy w momencie, kiedy dokonuje się w niej jakaś zmiana i wraz z nią odkrywamy świat. Ludzie jako bohaterowie są nieco zbyt jednoznaczni – nienawidzący replikantów policjant, zafascynowany nimi technik, dobrotliwy paser. Niuanse szybko znikają wraz z pojawieniem się drugiego planu.

„Spektrum” jest poważną dyskusją o współistnieniu ludzi i świadomych androidów, ale nie zapomina ani na moment, że trzeba pokazać więcej z tego świata i poszerzyć wiedzę na temat wydarzeń znanych nieco już w pierwszym tomie. Nie jest nowością tworzenie tej samej historii z kilku punktów widzenia, ale nieczęsto jednym z nich jest sztuczna inteligencja zyskująca życie emocjonalne. To sprawia, że na swój sposób jest to tom ciekawszy od pierwszego, a ponadto nie jest obarczony wadami bycia tomem drugim – raczej obydwa się uzupełniają i przygotowują grunt pod rozwinięcie intrygi zapowiadanej od pierwszego tomu.



Autor: Gabriela Nina Piasecka
Dodano: 2018-10-13 08:43:14
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS