NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Brennan, Marie - "Podróż "Bazyliszka"

Hamilton, Peter F. - "Pustka: Sny" (wyd. 2)

Ukazały się

Antologia - "Za tamą"


 Haghenbeck, F.G. - "Diablero"

 Radecki, Łukasz - "Bóg Horror Ojczyzna"

 Larson, B.V. & VanDyke, David - "Wygnaniec"

 antologia - "Mroczne dziedzictwo. Antologia w hołdzie Jamesowi Herbertowi"

 Weber, David; Zahn, Timothy; Pope, Thomas - "Wezwanie do zemsty"

 Wolski, Marcin - "Pies w studni. Kot w windzie czyli rekonkwista"

 McDonald, Ed - "Zew kruka"

Linki


Podlewski, Marcin - "Bezkres"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: Głębia
Data wydania: Czerwiec 2018
ISBN: 978-83-7964-334-9
Oprawa: miękka
Format: 12.5x19.5 cm
Liczba stron: 814
Cena: 47,90 zł
Tom cyklu: 4



Podlewski, Marcin - "Bezkres"

Ostatni, czwarty tom cyklu „Głębia” wykazuje wszystkie wady i zalety poprzednich części. Co powinno ucieszyć tych, którym poprzednie powieści tej tetralogii przypadły do gustu. Można pokusić się o stwierdzenie, że jest nawet od nich lepszy, ponieważ jest to tom ostatni. To nie złośliwość. Po prostu „Bezkres” zamyka rozpoczęte wątki i cała fabuła zmierza do finału, co dodaje otuchy w trakcie czytania. Zwłaszcza że to opasłe tomiszcze.

Otucha jest niezbędna, gdyż Marcin Podlewski w tym cyklu poszedł na fabularną całość. W czterech pokaźnych tomach zamknął kreację, którą można obdzielić ze dwie space operowe sagi. W zasadzie można napisać, że wadą największą „Głębi” jest to, że liczy tylko cztery tomy. Bowiem rozmach przytłacza fabułę i to w sposób, który potrafi zabić przyjemność czytania. Marcin Podlewski jest niezłym pisarzem, ale chyba porwał się na zbyt ambitny cel. Co musi imponować, bo ambicję trzeba cenić.
Ale o ile imponuje zamiar, to wykonanie już nie. Szkoda, bo wykreowany wszechświat zasługuje na spokojniejszą eksplorację. Bohaterowie również. Niektórzy z nich mają ciekawie napisane historie (zarówno ludzie, jak i inteligencje maszynowe). Jednak autor nie skupia się na nich za długo, ponieważ wprowadza nowych. Nawet jeśli tylko na chwilę, to i tak sprawia, że ci najważniejsi giną w tłumie. I już w zasadzie nie śledzi się ich losów, albo po prostu one nie angażują. Śledzi się tylko fabułę zastanawiając się, jaki będzie jej finał. A najciekawsi w tej powieści pozostają i tak „źli”, czyli Blady Król, a raczej jego zastęp.
Tym się broni „Bezkres” w warstwie postaci. To samo dotyczy dwojga bohaterów, którzy dotąd przewijali się w tle i nie było za bardzo wiadomo, czemu ich obecność miała służyć. W ostatniej części wnoszą do tej przegadanej opowieści trochę interesującej świeżości. Ponadto tak jakby umieszczają ją w innym kontekście (fragmenty dotyczące czy rozgrywające się w przeszłości). Losy reszty postaci nie budzą większych emocji. Jak wspomniano, śledzi się je, aby poznać zakończenie.

Jeśli chodzi o akcję, dużo się dzieje, ale tylko pozornie. Autor skacze między postaciami i wydarzeniami, co stwarza wrażenie szybko toczących się wydarzeń. Powinno też potęgować napięcie. Ale tak nie jest. Przypomina to ślamazarne popychanie wydarzeń do przodu. Z kolei pozostawianie niektórych wydarzeń w ich punktach kulminacyjnych i skok do kolejnych postaci, aby je też do takich punktów prowadzić, może irytować. Do tego, jeśli się zapomniało o tym, co działo się wcześniej – a nie jest to trudne – czytelnik może mieć wrażenie, że dochodzi do wyciągania królika z kapelusza, czy – jak się to ładniej ujmuje – wychodzenia boga z maszyny. Ten zarzut jest warunkowy w gruncie rzeczy. Być może cofając się do poprzednich części i próbując zlokalizować niektóre wcześniejsze wydarzenia, okazałoby się, że pole do niektórych wydarzeń zostało przygotowane wcześniej. Ale chyba nie na tym polega cieszenie się lekturą. Szczerze pisząc, łatwiej przychodzi czytanie „Tęczy Grawitacji” Pynchona, która też wymaga uwagi, ale i oferuje mnóstwo przyjemności, która wynagradza zmęczenie. Wszystko to wina iście barokowego przepychu tej kreacji. U innych autorów, którzy tworzyli skomplikowane i wielowątkowe fabuły zbliżone gatunkowo, jak ogromna trylogia „Świt Nocy” Hamiltona, dla przykładu, poruszanie się w tak bogatej rzeczywistości było łatwiejsze. W niektórych wątkach powstawały (zamierzone lub nie) miniaturowe fabuły, które mogły stanowić całość same w sobie.

Bez najmniejszych wątpliwości należy uznać tetralogię Marcina Podlewskiego za najambitniejszą próbę stworzenia space opery na polskim rynku. Jest to próba, która nie udała się do końca i jest obarczona wadami, które sprawiają, że nie jest to lektura, od której nie można się oderwać. Szkoda, bo potencjał jej był ogromny. Tak bogaty i różnorodny wszechświat, który stworzył autor, okazał się w dużej mierze zmarnowanym potencjałem. Można tylko powtórzyć, za recenzją którejś z poprzednich części stwierdzenie, że Marcin Podlewski napisał „Głębię” za wcześnie. Koniec końców zaletą jest to, że na pewno uderzył ambitnie. Jakiekolwiek nie byłyby jego plany na kolejne opowieści, jest to pisarz, na którego warto zwrócić uwagę.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2018-10-02 21:29:02
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

raistand - 13:45 03-10-2018
Podpisuję się rękami i nogami. Zwłaszcza pod ostatnim akapitem.

Komentuj


Konkurs

Świąteczny konkurs z Tolkienem


Artykuły

Wywiad z Brandonem Sandersonem


 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Fantastyka 2017 - plebiscyt

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

Recenzje

Lovecraft, H.P. - "Wyzwanie z Innego Świata"


 Stephenson, Neal & Galland, Nicole - "Wzlot i upadek D.O.D.O."

 Gaiman, Neil - "Ocean na końcu drogi"

 Le Guin, Ursula K. - "Wracać wciąż do domu"

 Lawrence, Mark - "Szara siostra"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Silverberg, Robert - "Skrzydła nocy"

 Małecki, Jakub - "Nikt nie idzie"

Fragmenty

 Haghenbeck, F.G. - "Diablero"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Cadigan, Pat - "Alita: Battle Angel. Miasto złomu"

 Eames, Nicholas - "Królowie Wyldu"

 Bourne, J.L. - "Rozbita klepsydra"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS