NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Basztowa, Ksenia & Iwanowa, Wikoria - "Siła złego na jednego"

Ryan, Anthony - "Królowa ognia"

Ukazały się

Siwiec, Tomasz - "Muchy"


 Siwiec, Tomasz i Jakub - "Krwawy połów"

 Campbell, Jack - "Przestrzeń zewnętrzna: Nieugięty"

 Žamboch, Miroslav - "Bakly. W objęciach śmierci", tom 2

 Lebbon, Tim - "Milczenie"

 Śmigiel, Łukasz - "Daemon"

 Black, Holly - "Królowa niczego"

 Jameson, Hanna - "Ostatni"

Linki

Dick, Philip K. - "Cudowna broń" (wyd. kolekcjonerskie)
Wydawnictwo: Rebis
Kolekcja: Dzieła Wybrane Philipa K. Dicka
Tytuł oryginału: The Zap Gun
Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski
Data wydania: Sierpień 2018
ISBN: 978-83-8062-345-3
Oprawa: twarda z obwolutą
Format: 150x225
Liczba stron: 296
Rok wydania oryginału: 1967



Dick, Philip K. - "Cudowna broń"

O niegroźnej broni albo o śmiercionośnych zabawkach


Lars Powderdry, naczelny (a w zasadzie jedyny) projektant mody broniowej całego Za-Bloku, nie czuje się zbyt pewnie. Ustalone między Za-Blokiem a Oko-Wschodem status quo w pewnym sensie nie wymaga od Powderdry’a zbyt wiele wysiłku. Wchodzenie w kolejne transy w celu generowania nowych modeli broni jest dość rutynowe, a uzyskiwane podczas wizji projekty i tak błyskawicznie, jak zapowiadał to już prorok Izajasz, ulegają „przekuciu na lemiesze” (Iz 4,2), zwanemu też „zlemieszowaniem”, czyli przybierają jak najbardziej cywilne, bezpieczne funkcje. Pozycja Powderdry’a w firmie wydaje się pewna, nieprzypadkowo nazywa się ona w końcu „Mr Lars, Incorporated”, a paryskie biuro prowadzi seksowna i inteligentna kochanka Larsa, Maren Faine. Główny projektant czuje jednak bliżej nieokreślony lęk: wie, że jego zwierzchnik, generał Nitz, musi dysponować kimś, kto w każdej chwili mógłby go zastąpić, przeciętnych prościaków traktuje z mieszanką lekceważenia i pogardydoświadcza też niejasnej fascynacji swoją odpowiedniczką z Oko-Wschodu, tajemniczą Lilo Topczewą. Odgrywający rolę psychoterapeuty, a pochodzący z jednego z transów Larsa model 202, Staruszek Orville, sugeruje, że przyczyną mentalnego rozchwiania projektanta jest obawa przed twórczą impotencją. Wkrótce jednak okaże się, że kłopoty mężczyzny, jego wojskowych zwierzchników, ich wschodnich rywali, a wręcz całej ludzkości, są znacznie poważniejsze.
Choć „Cudowna broń”, o której mowa, to jedna z mniej znanych powieści Philipa K.Dicka, to już ten opis zapewne pozwala się domyśleć, że chodzi o jedną z powieści słynnego Amerykanina. W istocie w książce pojawiają się dziesiątki sztandarowych Dickowskich motywów: wielopoziomowa rzeczywistość, do której dostęp umożliwiają chemiczne środki rozszerzające świadomość (albo po prostu szaleństwo), zabawki stające się bronią czy też bronie odgrywające rolę zabawek, androidy, podróże w czasie i zdeformowane wizje zimnowojennych zmagań. Wiele z aspektów powieściowej rzeczywistości poznajemy niejako mimochodem: mnie szczególnie urzekł wątek pokazujący w ironicznym zwierciadle realizację demokratycznych ideałów przez powierzanie (złudzenia) władzy typowcom, najprzeciętniejszym przedstawicielom społeczeństwa, którzy rzecz jasna doskonale „wiedzą”, że są absolutnie wyjątkowi. Ironia pojawia się zresztą też w kluczowym aspekcie fabuły. Działalność projektantów broniowych, na pozór wyjątkowo poważna, w istocie jest wielkim humbugiem. Przynajmniej do momentu, w którym zagrożenie zewnętrzne nie sprawi, że stanie się absolutnie fundamentalna…
„Cudownej broni” brakuje rozmachu „Trzech Stygmatów Palmera Eldritcha”, uroku „Ubika” czy głębi wizji „Człowieka z Wysokiego Zamku”, a wiele z poruszanych w powieści przelotnie wątków aż prosi się o rozbudowanie. Ten ostatni fakt można traktować jako swoistą zachętę do samodzielnego zastanawiania się nad tymi aspektami powieściowego świata, które z jednej strony wydają się karykaturalne, z drugiej zaś uderzająco przypominają niektóre cechy naszej, XXI-wiecznej rzeczywistości. Tym tropem podąża też bardzo ciekawa przedmowa Michała Cetnarowskiego, zahaczająca o wiele fascynujących aspektów twórczości Amerykanina, podkreślająca zaskakującą aktualność jego tekstów i szukająca literackich powodów ich wyjątkowości. Choć Dick zmarł już ponad trzydzieści lat temu, jego powieści i opowiadania podlegają „lemieszowaniu” (rozumianemu choćby właśnie jako próby reinterpretacji) intensywniej, niż kiedykolwiek wcześniej.



Autor: Adam Skalski
Dodano: 2018-09-24 20:21:59
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"


 King, Stephen - "Instytut"

 Flint, Eric - "1632"

 Simmons, Dan - "Zimowe nawiedzenie"

 Butcher, Jim - "Zmiany"

 Tolkien, J.R.R. - "Upadek Gondolinu"

 Cherezińska, Elżbieta - "Wojenna korona"

 Raduchowska, Martyna - "Fałszywy Pieśniarz"

Fragmenty

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

 Lebbon, Tim - "Milczenie"

 Maszczyszyn, Jan - "Necrolotum"

 Jensen, Danielle L. - "Królestwo Mostu"

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS