NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Stephenson, Neal - "Epoka diamentu"

Gromyko, Olga - "Wierni wrogowie"

Ukazały się

Gwynne, John - "Zawiść"


 Weisman, Greg - "Traveler. Wędrowiec"

 Masterton, Graham - "Martwe tańczące dziewczynki"

 Arnopp, Jason - "Ostatnie dni Jacka Sparksa"

 Ziemiański, Andrzej - "Virion. Obława"

 King, Stephen - "Bastion" (2018)

 Mull, Brandon - "Skoczkowie w czasie"

 Poe, Edgar Allan - "Miasto w morzu i inne utwory poetyckie"

Linki


Miller, Madeline - "Kirke"
Wydawnictwo: Albatros
Tytuł oryginału: Circe
Tłumaczenie: Paweł Korombel
Data wydania: Czerwiec 2018
ISBN: 978-83-8125-304-8
Oprawa: twarda z obwolutą
Format: 140×205mm
Liczba stron: 416
Cena: 42,90 zł
Rok wydania oryginału: 2018



Miller, Madeline - "Kirke"

Bogini Kirke nie należy do pierwszego szeregu panteonu greckich bogów. Córka Heliosa i Perseidy, która zasłynęła również jako poboczna bohaterka „Odysei” - to ona przez rok „gościła” tułającego się po wojnie trojańskiej Odyseusza, wcześniej zamieniając jego załogę w świnie. I urodziła mu syna Telegonosa. Tak można streścić jej boski żywot. Idealna drugo- lub trzecioplanowa bohaterka opowieści innych. Madeleine Miller osadziła ją jednak w głównej roli.

Jednak dając Kirke głos (narracja jest pierwszoosobowa), autorka nie uczyniła z niej jednocześnie heroiny. Nie dała jej „mocy” wpływania na bieg wydarzeń. Kirke z jej powieści to nadal trzecioplanowa, pomniejsza bogini. Ale żyjąca swoim życiem, które – mimo przeciwności – wiedzie do jakiegoś spełnienia. Przez odrzucenie, gorycz, rozczarowania, po spokój w azylu, który miał być pierwotnie jej więzieniem. Ze swojej wyspy bohaterka śledzi wydarzenia, czasami bierze w nich udział, czasami historia (jak wspomniany Odys) dociera do niej.

Licząc na efektywny retelling mitycznych opowieści (jak to uczynił David Gemmell w swojej trylogii), zawiedziecie się. Kirke jest pokazana najpierw jako zwykłe dziecko w boskiej trzódce. Ale nie do końca takie zwykłe – jest inna od reszty, nie tak piękna, nie tak wyrafinowana. Przez to spotyka ją odrzucenie, zarówno rodziców, jak i rodzeństwa. Od małego staje się wyobcowana i nierozumiana. Spotykają ją rozczarowania wieku dorastania, łącznie z tym „najważniejszym”, miłosnym. Co popycha ją w pewien sposób do rozpaczliwej „zemsty”, która w efekcie doprowadzi do wygnania. Tak trafia na wyspę, która ma być jej więzieniem, a staje się azylem. W końcu jest panią jakiegoś miejsca, może decydować za siebie, dojrzewa, uczy się. Spotyka prawdziwą miłość. Jednak chyba cechą wspólną wszystkich mężczyzn w tej powieści, którzy stają na jej drodze, jest to, że nie potrafią sprostać głównej bohaterce, czy przyjąć tego, co może im zaofiarować. Także syn dorasta i również chce się uwolnić spod skrzydeł matki. Wszyscy oni szukają chwały, przygody. Niektórzy nie mogą się pogodzić z tym, że stają się w końcu niepotrzebni. Ich życie zamienia się zgorzkniałe trwanie. Uczucia przemijają, pozostawiając tylko wspomnienia. Kirke doświadczając tego wszystkiego, staje się w gruncie rzeczy silniejsza. Na tyle, aby znaleźć w sobie potrzebę, aby rzucić wyzwanie. Czy to bogom, czy to życiu/losowi.

Zatem nie chodzi o to, czy Miller przedstawia Atenę jako zawistną boginię, Scyllę jako wredną siostrę, Heliosa jako nieobecnego ciałem i duchem ojca, czy tragizuje historię Odyseusza po odzyskaniu Itaki, Penelopy i Telemacha. Cały ten mitologiczny retelling należy wziąć w cudzysłów w gruncie rzeczy. Bowiem staje się w tej powieści jedynie pretekstem do opowieści o kobiecie. Życie Kirke odarte z boskiego sztafażu może wydać się znajome i bliskie; można uznać, że to opowieść o współczesnej kobiecie. Ale nie wypada zlekceważyć tego, że dzięki Miller mityczne postacie stają się bliższe, bardziej „ludzkie” - w słabościach czy wadach. Przez to cała opowieść również potrafi przykuć uwagę, zainteresować. Tak samo jak tytułowa bohaterka. Zasługą autorki jest to, iż sprawiła, że Kirke stała się kobietą z krwi i kości, którą można próbować zrozumieć.

Nie mam wątpliwości, „Kirke” jest powieścią wartą przeczytania. Madeline Miller świetnie pisze i lektura jest przyjemnością. Ale czy powieść ta jest godna tych wszystkich zachwytów krytyków? Czytałem z uwagą i zainteresowaniem. Świetna literatura, ale w gruncie rzeczy prosta w odbiorze (co wadą nie jest) i chyba zbyt szybko okrzyczana jako wielka, co u bardziej wybrednych czytelników może wywołać rozczarowanie, że nie jest to zapowiadane arcydzieło.


Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2018-08-27 08:26:41
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wodę na sicie"


Artykuły

Wywiad z Dmitrem Glukhovskym


 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

 Co będzie warto czytać z polskiej fantastyki w 2018 roku?

 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

Recenzje

del Toro, Guillermo & Hogan, Chuck - "Wieczna noc"


 Baxter, Stephen - "Proxima"

 Kosik, Rafał - "Różaniec"

 Bradley, Marion Zimmer - "Mgły Avalonu"

 Golden, Christie - "Cisza przed burzą"

 Brzezińska, Anna - "Woda na sicie"

 Miller, Madeline - "Kirke"

 Pettersen, Siri - "Bańka"

Fragmenty

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

 Lewandowska, Magdalena i Małgorzata - "Drzewo wspomnień"

 Dworakowski, Witold - "Pani Czterdziestu Żywiołów"

 Kiszela, Marcin - "Ostatni prorok"

 Sudomir, Agnieszka - "Szablon"

 Brzezińska, Anna - "Woda na sicie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS