NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Hamilton, Peter F. - "Pustka: Sny" (wyd. 2)

Watts, Peter - "Poklatkowa rewolucja"

Ukazały się

Przybyłek, Marcin Sergiusz - "Gamedec. Czas silnych istot" (Rebis)


 Everson, John - "Syrena"

 antalogia - "Fenix Antologia: Zajdel 2018"

 Suchocka, Agata - "Twarzą w twarz"

 Reeve, Philip - Złoto drapieżcy"

 Piekara, Jacek - "Płomień i krzyż", tom 3

 Kisiel, Marta - "Nomen Omen" (wyd. 2)

 Sendłak, Joanna - "Symfonia gwiazd"

Linki


Wells, Herbert George - "Wojna światów" (wydanie ilustrowane)
Wydawnictwo: Vesper
Tytuł oryginału: The War of the Worlds
Tłumaczenie: Lesław Haliński
Data wydania: Maj 2018
ISBN: 978-83-7731-286-5
Oprawa: twarda
Format: 140x205 mm
Liczba stron: 216
Cena: 23,90 zł
Rok wydania oryginału: 1898
Ilustracje: Henrique Alvim Corrêa



Wells, Herbert George - "Wojna światów" (wydanie ilustrowane)

Mars napada

Ostatnio obserwujemy wysyp wydawniczy klasycznej literatury z XIX i początku XX wieku. Dotyczy on przede wszystkim szeroko rozumianej fantastyki, w tym fantastyki grozy oraz science fiction. Ta ostatnia na polskim rynku jest co prawda obecna od dawna, ale ostatnie dekady często nie przynosiły wznowień. Dlatego niezmiernie cieszą powroty wydawców (tym razem wydawnictwa Vesper) do sprawdzonych tytułów, których zapomnieć po prostu nie można.

"Wojna światów" Herberta George'a Wellsa ukazała się w Anglii w 1898 roku i od razu stała się hitem. Wystarczy powiedzieć, że pierwszy przekład na język polski wyszedł już w 1899, czyli rok później - co pod koniec XIX wieku było tempem błyskawicznym. Ta powieść należy jeszcze do stosunkowo wczesnego etapu jego kariery, choć miał za sobą już tak głośne powieści, jak "Niewidzialny człowiek" (1897), "Wyspa doktora Moreau"(1896) i "Wehikuł czasu" (1895). W zasadzie wszystkie te książki przeszły do kanonu, doczekały się wielu adaptacji i stały się popkulturowymi ikonami, do których odwołują się twórcy czy to kreskówek ("Simpsonowie"), czy komiksów ("Liga niezwykłych dżentelmenów").

Powody, dla których powieści Wellsa tak wyraźnie zapisały się w historii literatury, są dwa. Po pierwsze: to naprawdę dobrze napisane książki, doskonale problematyzujące opisywane zjawiska. Po drugie: to utwory często pionierskie. Tak jest też w przypadku "Wojny światów". Opowiada ona o kontakcie ludzi z istotami pozaziemskimi, Marsjanami. I choć ta tematyka była już podejmowana, to ujęcie, które zaproponował Wells, jest zgoła odmienne. Tu „kontakt” nie jest zresztą najlepszym określeniem. O Marsjanach nie dowiadujemy się zbyt wiele, ponieważ nie są oni skłonni do rozmów czy pokojowej wymiany. Wysłanych dyplomatów szybko zabijają przy użyciu „snopa gorąca”, wiązki przypominającej późniejsze lasery. I tak przez całą książkę: ich celem nie jest pokojowy dialog międzyplanetarny tylko anihilacja ludzkiego gatunku. Ludzie są dla obcych jedynie pożywką.

Ludzkość nie jest gotowa na taki rozwój wypadków. Choć walka z obcymi jest początkowo zacięta, to przewaga ich technologii szybko staje się oczywista. Wielkie kroczące pojazdy łatwo przezwyciężają opór ludzkich wojsk i nasza rasa staje na krawędzi zagłady. Wells sprawnie eksploruje rodzące się w przegrywanej wojnie nastroje społeczne – panikę, rezygnację, ale i chęć oporu, walki partyzanckiej, zejścia do podziemia. Pokazuje przy tym, że niemożność porozumienia się nie dotyczy jedynie relacji z Marsjanami, że podobne (choć występujące w innej skali) problemy zachodzą w komunikacji pomiędzy ludźmi. Marsjanie są grupą zwartą, mającą wspólny i określony cel, ludzkość zaś miota się w swoich wyborach i postawach.

"Wojna światów" dla czytelnika obeznanego ze współczesną kulturą nie jest zaskakująca. Nie może być, jeśli znamy przewrotne zakończenie, chyba że udało nam się ustrzec przed jego poznaniem – wtedy owszem, niespodziewane rozwiązanie marsjańskiego problemu nadaje tej powieści jeszcze jeden szlif geniuszu. Ale bez względu na to, do "Wojny światów" warto powrócić, warto ją przeczytać, czy to pierwszy, czy kolejny raz. Mimo technicznych nieścisłości, pozostaje ona bowiem niezwykle aktualna, a przy tym wciągająca i głęboko niepokojąca.



Autor: Aleksander Krukowski
Dodano: 2018-08-18 15:00:00
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Przez mroczny portal"


Wygraj "Diabła Urubu"


Artykuły

Nightflyers - książka i serial


 Naomi Novik o "Mocy srebra"

 Wywiad z Brandonem Sandersonem

 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

Recenzje

Vonnegut, Kurt - "Kocia kołyska"


 Erikson, Steven - "Cena szczęścia"

 Kubasiewicz, Magdalena - "Gdzie śpiewają diabły"

 Eames, Nicholas - "Królowie Wyldu"

 Novik, Naomi - "Moc srebra"

 Gowar, Imogen Hermer - "Syrena i Pani Hancock"

 Finney, Jack - "Inwazja porywaczy ciał"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

Fragmenty

 Malinowska, Marta - "Iluzja"

 Urbanowicz, Artur - "Inkub"

 Liu, Cixin - "Piorun kulisty"

 Haghenbeck, F.G. - "Diablero"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Cadigan, Pat - "Alita: Battle Angel. Miasto złomu"

 Eames, Nicholas - "Królowie Wyldu"

 Bourne, J.L. - "Rozbita klepsydra"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS