NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Hamilton, Peter F. - "Pustka: Czas" (wyd. 2)

Corey, James S.A. - "Wojna Kalibana"

Ukazały się

Grabowska, Katarzyna - "Las Potępionych"


 Andrews, Ilona - "Magia zabija" (wyd. 2)

 Piekara, Jacek - "Rycerz Kielichów" (Fabryka Słów)

 Masterton, Graham - "Infekcja" (Albatros)

 Simmons, Dan - "Triumf Endymiona" (Artefakty)

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Pol, Erick - "Immersja"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

Imprezy

Sabat Fiction-Fest 2018
Od: 2018-08-17
Do: 2018-08-19

Linki



Corey, James S.A. - "Wojna Kalibana"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Expanse
Tytuł oryginału: Caliban's War
Data wydania: Czerwiec 2018
ISBN: 978-83-7480-924-5
Oprawa: twarda
Liczba stron: 596
Cena: 39,00 zł
Rok wydania oryginału: 2012
Tom serii: 2



Corey, James S.A. - "Wojna Kalibana"

Druga część cyklu „Ekspansja” jest prostą kontynuacją wątków z „Przebudzenia Lewiatana”. Fabularnie nadal jest prosto, bez kombinowania i udziwniania. I w tym przypadku powieść można podsumować krótko: less is more, mniej znaczy więcej.

Akcja podzielona jest na dwa główne wątki, które zgodnie z oczekiwaniami splatają się ze sobą przed finałem. Towarzyszą im dwa mniejsze, które uzupełniają historię o losy dwójki nowych bohaterów towarzyszących zarówno załodze Holdena, jak i Avasarali, która wkracza na scenę w tej części, wnosząc na nią intrygi polityczne. Wszystko ponownie kręci się wokół protomolekuły oraz konsekwencji związanych z wydarzeniami, których finał rozegrał się w „Przebudzeniu Lewiatana” na Wenus. Można przewidywać, że kolejne części nadal będą podążały w tym kierunku. Wprawdzie w finale „Wojny Kalibana” główna intryga (Kto Za Tym Stoi) została ujawniona, ale gra toczy się dalej. Między Marsem a Ziemią trwa stan wojny, planety Pasa rosną w siłę. Sytuacja polityczna jest niestabilna i bez protomolekuły oraz transformacji Wenus.

Główni bohaterowie, czyli załoga „Rosynanta” w dalszym ciągu ładują się w centrum wydarzeń. Przede wszystkim za sprawą zdobytej już reputacji. Mimo to, dopiero w tej powieści mają szansę „dorosnąć” jako załoga. Wcześniej zostali połączeni trochę wskutek przypadku i spajała ich misja. W tej części będą musieli znaleźć odpowiedź na pytanie, co ich naprawdę łączy i w którą stronę ruszyć. Zaś zdobyta samodzielność to kosztowna impreza. Ktoś musi płacić rachunki za sprzęt, wodę, naprawy, konserwacje. Takie trywialne i przyziemne kwestie, które zazwyczaj nie są poruszane w powieściach z tego gatunku. Wszak statki same latają na jakichś magicznych paliwach i technologiach, zapasy (także broni) uzupełniają się gdzieś poza uwagą czytelnika, a konto w banku jest tylko zawracaniem głowy. „Wojna Kalibana” zajmuje się tymi kwestiami. Nie jakoś wnikliwie, ale bohaterowie żyją ze świadomością, że ktoś i za coś musi płacić rachunki związane z funkcjonowaniem tak kosztownego statku, jakim jest „Rosynant”. I choć stają się przyjaciółmi, to muszą istnieć hierarchie i porządek, które ułatwiają codzienne funkcjonowanie na takiej jednostce.

Zresztą, największym atutem tych powieści jest to, że posiadają ciekawych bohaterów. Począwszy od tych głównych, po pobocznych. Każdy ma indywidualną historię, i nawet jeśli pojawiają się sporadycznie w centrum wydarzeń, to jednak czytelnik czuje, że ich zna. A co więcej, można ich polubić. Nawet Avasaralę, która jest politycznym wyjadaczem, potrafiącym snuć piętrowe intrygi, ale pozostaje bardzo ludzka i ciepła – nawet kiedy autorzy odsłaniają jej mniej przyjemne oblicze. Tak samo Ci Dobrzy. Mają wady i popełniają błędy. Jednak czytelnik nie ma wątpliwości, po której stronie występują. Oni też mają świadomość, że grają w drużynie Dobrych. I to nie przeszkadza – można ich lubić. Nie są w szlachetności nadęci i sztuczni.

Akcja nadal jest bardzo dynamiczna i prowadzi szybko, ale nie po łebkach, do kolejnych punktów kulminacyjnych. W tym do tych dwóch największych z finału. Sprawiają, że czytelnik od razu chwyciłby (lub włączył do słuchania) kolejny tom. Oby wydawca nie pozwolił długo na niego czekać.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2018-08-01 20:57:20
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Domenic Jordan do wygrania


Artykuły

Modyfikowany Węgiel - powieść a serial


 Co będzie warto czytać z polskiej fantastyki w 2018 roku?

 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

 Drugi wywiad z Rafałem Kosikiem

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e07)

Recenzje

antologia - "Inne światy"


 O'Malley, Daniel - "Wieża"

 Corey, James S.A. - "Wojna Kalibana"

 Wójtowicz, Milena - "Post Scriptum"

 Kristoff, Jay - "Głosząca kres"

 Lindsay, Joan - "Piknik pod Wiszącą Skałą"

 Liu, Cixin - "Koniec śmierci"

 Corey, James S. A. - "Przebudzenie Lewiatana"

Fragmenty

 Hearne, Kevin - "Plaga olbrzymów"

 Arnopp, Jason - "Ostatnie dni Jacka Sparksa"

 Gromyko, Olga - "Wierni wrogowie"

 Chodorowska, Krystyna - "Triskel. Gwardia"

 Finney, Jack - "Inwazja porywaczy ciał"

 Wroczek, Szymun - "Piter. Wojna"

 Ruda, Aleksandra - "Sztylet ślubny"

 Kańtoch, Anna - "Tajemnica godziny trzynastej"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS