NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

McDonald, Ed - "Zew kruka"

Stephenson, Neal - "Epoka diamentu"

Ukazały się

antologia - "Gorefikacje III"


 Le Guin, Ursula K. - "Wracać wciąż do domu"

 Stephenson, Neal & Galland, Nicole - "Wzlot i upadek D.O.D.O."

 Flanagan, John - "Pojedynek w Araluenie"

 Kossakowska, Maja Lidia - "Bramy światłości", tom 3

 King, Stephen - "Uniesienie"

 Żamboch, Miroslav - "Mroczny zbawiciel" (2018)

 Jadowska, Aneta - "Dynia i jemioła. Nietypowe historie świąteczne"

Linki


de Castell, Sebastien - "Cień rycerza"
Wydawnictwo: Insignis
Kolekcja: Wielkie Płaszcze
Tytuł oryginału: Knight's Shadow
Data wydania: Kwiecień 2018
ISBN: 978-83-65743-05-3
Oprawa: miękka
Format: 140×205mm
Cena: 34,99 zł
Rok wydania oryginału: 2015
Tom cyklu: 2



de Castell, Sebastien - "Cień rycerza"

Rozmach szpady


„Cień rycerza” to bezpośrednia kontynuacja „Ostrza zdrajcy”. Sytuacja, z jaką zostawił nas Sebastien de Castell w pierwszym tomie „Wielkich Płaszczy”, tylko wydawała się opanowana. Zdradziecka księżna została wprawdzie pokonana, jednak przywódca Płaszczy zmaga się ze śmiertelną trucizną, prawowita następczyni tronu wciąż ucieka przed tropiącymi ją zabójcami, a córka zdrajczyni już zbiera siły, by pomścić rodzicielkę i przejąć władzę. Nasi bohaterowie – którzy, by zachować dane przyrzeczenie, popadli w niełaskę – mają więc co robić.

Sebastien de Castell pokazuje, że drugi tom wcale nie musi być słaby. W Tristii nadal sporo się dzieje, a autor, który poznał nas już z większością bohaterów, nie spoczywa na laurach, lecz ze wzmożoną siłą kreśli wciągającą, pełną intryg fabułę oraz pogłębia psychologię znanych nam postaci. Pod tym względem „Cień rycerza” jest naprawdę dobrą robotą, która zaskakuje o tyle bardziej, że „Ostrza zdrajcy” to literatura ze średniej półki – ot, przygodowa fantastyka dla czytelników szukających głównie rozrywki.

Tej ostatniej w „Cieniu rycerza” też jest sporo. Choć spiski się piętrzą, relacje komplikują, a ludzie zmieniają, to karty książki zapełnia przede wszystkim akcja. Dużo tu pościgów, pojedynków, zasadzek i im podobnych, sensacyjnych elementów. Wszystko to ubrane w kostium płaszcza i szpady, całkiem odświeżający w przypadku fantasy, gdzie dominuje sztafaż średniowieczno-renesansowy. Jest w tym pewna finezja (widoczna także w ruchach bohaterów!), lekkość. Z drugiej strony de Castell zmusza bohaterów do zachowań kodeksowych, niemal rycerskich. Honor, prawda, szczerość i tym podobne wartości wyznaczają wybory postaci, których praworządność i oddanie przekraczają nieraz granice wiarygodności. Można w tym dopatrywać się specyficznego uroku, ale może to także irytować.

Warto sięgnąć po Cień rycerza, jeśli ma się za sobą lekturę „Ostrza zdrajcy”, i jeśli ta lektura wywarła wrażenie pozytywne. W tej chwili cykl nabiera rozmachu (bo rozpęd ma od początku) i kolejne odsłony zapowiadają się równie dobrze.



Autor: Aleksander Krukowski
Dodano: 2018-06-24 09:58:45
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Fidel-F2 - 11:54 24-06-2018
A to nie o to chodzi by ci rycerze, smoki, wróżki i czarodzieje się powtarzali w schematach? Podobnie jak lasery, kosmiczni marines, nadświetlne krążowniki i fotonowe torpedy?

Janusz S. - 11:17 24-06-2018
Sama długość (czy raczej krótkość) tej recenzji sugeruje, że tego cyklu nie ma za co pochwalić. Pierwszy tom nie tylko był nudny, ale zawierał też serie całkiem nie trzymających się kupy rozwiązań fabularnych, których prawdopodobieństwo byłoby chyba ujemne gdyby tylko było to możliwe. Skoro drugi tom jest "równie dobry" to pozostaje trzymać się od niego z daleka. Schematyzm i wtórność tego tomu widać nawet w oszczędnym opisie p. Krukowskiego - znowu wracamy do punktu wyjścia bo główna negatywna bohaterka ma oczywiście córunię, która będzie robiła to samo co mamunia tylko bardziej. Ciekawe czy autor wspomniał już coś o wnuczkach i siostrach?

Komentuj


Artykuły

Fantastyka 2017 - plebiscyt


 Wywiad z Brandonem Sandersonem

 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

Recenzje

Howard, A.G. - "Alyssa i czary"


 Maas, Sarah J. - "Dwór skrzydeł i zguby" i "Dwór szronu i blasku gwiazd"

 Watts, Peter - "Poklatkowa rewolucja"

 Carter, Rachel E. - "Pierwszy rok"

 Ibáñez, Andrés - "Księżna jeleń"

 Corey, James S.A. - "Wrota Abaddona"

 Kisiel, Marta - "Pierwsze słowo"

 Lisicki, Paweł - "Epoka Antychrysta"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Królowie Wyldu"

 Bourne, J.L. - "Rozbita klepsydra"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

 Lewandowska, Magdalena i Małgorzata - "Drzewo wspomnień"

 Dworakowski, Witold - "Pani Czterdziestu Żywiołów"

 Kiszela, Marcin - "Ostatni prorok"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS