NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

McDonald, Ed - "Zew kruka"

Stephenson, Neal - "Epoka diamentu"

Ukazały się

antologia - "Gorefikacje III"


 Le Guin, Ursula K. - "Wracać wciąż do domu"

 Stephenson, Neal & Galland, Nicole - "Wzlot i upadek D.O.D.O."

 Flanagan, John - "Pojedynek w Araluenie"

 Kossakowska, Maja Lidia - "Bramy światłości", tom 3

 King, Stephen - "Uniesienie"

 Żamboch, Miroslav - "Mroczny zbawiciel" (2018)

 Jadowska, Aneta - "Dynia i jemioła. Nietypowe historie świąteczne"

Linki


Kisiel, Marta - "Toń"
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: Maj 2018
ISBN: 978-83-280-4515-6
Oprawa: miękka
Format: 135×202 mm
Liczba stron: 316
Cena: 39,99 zł



Kisiel, Marta - "Toń"

Marta Kisiel pomimo niezbyt pokaźnego dorobku literackiego zdążyła już pozyskać sporą grupę fanów, której mogą pozazdrościć znacznie starsi koledzy po piórze. Trzy nominacje do Zajdla, pokaźny fanpage, tłumy na spotkaniach autorskich – to robi wrażenie. Znakiem firmowym prozy Kisiel stał się ciepły i niewymuszony humor, przesympatyczni bohaterzy, a także wiara w siłę podstawowej komórki społecznej, rodziny (choćby i bardzo odbiegającej od ogólnie przyjętej standardów). Nie inaczej jest w "Toni"„Toni” najnowszej powieści autorki.
Rodzina Sternów z przyległościami idealnie wpisuje się w krąg bohaterów „Dożywocia” czy „Nomen Omen” (młody zegarmistrz, tajemniczy architekt i nie mniej tajemnicza eks-nauczycielka). Poszczególne młode kobiety (Klara, Eleonora i Dżusi) mają swój charakterek, nieprzeciętne wady oraz wielkie zalety. Ich życie osobiste to klęska, ale w chwili próby zawsze mogą na siebie liczyć. To wokół nich utkana jest historia podróży w czasie, zaginionych skarbów i ludzkiej nikczemności.
„Toń” to nie tylko ludzie, to także miasto – Wrocław. Stare, niebanalne, niechętnie zdradzające swoje tajemnice, można w nim spędzić całe życie, a i tak pozostanie zagadką. Kisiel na kartach książki nadaje mu życia, odtwarza jego dzieje, czyni go równorzędnym bohaterem opowiadanej historii.
Jak już wspomniałem fabuła jest mocno podporządkowana rodzinnym perypetiom rodziny Sternów, a przez to nie należy do zbyt skomplikowanych. Chociaż autorka mnoży zagadki, to wnikliwy czytelnik bez trudu zdemaskuje tożsamość czarnego charakteru na długo przed bohaterkami. Tylko czy jest to zasadnicza wada? W moim odczuciu zależy od nastawienia odbiorcy. Miłośnicy kryminałów z fantastyką w tle mogą kręcić nosem na banalność rozwiązań, z kolei miłośnicy stylu Marty Kisiel będą po prostu cieszyć się jej prozą. Wszak lubimy to, co znamy, a autorka w „Toni” nie próbuje wyważyć otwartych drzwi; daje za to fanom to, za co darzą ją sympatią.
Gdyby już doszukiwać się wad to, w moim odczuciu, autorka nadużywa chwytów rodem z brazylijskich oper mydlanych, gdzie na koniec wszyscy okazują się spokrewnieni. Wprawdzie w decydującym momencie nie pojawia się zaginiony brat bliźniak, ani nie zostaje zakwestionowane niczyje ojcostwo, ale powiązania między poszczególnymi postaciami są nieco naciągane. Podobny motyw miał już miejsce w „Nomem Omen”, z którym zresztą „Toń” jest dość mocno związana, i już wtedy nie był on najbardziej udany.
Zaletą książki są za to opisy wędrówek w czasie, a szczególnie sceny z oblężonego Wrocławia (czy raczej Festung Breslau), kiedy bohaterowie przemierzają wymarłe uliczki, unikają bombardowań czy spotykają korowód żywych trupów. Sceny te kontrastują z resztą historii i ów dysonans wychodzi powieści na dobre. Ogólnie, wprowadzenie elementów fantastycznych, bo mówimy tu także o magii, i ich przenikanie się z „normalnym” światem są dobrze przemyślane i należą do mocnych stron „Toni”.
Najnowsza książka Marty Kisiel to według wydawcy, dorosłe oblicze autorki. Nie do końca mogę się zgodzić z tą opinią – wspomniany już kilkakrotnie „Nomen Omen” jest książką mocno zbliżoną pod względem klimatu i „ciężaru” fabuły. Jeśli zatem jest ktoś wielbicielem prozy autorki, to lektura „Toni” powinna sprawić mu dużą satysfakcję. Z kolei malkontenci zyskają kolejne argumenty na nie.
Podsumowując – „Toń” to bardzo przyjemne czytadło na lato, które poprawi humor, troszkę postraszy, a także poszerzy wiedzę historyczną o Wrocławiu.



Autor: Adam Szymonowicz


Dodano: 2018-06-19 13:23:01
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Fantastyka 2017 - plebiscyt


 Wywiad z Brandonem Sandersonem

 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

Recenzje

Howard, A.G. - "Alyssa i czary"


 Maas, Sarah J. - "Dwór skrzydeł i zguby" i "Dwór szronu i blasku gwiazd"

 Watts, Peter - "Poklatkowa rewolucja"

 Carter, Rachel E. - "Pierwszy rok"

 Ibáñez, Andrés - "Księżna jeleń"

 Corey, James S.A. - "Wrota Abaddona"

 Kisiel, Marta - "Pierwsze słowo"

 Lisicki, Paweł - "Epoka Antychrysta"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Królowie Wyldu"

 Bourne, J.L. - "Rozbita klepsydra"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

 Lewandowska, Magdalena i Małgorzata - "Drzewo wspomnień"

 Dworakowski, Witold - "Pani Czterdziestu Żywiołów"

 Kiszela, Marcin - "Ostatni prorok"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS