NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Jemisin, N.K. - "Kamienne niebo"

Przybyłek, Marcin - "Gamedec: Zabaweczki"

Ukazały się

Schwartz, Richard - "Pierwszy róg"


 Dębski, Rafał - "Kiedy Bóg zasypia" (wyd. 2)

 Majka, Paweł - "Pokój Światów" (wyd. ilustrowane)

 Wyndham, John - "Dzień tryfidów"

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 2

 Bradbury, Ray - "451° Fahrenheita"

 Wroczek, Szymun - "Piter. Wojna"

 Dawson, Delilah S. - "Phasma"

Linki



Artykuł jest częścią serii PC Peter Grant.
Zobacz całą serię

Aaronovitch, Ben - "Rzeki Londynu" (3 tomy)

Paranormalne kryminały z Londynem w tle


Wbrew pozorom literatura kryminalna i fantastyczna łączą się ze sobą od dawna. Teoretycznie kryminał przywiązany jest do poetyki realistycznej i do bólu racjonalny – przecież przywrócenie racjonalnego porządku (dojście do tego kto, jak i dlaczego zabił) stanowi jego istotę. W praktyce jednak do twórców-założycieli gatunku zalicza się przecież Edgara Allana Poego, którego kojarzymy głównie z opowieści niesamowitych.

Ta specyficzna tradycja, w której fantastyka łączyła się z kryminałem, miała silnych przedstawicieli jeszcze na przełomie XIX i XX wieku. Arthur Conan Doyle, twórca przygód Sherlocka Holmesa, był zapalonym spirytystą. William Hope Hodgson napisał cykl „Tropiciel duchów”, w którym główny bohater opowiada o swoich przygodach z niesamowitymi zagadkami – za częścią z nich faktycznie stoją duchy i zjawy, pozostała część to mistyfikacje popełniane przez ludzi. Wielu pisarzy dołączyło do tej grupy – Arthur Machen, Algernon Blackwood a nawet brytyjski okultysta Aleister Crowley, którego „Przygody Simona Iffa” możemy od niedawna czytać po polsku.

Wraz z XX wiekiem pierwiastek fantastyczny tych utworów nasilał się, aż doszło do swego rodzaju przeciążenia. Wyłonienie się i spopularyzowanie podgatunku urban fantasy, w ramach którego współistnieją w przestrzeni miejskiej dwa światy: materialny i fantastyczny, dało idealną możliwość wykorzystania go do mariażu fantastyki i kryminału. Sukces takich produkcji, jak serial „Nie z tego świata” albo książki (i również ich serialowa adaptacja) o przygodach Harry'ego Dresdena dowodzą jedynie wielkiego potencjału płynącego z tego podgatunku.

Nic dziwnego, że swych sił w nim spróbował Ben Aaronovitch, który w latach 80. zajmował się pisaniem odcinków „Doctora Who” i powieści z jego uniwersum. Od 2011 roku prowadzi serię o przygodach Petera Granta, londyńskiego policjanta, który w wyniku nieoczekiwanej konfrontacji z duchem zaczął specjalizować się w zagadkach z elementem nadprzyrodzonym. W tej chwili seria składa się z 6 powieści, jednej uzupełniającej mini-powieści oraz trzech tomów komiksu, w którym od strony scenariusza Aaronovitcha wspiera Andrew Cartmel a graficznie Lee Sullivan. W Polsce seria zaczęła się ukazywać w 2014 roku nakładem wydawnictwa MAG, ale projekt został wstrzymany po drugim tomie. W roku 2017 wydawnictwo wznowiło serię, wydając ponownie tom pierwszy („Rzeki Londynu”) i drugi („Księżyc nad Soho”) oraz dokładając trzeci – „Szepty pod ziemią”.

Protagonistą serii jest wspomniany Peter Grant, młody, początkujący policjant pracujący dla londyńskiej policji. Nie radzi sobie zbyt dobrze w wybranym zawodzie, aż pewnego dnia odkrywa swoje nadprzyrodzone zdolności. Podczas jednej sprawy udaje mu się nawiązać kontakt z duchem. Okazuje się, że doświadczenia Petera nie są niczym nadzwyczajnym... czy raczej: są nadzwyczajne, ale o tej nadzwyczajności odpowiedni przedstawiciele odpowiednich służb wiedzą już od dawna. Ujawnienie się magicznego talentu stanowi punkt zwrotny w karierze Petera, który od tej pory pod okiem doświadczonego inspektora Thomasa Nightingale'a będzie zagłębiał się w arkana wiedzy tajemnej i szemrane środowisko londyńskich przedstawicieli "drugiej strony" rzeczywistości.


Fabuła w powieściach Aaronovitcha często biegnie dwutorowo. W „Rzekach Londynu” Grant musi rozwikłać tajemnicę serii opętań, w wyniku których zwykli obywatele stają się żądnymi krwi mordercami. Jednocześnie zostaje wrzucony w sam środek konfrontacji pomiędzy zwaśnionymi rzecznymi bóstwami i ich rodami. W „Księżycu nad Soho” bada zagadkę morderstwa dziennikarza w klubie z tytułowej dzielnicy, jednocześnie podążając tropem zabójstw amatorskich muzyków jazzowych. I tak samo w „Szeptach pod ziemią” śmierć syna amerykańskiego senatora nakłada się na pewne wydarzenia w londyńskim metrze. Bardzo często dwie sprawy, początkowo wydające się nie mieć ze sobą nic wspólnego, okazują się w ten czy inny sposób powiązane. Nic w tym dziwnego, skoro magiczne więzi oplatają całe miasto.

Właśnie miasto, wielki Londyn, jest w tej serii szczególnie ważne. To niemal żywy organizm. Wraz z Peterem Grantem odkrywamy różne jego oblicza. Tamizę w „Rzekach...”, Soho w „Księżycu...”, metro w „Szeptach...”. Ale w każdej z tych powieści wchodzimy też w różne środowiska: dziennikarzy, muzyków, polityków. Tę wielobarwność upodobali sobie czytelnicy tradycyjnych kryminałów, w których ta zmiana tła akcji była świetnym sposobem zwalczania literackiej monotonii. Aaronovitch przenosi ją na grunt kryminału fantastycznego i wychodzi mu to całkiem dobrze.

Cykl z Peterem Grantem ma też inne oblicze, które możemy określić jako humorystyczne. W tradycyjnych kryminałach raczej nie uświadczymy tego elementu, lub najwyżej w bardzo ograniczonych dawkach. Aaronovitch nie musi się jednak powstrzymywać, bo przecież fantastyka, w której stoi jedną nogą, nie tylko dopuszcza komizm, ale i mu przyklaskuje – przypomnijcie sobie chociażby nieodżałowanego Terry'ego Pratchetta. Aaronovitch nie osiąga co prawda wyżyn humoru Świata Dysku, ale dawkuje go hojnie, acz z należytym umiarem. Seria o przygodach Granta jest z pewnością literaturą poważną, choć pełną dobrego humoru. Zwykle bierze się on ze swego rodzaju nieporadności głównego bohatera - zarówno w kontaktach z nadnaturalnym, jak i w czysto ludzkich relacjach. Ma to wszakże swoje granice, przez co poczciwy policyjny aspirant nie wydaje się skończonym idiotą.

„Rzeki Londynu”, „Księżyc nad Soho” oraz „Szepty pod ziemią” mają wszystkie elementy, jakich oczekiwać moglibyśmy od dobrze napisanych powieści kryminalno-fantastycznych: wciągającą fabułę, interesująco skonstruowany świat (a w zasadzie dobrze przenikające się dwa światy), trzymające w napięciu zagadki i odpowiednio dawkowany humor. Do tego trochę romansu, politycznych intryg i dużo, dużo Londynu, miasta bardzo wdzięcznego dla pisarzy, zwłaszcza fantastyki.



Autor: Aleksander Krukowski
Dodano: 2018-03-30 12:41:15
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Księgę mieczy"


Artykuły

Modyfikowany Węgiel - powieść a serial


 Co będzie warto czytać z polskiej fantastyki w 2018 roku?

 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

 Drugi wywiad z Rafałem Kosikiem

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e07)

Recenzje

Hutchinson, Dave - "Europa jesienią"


 Beckett, Chris - "Matka Edenu"

 Bourne, J.L. - "Więcej niż wygnanie"

 Dick, Philip K.; Nelson, Ray - "Inwazja z Ganimedesa"

 Rosenberg, Aaron - "Fale ciemności"

 Simmons, Dan - "Endymion"

 Jemisin, N.K. - "Kamienne niebo"

 MacLeod, Ian R. - "Czerwony śnieg"

Fragmenty

 Wroczek, Szymun - "Piter. Wojna"

 Ruda, Aleksandra - "Sztylet ślubny"

 Kańtoch, Anna - "Tajemnica godziny trzynastej"

 Maas, Sarah J. - "Wieża Świtu"

 Ruszkiewicz, Jarosław - "Cassandra"

 Piskorski, Krzysztof - "Zadra" (wydanie rozszerzone)

 Gromyko, Olga - "Wiedźma Naczelna"

 Hobb, Robin - "Wyprawa Błazna"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS