NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Stephenson, Neal & Galland, Nicole - "Wzlot i upadek D.O.D.O."

Bourne, J.L. - "Rozbita klepsydra"

Ukazały się

antologia - "Gorefikacje III"


 Le Guin, Ursula K. - "Wracać wciąż do domu"

 Stephenson, Neal & Galland, Nicole - "Wzlot i upadek D.O.D.O."

 Flanagan, John - "Pojedynek w Araluenie"

 Kossakowska, Maja Lidia - "Bramy światłości", tom 3

 King, Stephen - "Uniesienie"

 Żamboch, Miroslav - "Mroczny zbawiciel" (2018)

 Jadowska, Aneta - "Dynia i jemioła. Nietypowe historie świąteczne"

Linki


Maberry, Jonathan - "Pacjent Zero"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Joe Ledger
Tytuł oryginału: Patient Zero
Tłumaczenie: Anna Studniarek
Data wydania: Październik 2017
ISBN: 978-83-7480-830-9
Oprawa: miękka
Liczba stron: 448
Cena: 35,00
Rok wydania oryginału: 2009
Tom cyklu: 1



Maberry, Jonathan - "Pacjent Zero"

Zero nowości, zero myślenia


„Pacjent Zero”, powieść inaugurująca cykl o przygodach Joe Ledgera (liczący już 9 tomów!), jest smutnym przykładem literatury złej na wielu poziomach. W zamierzeniu seria wydaje się ciekawa: we współczesnym świecie pojawiają się potwory znane z fantastycznych opowieści: zombie, wampiry, mutanty i tak dalej. Stanowią one realne zagrożenie, więc amerykańska agencja, zwana Wojskowym Departamentem Nauki, tworzy specjalną jednostkę bojową do zwalczania tego typu aberracji, które w świecie kreowanym przez Jonathana Maberry'ego nie biorą się z mitów, legend czy magii, ale nowoczesnych technologii. By skutecznie stawić im czoła, oddział WDN również sięga po nowoczesną technologię szpiegowania i zabijania.

Na razie nie jest źle. Może niezbyt oryginalnie, ale jeszcze nie źle. Przyjrzyjmy się więc pierwszemu tomowi, który opowiada o zombie. Inauguracyjną misją Ledgera jest powstrzymanie plagi nieumarłych, która jest efektem... islamskiego ataku terrorystycznego. Czego się bać na nowojorskim bruku, prawda? Ale Ledger jest prawdziwym facetem, co to chodzi zawsze w bojówkach, nigdy w rurkach. Potrafi wszystko: doskonale walczy wręcz, świetnie radzi sobie z bronią palną, podobnie z białą. Nie jest zwykłym osiłkiem, zna języki obce, metody wywiadowcze, czytuje Nietzschego... no, to ostatnie to akurat nieprawda. Ale jest realizacją Ubermenscha, więc wychodzi prawie na to samo!

Ledger musi być twardy i cyniczny, bo w takim żyje świecie. W świecie pełnym zagrożeń i spisków. Islamiści chcą zniszczyć Amerykę, ale i w ojczyźnie wolności sprawy nie mają się najlepiej - ciąży nad nią widmo bezdusznego kapitalizmu. Firmy farmaceutyczne zamiast leczyć, same wymyślają choroby, by móc podnosić swoje zyski. Słowem - współczesny świat to bagno, z którym trzeba zrobić porządek. I całe szczęście, że jest Ledger oraz jego drużyna świetnie wykwalifikowanych, gotowych na każde poświęcenie żołnierzy. No, może z wyjątkiem jednego zdrajcy, tylko nie wiadomo, kto nim jest.

W temacie zombie „Pacjent Zero” nie ma nic nowego do powiedzenia. Film „Zombie strippers” prezentuje podejście do tematu świeższe niż powieść Maberry'ego, a jest o striptizerkach zamieniających się powoli w zombie (i czytających Nietzschego). Piosenka „Zombie prostitute” Voltaire'a... cóż, wnosi może tyle samo, ale jest przynajmniej zabawna. I z nikogo nie robi terrorystów. Zwłaszcza w kraju, gdzie skrajna prawica sprawia dużo większe problemy niż islamiści.

Zastanawiam się, czego możemy spodziewać się w kolejnych tomach. Może wampiry powstałe w wyniku kobiecego nieposłuszeństwa, albo groźne mutacje zachodzące tylko u Latynosów? Och, kto by na to zwracał uwagę w powieści, w której jest tyle strzelania, siekania i prawdziwie męskiej rozrywki. Nie ma tu miejsca na jakieś myślenie. Pochłaniajmy strony niczym zombie mózgi.



Autor: Aleksander Krukowski
Dodano: 2018-01-29 21:05:49
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Shedao Shai - 08:57 30-01-2018
Miała być recenzja, jest jakaś pieniacka litania. Katedra kłamie!

Fidel-F2 - 09:09 30-01-2018
Po co w ogóle takie śmieci recenzować?

Shadowmage - 09:12 30-01-2018
Żebyś mógł zamieścić zbędny komentarz.

A mnie książka też nie podeszła. Z różnych przyczyn.

nosiwoda - 10:00 30-01-2018
"nowojorskim", no i w końcu Ledger czy Ladger?

Komentuj


Artykuły

Fantastyka 2017 - plebiscyt


 Wywiad z Brandonem Sandersonem

 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

Recenzje

Howard, A.G. - "Alyssa i czary"


 Maas, Sarah J. - "Dwór skrzydeł i zguby" i "Dwór szronu i blasku gwiazd"

 Watts, Peter - "Poklatkowa rewolucja"

 Carter, Rachel E. - "Pierwszy rok"

 Ibáñez, Andrés - "Księżna jeleń"

 Corey, James S.A. - "Wrota Abaddona"

 Kisiel, Marta - "Pierwsze słowo"

 Lisicki, Paweł - "Epoka Antychrysta"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Królowie Wyldu"

 Bourne, J.L. - "Rozbita klepsydra"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

 Lewandowska, Magdalena i Małgorzata - "Drzewo wspomnień"

 Dworakowski, Witold - "Pani Czterdziestu Żywiołów"

 Kiszela, Marcin - "Ostatni prorok"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS