NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Stephenson, Neal - "Epoka diamentu"

Kirby, Matthew J. - "Assassins Creed. Przeznaczenie bogów"

Ukazały się

Gwynne, John - "Zawiść"


 Weisman, Greg - "Traveler. Wędrowiec"

 Masterton, Graham - "Martwe tańczące dziewczynki"

 Arnopp, Jason - "Ostatnie dni Jacka Sparksa"

 Ziemiański, Andrzej - "Virion. Obława"

 King, Stephen - "Bastion" (2018)

 Mull, Brandon - "Skoczkowie w czasie"

 Poe, Edgar Allan - "Miasto w morzu i inne utwory poetyckie"

Linki


Chambers, Becky - "Daleka droga do małej, gniewnej planety"
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Cykl: Wayfarers
Tytuł oryginału: The Long Way to a Small, Angry Planet
Tłumaczenie: Agnieszka Sylwanowicz
Data wydania: Październik 2017
ISBN: 978-83-8116-138-1
Oprawa: miękka
Format: 140x205 mm
Liczba stron: 494
Cena: 37,90 zł
Rok wydania oryginału: 2014
Tom cyklu: 1



Chambers, Becky - "Daleka droga do małej, gniewnej planety"

Po przeczytaniu tej powieści stwierdziłem, że mój gust czytelniczy zdecydowanie rozjeżdża się z większością tych, którzy tę książkę przeczytali i ocenili w serwisie Goodreads. Nie jestem w stanie się nią zachwycić, ani tym bardziej uznać za arcydzieło współczesnej SF (za wpisem na okładce, który chyba wymyślił jakiś marketingowiec). Nie oznacza to, że jest to powieść zła. Jest przeciętna.

Fabuła zaczyna się od ucieczki głównej bohaterki, która dostaje angaż na „Wędrowcu”, kosmicznym statku mającym lata świetności za sobą. Dla bohaterki, która wpadła w kłopoty, jest to jednak idealna przystań. Pod zmienionym nazwiskiem dostaje na nim pracę jako specjalistka od papierologii i kontaktów handlowych/urzędowych. Poznaje załogę złożoną z różnych osobników: ludzi i obcych ras. Taki fantastyczny odpowiednik wielokulturowego środowiska pracy, w którym wszyscy dobrze się znają, dobrze ze sobą żyją i współpracują. Wykreowany świat to również kosmos pełen obcych ras „zjednoczonych” pod wspólnym „zarządem”. Jest zatem dosyć typowo i bez niespodzianek. Bohaterkę i jej towarzyszy pod wodzą kapitana „Wędrowca” czeka trudna misja handlowa prowadząca do tytułowej planety. Misja to może zbyt mocne słowo – po prostu kontrakt, robota do wykonania.

Zaczynałem czytać tę powieść z mylnym przeświadczeniem, że to standalone, a nie początek cyklu. Jednak kiedy po przeczytaniu siedemdziesięciu stron zorientowałem się, że wciąż trwa ekspozycja, wiedziałem już, że się myliłem. Że to, co się teraz zaczyna, skończy się w bliżej nieokreślonej przyszłości, w n-tym tomie przygód bohaterów. Nie jest to zarzutem. Humor chwilowo poprawił mi opis działania technologii pozwalającej na podróże w kosmosie (budowanie tuneli czasoprzestrzennych), który trwa dobrych kilka stron (od 85 do 93) i nie nudzi. Nie mam kompetencji do tego, aby go odnieść do nauki, ale przecież nie jest to „twarda” SF; w zasadzie autorka mogłaby wymyślić każdą w miarę prawdopodobnie brzmiącą bzdurę na ten temat i nie byłoby podstaw, aby się czepiać. Becky Chambers to się udało, bo koncept mi wyjątkowo przypadł do gustu. Dodatkowo wciąż jeszcze wtedy cieszyłem się, że czytam fantastykę, której targetem nie jest młodzież. Jednak im dalej w powieść, tym radość okazywała się przedwczesna. Nie dlatego, że bohaterami były niedorostki (wręcz przeciwnie), które – typowe dla takich powieści – zachowują się, jakby pozjadały wszystkie rozumy. Powodem było to, że autorka traktuje czytelników trochę jak dzieci, którym wszystko trzeba wyłożyć a do tego oblec jeśli nie całą fabułę, to większość wydarzeń w jakiś trochę nieznośny liberalny dydaktyzm. Nie jest nachalny i być może to wrażenie wynikało z mojego przewrażliwienia.

W zasadzie nie przejmowałbym się tym w ogóle, gdyby fabuła oferowała ciekawą akcję. Niestety ta jest bardzo statyczna, koncentruje się wokół epizodycznych wydarzeń. Czasami miałem wrażenie, że historia to zbiór dziwnie (bo osadzonych na statku kosmicznym i dotyczących przedstawicieli różnych gatunków) obyczajowych opowiadań zgrabnie ze sobą połączonych w powieść. Trochę ratują wszystko bohaterowie – ale to dzięki ich różnorodności. Jednak na dłuższą metę nie wynika z tego żaden ciekawy konflikt, napięcie, relacja. Jednocześnie jest w tym jakiś ciekawy (zamierzony?) realizm, skoro akcja skupia się wokół prozaicznych wydarzeń. To może w gruncie rzeczy działać na korzyść tej powieści. Oferuje w nurcie space-operowym (choć: czy każda powieść z akcją w kosmosie i na statku kosmicznym to od razu space opera?) coś świeżego. Nie ma wielkich (ani nawet małych) kosmicznych starć, nie ma (na razie?) wielkich intryg politycznych, nie ma zapowiedzi Przygody. Jest spokojnie, jednostajnie, niemal obyczajowo.

Być może to wszystko jest „zasługą” tego, że „Daleka droga do małej, gniewnej planety” to początek cyklu. Ale w takim tempie prowadzenia fabuły zapowiada się to na tasiemiec lub wielki zakalec. Finalnie najbardziej intrygujący w tej powieści okazuje się tytuł.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2017-12-18 14:05:56
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wodę na sicie"


Artykuły

Wywiad z Dmitrem Glukhovskym


 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

 Co będzie warto czytać z polskiej fantastyki w 2018 roku?

 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

Recenzje

del Toro, Guillermo & Hogan, Chuck - "Wieczna noc"


 Baxter, Stephen - "Proxima"

 Kosik, Rafał - "Różaniec"

 Bradley, Marion Zimmer - "Mgły Avalonu"

 Golden, Christie - "Cisza przed burzą"

 Brzezińska, Anna - "Woda na sicie"

 Miller, Madeline - "Kirke"

 Pettersen, Siri - "Bańka"

Fragmenty

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

 Lewandowska, Magdalena i Małgorzata - "Drzewo wspomnień"

 Dworakowski, Witold - "Pani Czterdziestu Żywiołów"

 Kiszela, Marcin - "Ostatni prorok"

 Sudomir, Agnieszka - "Szablon"

 Brzezińska, Anna - "Woda na sicie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS